Pomnik Berlinga zniknie z Saskiej Kępy. Już wiadomo, gdzie zostanie przeniesiony

Pomnik Zygmunta Berlinga na Saskiej Kępie w Warszawie / By masti - Own work, CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1727198

  

Stojący na Saskiej Kępie w stolicy pomnik gen. Zygmunta Berlinga zostanie do końca roku przeniesiony do Muzeum Historii Polski. Na jego miejscu ma powstać skwer - poinformował rzecznik dzielnicy Praga-Południe Andrzej Opala. Jak dodał, koszt przenosin pomnika to około 50 tys. zł.

Pomnik dowódcy 1. Armii Wojska Polskiego gen. Zygmunta Berlinga na Saskiej Kępie został odsłonięty w 1985 r.

Postać Berlinga jest przedmiotem sporów. Jego przeciwnicy podkreślają, że podczas współpracy z NKWD opowiadał się za przyszłą Polską jako republiką sowiecką i zarządzał wyroki śmierci na dezerterów i żołnierzy podziemia niepodległościowego. Zdaniem zwolenników Berling zdołał uratować wielu rodaków z sowieckich łagrów.

Po roku 1989 jego pomnik kilkakrotnie był oblewany czerwoną farbą.

Decyzję o usunięciu pomnika podjęto na podstawie ustawy dekomunizacyjnej. W rozmowie z PAP rzecznik Pragi-Południe Andrzej Opala poinformował, że dzielnica jest zobligowana do usunięcia pomnika do końca roku. Ma on trafić do Muzeum Historii Polski.

- Decyzja wojewody jest jednoznaczna, musimy przenieść, tylko szukamy środków na wykonanie całego przedsięwzięcia

 - powiedział Opala. Dodał, że mimo względnie niskiego kosztu przenosin, szacowanego na 50 tys. zł, dzielnica najpierw musi się skupić na priorytetowych wydatkach, m.in. na budowę zespołu szkolno-przedszkolnego na Gocławiu.

Opala powiedział, że propozycja samorządowców zakłada, iż na miejscu pomnika powstanie skwer. Zachęcił jednak, by mieszkańcy dzielnicy zgłaszali swoje pomysły na zagospodarowanie tego miejsca w ramach budżetu obywatelskiego.

Na mocy ustawy dekomunizacyjnej w Warszawie zlikwidowano m.in. Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w Parku Skaryszewskim.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Potępili totalitaryzmy, ale nie komunizm

/ pixabay.com / bboellinger

  

Jednoizbowy parlament Portugalii (Zgromadzenie Republiki) przyjął dziś rezolucję potępiającą totalitaryzmy. W dokumencie, przygotowanym przez rządzącą Partię Socjalistyczną (PS), zabrakło jednak wzmianki o komunizmie.

Projekt autorstwa partii premiera Antonio Costy poparło w 230-osobowym parlamencie 215 posłów: 108 socjalistów, 79 polityków centroprawicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), 19 z Bloku Lewicy (BE), pięciu z prawicowej CDS-PP i czterech z partii Ludzie-Zwierzęta-Przyroda (PAN). Posłanka radykalnie lewicowej partii Livre oraz poseł Inicjatywy Liberalnej (IL) wstrzymali się od głosu.

Mimo że w rezolucji nie wymieniono komunizmu jako ustroju totalitarnego 10 posłów Portugalskiej Partii Komunistycznej (PCP), a także dwóch deputowanych Zielonych (PEV) zagłosowało przeciwko dokumentowi. Podobnie zrobił jedyny w parlamencie poseł prawicowej partii Chega. Podkreślił, że jego “nie” dla rezolucji wynika z faktu, że nie wymieniono w niej komunizmu jako totalitaryzmu.

W rezolucji potępiono “wszystkie totalitaryzmy”. Wprawdzie wspomniano o nazizmie, ale w dokumencie nie znalazła się żadna wzmianka o komunizmie.

W trakcie debaty socjalistyczna posłanka Constanca Urbano de Sousa, była szefowa resortu administracji i spraw wewnętrznych, opowiadając się za działaniami przeciwko “wybielaniu nazizmu”, zaznaczyła również, że “należałoby potępić także totalitaryzm z inspiracji komunistycznej i wszystkie jego okrucieństwa”. Takiego stwierdzenia zabrakło jednak w rezolucji.

W ocenie portugalskich komentatorów i obywateli dominuje przekonanie, że Zgromadzenie Republiki “zbyt łagodnie obeszło się z komunizmem” w dzisiejszej rezolucji. 

Jak powiedział PAP pochodzący z Guardy przedsiębiorca i działacz katolicki Abel Pinto, po ponad czterech dekadach reżimu Antonio Salazara wielu Portugalczyków patrzy dziś z pobłażaniem na komunizm.

Wiedza o zbrodniach komunistycznych w Portugalii jest dziś niewielka. Jedynie starsze pokolenie Portugalczyków pamięta docierające ze Wschodu informacje o prześladowaniu Kościoła i demokratycznej opozycji. Jeszcze w latach 50. i 60. XX wieku jedną z częstych próśb podczas mszy św. w Portugalii było wezwanie "za umęczoną przez komunizm Polskę"

- powiedział PAP Pinto.

Przyjęty w piątek w Lizbonie dokument nawiązuje do rezolucji Parlamentu Europejskiego z 19 września 2019 r., uznającej nazizm i komunizm za “reżimy dokonujące masowych zbrodni, ludobójstwa i deportacji” w XX wieku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl