USA ostrzegają Niemcy

/ Brücke-Osteuropa [Public domain], from Wikimedia Commons

  

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo podczas dzisiejszego spotkania w Berlinie z ministrem spraw zagranicznych RFN Heiko Maasem ostrzegł Niemcy przed dopuszczeniem chińskiego koncernu telekomunikacyjnego Huawei do budowy sieci 5G.

Pompeo oświadczył, że sieci telekomunikacyjne, przez które przepływają amerykańskie dane muszą być całkowicie bezpieczne i nie może istnieć najmniejsze ryzyko, że informacje trafią w ręce Komunistycznej Partii Chin. Zdaniem amerykańskiego sekretarza stanu nie da się traktować Huawei w oderwaniu od wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa.

Chiny są zagrożeniem dla USA, Europy i demokracji zachodnich na całym świecie

- przekonywał Pompeo, ostrzegając jednocześnie, że USA będą musiały ograniczyć wymianę wrażliwych danych, jeśli nie będą miały całkowitej pewności co do bezpieczeństwa niemieckiej sieci.

Maas podkreślił z kolei, że jego kraj również poważnie traktuje kwestie bezpieczeństwa, dlatego wprowadził wyśrubowane wymagania, które muszą spełnić firmy uczestniczące w budowie sieci telekomunikacyjnych nowej generacji.

Kolejne wypowiedzi obu polityków na konferencji prasowej potwierdziły istnienie dużych rozbieżności między Berlinem a Waszyngtonem również w innych dziedzinach.

Pompeo zaapelował do innych krajów o przyłączenie się do amerykańskich sankcji przeciwko Iranowi. Maas natomiast oświadczył, że mimo różnicy zdań i sposobów działania Berlin i Waszyngton mają wspólny cel: zapobiegnięcie temu, by Iran wszedł w posiadanie bomby atomowej. Niemcy - podobnie jak Wielka Brytania, Francja, Chiny, Rosja i UE - opowiadają się jednak za dalszą realizację porozumienia nuklearnego z Iranem, z którego USA wycofały się w maju 2018 roku.

USA nie wykluczają też sankcji wobec niemieckich przedsiębiorstw biorących udział w budowie gazociągu Nord Stream 2. Pytany podczas spotkania z dziennikarzami o tę kwestię, amerykański sekretarz stanu odrzekł, że jego kraj nie rozmawia o sankcjach przed ich wprowadzeniem. Ambasador USA w Berlinie Richard Grenell wielokrotnie przestrzegał Niemców, że ich firmy muszą liczyć się z reperkusjami za udział w budowie NS2.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Poland - First to fight". Samorządowcy mówią "nie" kłamstwom Putina i ruszają z nową inicjatywą

/ fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Czterej samorządowcy - prezydenci miast - podpisali się pod apelem zachęcającym przedstawicieli samorządów - ponad partyjnymi podziałami - do "wspólnych działań na rzecz prawdy historycznej" w ramach akcji "Poland First to Fight". "Nie możemy biernie patrzeć i słuchać jak na potrzeby wewnętrznej polityki inne państwa próbują budować fałszywą retorykę" - czytamy w apelu prezydentów.

Jakub Banaszek, prezydent Chełma, zamieścił dzisiaj na Twitterze apel, który inicjuje akcję "Poland First to Fight". Pod oświadczeniem podpisało się - obok Banaszka - trzech innych włodarzy miast: prezydent Stalowej Woli, Lucjusz Nadbereżny, prezydent Zamościa, Andrzej Wnuk oraz prezydent Raciborza, Dariusz Polowy.

Na czym polega akcja zainicjowana przez samorządowców? Wyjaśnienie można znaleźć już na wstępie apelu.

"W ostatnim czasie jesteśmy świadkami próby budowania nowej narracji historycznej dotyczącej okresu II wojny światowej. Jest to próba zmiany historii i postawienia naszego państwa w niekorzystnym fałszywym świetle. (...) Na próby fałszowania historii musimy odpowiedzieć prawdą. (...) Dlatego w obliczu ewidentnej próby zmiany historii zwracamy się do naszych zagranicznych miast partnerskich z prośbą i apelem o przypomnienie prawdy historycznej podczas sesji rad miast, podczas miejskich wydarzeń lub innych stosownych uroczystości. Zwracam się się z prośbą o przesłanie tej informacji dalej - do kolejnych zaprzyjaźnionych miast czy regionów"

- czytamy w liście.

W dalszej części apelu krótko opisane są ważne wydarzenia z okresu II wojny światowej, szczególnie te, które często są przedmiotem manipulacji w polityce historycznej, takie jak wybuch II wojny światowej, pakt Ribbentrop-Mołotow, zbrodnia katyńska, zbrodnia holocaustu czy powstanie warszawskie.

"Prawda historyczna musi wybrzmieć, nie możemy pozwolić na jej fałszerstwo. Nie możemy biernie patrzeć i słuchać, jak na potrzeby wewnętrznej polityki inne państwa próbują budować fałszywą retorykę" - piszą prezydenci, jednocześnie apelując do innych samorządowców, by ponad politycznymi podziałami włączyli się do akcji "Poland First to Fight"

"Dzisiaj wychodzimy z inicjatywą pokazania prawdy, inicjatywą przesłania naszym miastom partnerskim informacji o tym, jak było naprawdę"

- puentują włodarze miast w liście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts