Polska nie jest samotna w Unii. "Nasz głos wspierają państwa Grupy Wyszehradzkiej i kraje bałtyckie"

W Unii Europejskiej głos Polski wspierają państwa Grupy Wyszehradzkiej i kraje bałtyckie. Jesteśmy grupą, która chce równego podziału unijnego budżetu, by oczekiwania państw członkowskich były proporcjonalnie zaspokojone; nie do końca się tak działo dotychczas - mówiła dziś rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Joanna Kopcińska
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Rzeczniczka rządu była pytana w telewizji Republika, kiedy nastąpi rekonstrukcja rządu w związku z wyborem kilku ministrów na europosłów.

"W związku z tym, że mamy nowe zadania przed sobą, z woli wyborców będziemy budować teraz silną Polskę w UE, działać w PE, te zmiany są konieczne. Premier Mateusz Morawiecki ogłosi je w niedługim czasie"

- mówiła Kopcińska. Wskazywała, że zgodnie z przepisami ministrowie, którzy uzyskali mandat europosła mają 14 dni na rezygnację ze swoich funkcji.

Kopcińska dziękowała wszystkim tym, którzy wzięli udział w niedzielnych eurowyborach, szczególnie głosującym na PiS. Oświadczyła też, że bardzo cieszy ją rekordowo wysoka frekwencja. "Polacy to bardzo mądry naród, Polacy wiedzą, czego chcą, Polacy kochają swoją ojczyznę. Nie wyobrażam sobie, żeby nie chcieć budować jej silnej" - dodała.

Jak podkreśliła rzeczniczka rządu, "piękne zwycięstwo" w wyborach nie usypia polityków PiS. "My już w zasadzie od poniedziałku zabraliśmy się do pracy. Przed nami kolejne wybory, bardzo ważne, jesienne, ale też to, co najważniejsze, czyli realizacja naszych obietnic wyborczych" - mówiła. Jej zdaniem, to właśnie te programy przekonały Polaków, by oddać głos na PiS.

Kopcińska przypominała też, że we wtorek w Brukseli odbył się nieformalny szczyt UE, gdzie zapoczątkowano rozmowy na temat obsady najważniejszych stanowisk. Podczas szczytu nie zapadły żadne wiążące decyzje.

Rzeczniczka rządu zwracała uwagę, że głos Polski wsparty jest m.in. głosem państw Grupy Wyszehradzkiej i krajów bałtyckich.

"Dlaczego? Dlatego, że jesteśmy za tym, żeby głosy Polski i środka Europy były słyszane, bo mamy silne mandaty, mamy silną pozycję, jesteśmy grupą, która chce jednego - zrównoważonego rozwoju, równego podziału unijnego budżetu na kolejne lata. Tak, żeby oczekiwania państw członkowskich były proporcjonalnie zaspokojone. Nie do końca się tak działo dotychczas"

- oceniła.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#UE #Polska #Grupa V4

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo