We wtorek rano do Warszawy dotarła fala wezbraniowa i zalała m.in. plaże pod mostem Poniatowskiego i szlak pieszo-rowerowy na brzegu.

Przez Warszawę i południowe Mazowsze przechodzi na Wiśle fala wezbraniowa.

„Poziom wody na Wiśle w Warszawie utrzymuje się na ok. 578 cm. Jest stabilny od godz. 20.00 we wtorek, nie podnosi się"

– powiedział dziś rzecznik mazowieckiego komendanta wojewódzkiego PSP mł. bryg. Karol Kierzkowski.

Służby, m.in. straż miejska i policja, patrolują bulwary i pilnują, aby nikt na nie wchodził.

Właściciele nadwiślańskich klubokawiarni zostali poproszeni przez miasto o zabezpieczenie lokali i zamknięcie kanalizacji, opróżnienie pojemników na śmieci oraz zabranie krzeseł i stolików. Dodatkowo miasto zabezpieczyło 260 tys. worków oraz piasek na wypadek, gdyby zaistniała potrzeba wzmocnienia wałów. Ze względów bezpieczeństwa obowiązuje zakaz wchodzenia na międzywały. Podczas największego wezbrania wody nie można też przebywać na działkach na Mokotowie. Dodatkowo służby zostały skierowane do zapewnienia bezpieczeństwa na mostach, na których gromadzącą się ludzie obserwujący rzekę. 

Prezydent stolicy zaapelował we wtorek o ostrożność i słuchanie poleceń służb, by "uniknąć sytuacji, w której życie ludzkie mogłoby być narażone na jakikolwiek szwank". Jednak sam zdecydował się narazić i… wyszedł na bulwary.

Zrobiono fotografię, przedstawiono jak bohatera. Efekt? Odwrotny do zamierzonego.

Jak komentowali to internauci? Śmiechu było co nie miara. To trzeba zobaczyć:

W komentarzach pod zdjęciem kpin ni było końca...

W jakiej gazecie pojawiła się fotografia? Bez niespodzianek.