Nadał polecony z wymówką Tuska, zdziwiony, że nie doszedł. Tak działa Roman Giertych

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Donald Tusk nie stawi się przed komisją śledczą ds. VAT. Jednocześnie przewodniczący Marcin Horała napisał na Twitterze, że do komisji nie wpłynęła żadna informacja, iż Tusk nie stawi się na przesłuchaniu, na co Roman Giertych zareagował upubliczniając potwierdzenie nadania listu poleconego z... piątku. Komentarz w sieci: "Jak się nadało w piątek wieczorem list polecony EKONOMICZNY (trzy dni robocze według strony PP), to nic dziwnego, że nie doszło".

Na dzisiejszym posiedzeniu sejmowej komisji śledczej ds. VAT - zgodnie z ustalonym harmonogramem - miał zostać przesłuchany były premier Donald Tusk.

Szef Rady Europejskiej, pytany wczoraj w Brukseli przez dziennikarzy Polsat News i TVN24, czy pojawi się na przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą, powiedział jednak, że nie będzie to możliwe w tym tygodniu.

"W zeszłym tygodniu mój pełnomocnik poinformował, że jestem dokładnie od jutra na czele delegacji europejskiej w kilku państwach azjatyckich, ale jestem przekonany, że pełnomocnik znajdzie z komisją datę, która będzie możliwa"

- zaznaczył.

"Zawsze, mimo mojej negatywnej oceny co do niektórych intencji czy zamiarów, ale czy to była prokuratura czy komisje, ja stawiam się, kiedy organy państwa polskiego mnie wzywają"

- stwierdził.

Pytany o to, kiedy stawi się przed komisją, odpowiedział, że jeszcze nie wie.

"W tym tygodniu nie będzie to możliwe, ale na pewno znajdziemy czas, taki, który będzie można uzgodnić"

- dodał Tusk.

Przewodniczący komisji ds. VAT Marcin Horała zapewne ze zdumieniem przyjął informację o planowanej nieobecności Tuska. Jak napisał na Twitterze, do komisji nie wpłynęła żadna informacja, że Tusk nie stawi się na przesłuchaniu. Jednak posiedzenie komisji odbędzie się zgodnie z planem.

Roman Giertych również na Twitterze napisał: "Przewodniczący Komisji ds. VAT stwierdził, że wniosek (którego jak twierdzi nie dostał) o usprawiedliwienie nieobecności PDT ma związek z rezultatem wyborów. Załączam dowód nadania z piątku. Może Pan Panie Pośle złoży interpelacje w sprawie powolnego działania Poczty Polskiej?" - pyta. 

Tymczasem, jak możemy zobaczyć, został nadany... w piątek.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polka uwolniona z rąk porywaczy

zdjęcie ilustracyjne / Paul Sableman CC BY 2.0

  

22-letnia Polka uprowadzona w nocy z piątku na sobotę w Holandii została uwolniona przez niemieckich antyterrorystów. Rzecznik policji w Kolonii poinformował w poniedziałek, że trójka porywczy, dwóch Polaków i Czech, trafiła do aresztu śledczego.

Kobieta została uprowadzona z domku letniskowego w miejscowości Opmeer, na północ od Amsterdamu. Jak podaje holenderska agencja informacyjna ANP około 1.00 w nocy w sobotę kilku mężczyzn zapukało do drzwi budynku i następnie grożąc bronią zmusiło kobietę, by wsiadła do ich auta. Policja w Kolonii podaje, że porywaczy było trzech, mieli 26, 27 i 32 lata.

Świadkowie zdarzenia natychmiast powiadomili holenderską policję, jednak przestępcom udało się uciec przez granicę do Niemiec. Śledczy z Kolonii, którzy przejęli sprawę, w sobotę po południu namierzyli dom w miejscowości Bergheim na zachód od Kolonii, w którym mogli przebywać porywacze. - Istniały poszlaki, że mogą tam przebywać osoby powiązane z porwaniem - poinformował rzecznik policji.

Podczas, gdy antyterroryści z jednostki SEK przygotowywali się do szturmu domu, inna grupa funkcjonariuszy zlokalizowała na autostradzie A57 koło miasteczka Willich auto, w którym dwóch mężczyzn przewoziło 22-latkę. Kiedy około godziny 21.00 samochód zjechał z autostrady i zatrzymał się na światłach, policja przypuściła atak i uwolniła kobietę. Nic jej się nie stało. Dwóch porywaczy zostało lekko rannych. W domu w Bergheim zatrzymano trzeciego mężczyznę biorącego udział w porwaniu.

Rzecznik policji w Kolonii poinformował w poniedziałek, że wszyscy znajdują się obecnie w areszcie śledczym. Jak ustalono w trakcie przesłuchań jeden z porywaczy jest byłym partnerem kobiety, która po rozstaniu przeprowadziła się do Holandii. Mężczyzna nie mógł się z tym pogodzić i postanowił ją zmusić do powrotu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl