Niemiecki szkoleniowiec podsumował wszystko w swoim stylu - czyli na kompletnym luzie. Klopp po wygranym finale w pomeczowym wywiadzie... zaśpiewał hit zespołu Salt-n-Pepa: "Let's talk about sex". Tylko sex zastąpił podobnie brzmiącym six - nawiązując do sześciu spotkań finałowych, które jego zespoły kończyły porażką.

Kapitalna wypowiedź pomeczowa - a przy okazji okazało się, że Klopp jest muzykalny :)

Taka wypowiedź może szokować w świecie pełnym trenerów, którzy po każdym meczu mówią w zasadzie to samo - w zależności od wyniku rywalizacji. Klopp na prośbę dziennikarzy dodał jednak do piosenki dwa słowa o samym spotkaniu:

Widzieliście kiedyś taką drużynę? Walczy, mimo że w baku brakuje już paliwa. Za nami trudny mecz, który był ukoronowaniem całego sezonu. Rywale grali najlepiej, jak potrafią, my - nie. Nasz bramkarz miał kilka ważnych interwencji. To zwycięstwo jest niesamowite. Jestem przeszczęśliwy, że to moi piłkarze teraz się cieszą. To najwspanialszy wieczór. Byłem już w tak wielu finałach, większość przegrałem. Ten dedykuję mojej rodzinie oraz kibicom, którzy tak długo cierpieli.

W Liverpoolu cieszą się z szóstego triumfu w Pucharze Mistrzów nawiązując do okładki słynnego albumu Beatlesów "Abbey Road"