Dyktator robi czystkę we władzach. Pluton egzekucyjny w „podziękowaniu” za szczyt

Kim Dzong Un / http://en.kremlin.ru

Paweł Kryszczak

Dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl, gdzie pisze o obronności.

Kontakt z autorem

  

Jak donoszą południowokoreańskie media, w sąsiedniej Korei Północnej stracono Kim Hjok Czola, polityka uznawanego za prawą rękę dyktatora Kim Dzong Una, oraz innych wysokich rangą członków resortu spraw zagranicznych. Ponadto kilku prominentów trafiło do obozów pracy. Wszyscy byli odpowiedzialni za przygotowanie lutowego szczytu w Wietnamie z udziałem przywódców USA i KRLD.

Północnokoreański specjalny przedstawiciel ds. kontaktów ze Stanami Zjednoczonymi Kim Hjok Czol oraz czterech urzędników północnokoreańskiego MSZ zostało w marcu br. rozstrzelanych przez pluton egzekucyjny na lotnisku Mirim na obrzeżach Pjongjangu” – poinformował w piątek południowokoreański dziennik „Chosun Ilbo”. Kara śmierci została zasądzona ze względu na oskarżenia dotyczące szpiegostwa na rzecz Stanów Zjednoczonych. Negocjator Kim Hjok Czol miał źle zrelacjonować negocjacje „bez właściwego zrozumienia intencji” Stanów Zjednoczonych.

– Ktoś musiał być winien fiaska szczytu Trump–Kim w Hanoi, który nie zakończył się zawarciem żadnego porozumienia

– mówi „Codziennej” dr Rafał Brzeski, ekspert ds. międzynarodowych.

– Według dyktatury komunistycznej za niepowodzenia nie jest odpowiedzialny wódz, a jedynie przedstawiciele establishmentu, którzy wiedzieli jak najwięcej i mogliby wykazać niekompetencje Kim Dzong Una – dodaje ekspert.

Czystkami po nieudanym szczycie w Wietnamie został objęty również jeden z głównych negocjatorów, którym był Kim Jong Czol. Szef wydziału odpowiedzialnego za kontakty z Koreą Południową został zesłany do zlokalizowanego przy granicy z Chinami obozu pracy i reedukacji. W to samo miejsce trafiła również Kim Song Hje, która była w zespole odpowiedzialnym za zorganizowane szczytu w Hanoi. Jej pomysł na zniesienie sankcji za likwidację głównego kompleksu nuklearnego w Yongbyon został przez Stany Zjednoczone odrzucony.

Do więzienia wtrącono także tłumaczkę przywódcy Korei Północnej. Shin Hye Yong podczas szczytu w Hanoi miała dopuścić się pomyłek w tłumaczeniu, które podważyły pozycję i autorytet dyktatora.

– Czystki w delegacji odpowiedzialnej za przygotowanie rozmów z prezydentem Stanów Zjednoczonych mogą być sygnałem, że Kim zmienia stanowisko i chciałby wrócić do negocjacji. Być może w ten sposób dyktator KRLD chce pokazać, że fiasko rozmów nie było błędem jego, a urzędników i jest chętny do podjęcia dalszych rozmów z prezydentem USA Donaldem Trumpem

– zauważa dr Rafał Brzeski.

Tekst pojawił się w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Policja użyła paralizatora wobec 18-latka. Wkrótce wyrok

/ Schwarzenarzisse

  

Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie odbyła się rozprawa odwoławcza od wyroku wobec czterech byłych policjantów skazanych nieprawomocnie na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu m.in. za użycie paralizatora wobec zatrzymanego 18-latka. Wyrok zostanie ogłoszony 24 września.

Pokrzywdzony Kornel Ś. został zatrzymany przez policjantów Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu w nocy z 17 na 18 lipca 2016 r. w związku z bójką w okolicy Pomnika Zaślubin z Morzem. Miał wówczas 18 lat. Już na komendzie, poza miejscem zdarzenia, jeden z funkcjonariuszy Marcin W. miał użyć wobec niego paralizatora. Trzech miało pozwolić na znęcanie się nad Kornelem Ś.

7 lutego 2019 r. Sąd Rejonowy w Kołobrzegu wydał nieprawomocny wyrok na czterech oskarżonych. Zarówno obrona, jak i prokuratura, wniosły apelację do Sądu Okręgowego w Koszalinie. We wtorek odbyła się rozprawa odwoławcza.

Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie i będący w składzie orzekającym sędzia Sławomir Przykucki, "obrona chce uniewinnienia dla nieprawomocnie skazanych, natomiast prokurator uchylenia wyroku w części uniewinniającej nieprawomocnie skazanych i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia".

Przykucki poinformował, że sąd ogłosi wyrok 24 września o godz. 11:30.

Rozprawa odwoławcza miała odbyć się w czerwcu, jednak ze względu na niestawiennictwo pokrzywdzonego została odroczona.

Kołobrzeski sąd w lutym nieprawomocnie skazał Marcina W. na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, a Bartosza M., Zbigniewa W. i Kamila K. na 1 rok więzienia w zawieszeniu na rok.

Sąd ponadto zakazał Marcinowi W. wykonywania zawodu policjanta na okres 2 lat oraz orzekł o nawiązce na rzecz pokrzywdzonego w kwocie 10 tys. zł. Pozostali skazani nie mogą wrócić do zawodu przez 1 rok. Muszą zapłacić pokrzywdzonemu po 3 tys. zł.

Sąd uniewinnił oskarżonych od niedopełnienia obowiązków poprzez niepoinformowanie pokrzywdzonego o przysługujących mu prawach w tym do kontaktu z rodziną i z obrońcą.

Białogardzka prokuratura chciała wówczas dla oskarżonego Marcina W. kary 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, zakazu wykonywania zawodu policjanta na okres 5 lat, przeproszenia pokrzywdzonego oraz nawiązki na jego rzecz w kwocie 60 tys. zł. Natomiast wobec Bartosza M., Zbigniewa W. i Kamila K. wnioskowała o 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, zakaz wykonywania zawodu na okres 3 lat, przeproszenie pokrzywdzonego oraz nawiązkę od każdego po 20 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego.

Obrona wnosiła o uniewinnienie.

Marcin W. został oskarżony o to, że przekroczył uprawnienia i nie dopełnił ciążących na nim obowiązków, stosował groźbę i przemoc wobec Kornela Ś. w celu uzyskania informacji, znęcał się nad pozbawionym wolności Kornelem Ś. Miał czterokrotnie użyć wobec pokrzywdzonego paralizatora, wywołując tzw. test iskry i powodując u Kornela Ś. 16 oparzeń termicznych I i II stopnia.

Pozostali policjanci zostali oskarżeni o niedopełnienie obowiązków, jak również o przekroczenie uprawnień i zezwolenie na znęcanie się nad zatrzymanym przez Marcina W.

Żaden z oskarżonych w trakcie procesu, który rozpoczął się 6 marca 2018 r., nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl