Gowin: będziemy pracować na zaufanie

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Wyniki eurowyborów stawiają nas w pozycji faworyta, ale nie przesądzają zwycięstwa w wyborach parlamentarnych. Musimy z pełną pokorą ciężko pracować na to, żeby podtrzymać zaufanie Polaków - mówił wicepremier Jarosław Gowin w niedzielę podczas wieczoru wyborczego.

Według Ipsos w wyborach do PE, PiS uzyskał 42,4 proc. głosów; Koalicja Europejska - 39,1 proc.; Wiosna - 6,6 proc.; Konfederacja - 6,1 proc. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Ipsos: PiS obejmie 24 mandaty; Koalicja Europejska - 22 ; Wiosna Roberta Biedronia - 3; Konfederacja - 3 mandaty.

Gowin był pytany przez dziennikarzy, co oznaczają te wyniki w kontekście jesiennych wyborów parlamentarnych. "Na pewno to stawia nas w sytuacji faworyta jesiennych wyborów" - odparł.

Zastrzegł jednocześnie, nawiązując do wcześniejszych słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że "to nie jest wcale tak, że to zwycięstwo przesądza o wyniku wyborów jesiennych".

"Od jutra musimy z pełną pokorą ciężko pracować na to, żeby podtrzymać zaufanie Polaków, którego po raz kolejny nam udzielili" - powiedział Gowin.

Zdaniem wicepremiera, największym wygranym tych wyborów jest premier Mateusz Morawiecki. "Dlatego, że w moim przekonaniu one rozstrzygnęły się przede wszystkim na wałach, tam gdzie premier Morawiecki w otoczeniu mieszkańców, strażaków, policji walczył o to, żeby żywioł nie doprowadził do spustoszeń. Z drugiej strony - lider Koalicji Europejskiej (Grzegorz Schetyna), który w tym samym czasie nagrywał na wałach spoty wyborcze" - mówił Gowin.

Jak dodał, drugim ważnym wydarzeniem "było to, co się działo w sobotę w Gdańsku".

"Tam jednak doszło do bardzo jaskrawego, ordynarnego naruszenia wartości bliskich ogromnej większości Polaków, niezależnie od stosunku do Kościoła i Pana Boga"

- powiedział Gowin. W sobotę ulicami Gdańska przeszedł V Trójmiejski Marsz Równości, zorganizowany przez środowisko LGBT pod hasłem "Miłość może tylko łączyć".

Z sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsat wynika, że mandaty do PE otrzymało kilku ministrów, m.in.: Beata Szydło, Joachim Brudziński i Anna Zalewska. Gowin pytany kiedy dojdzie do rekonstrukcji rządu odparł, że jest to pytanie do premiera Morawieckiego. "Teraz po pierwsze powinniśmy poczekać na konkretne wyniki dotyczące poszczególnych kandydatów, zobaczymy kto z ministrów, wiceministrów dostał się do PE" - zaznaczył.

"Nie sądzę, żeby istniała potrzeba dokonywania tutaj jakichś raptownych działań. Premier ma prawo do tego, żeby się spokojnie zastanowić w jakim składzie chciałby poprowadzić nasz rząd do jesiennych wyborów" - podkreślił wicepremier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Włosi mówią kategorycznie "nie"

zdjęcie ilustracyjne / / pixabay.com/geralt/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Statek niemieckiej organizacji pozarządowej Sea Watch 3 z 42 migrantami, których 12 czerwca uratowano na Morzu Śródziemnym, stoi naprzeciwko portu na wyspie Lampedusa w oczekiwaniu na zgodę na zawinięcie do niego. Władze Włoch wykluczają taką możliwość.

W środę wieczorem pływająca pod banderą Holandii jednostka, łamiąc zakaz wydany przez władze w Rzymie, wpłynęła na włoskie wody terytorialne i nie zatrzymała się mimo takiego rozkazu wydanego przez włoskie służby, których łodzie patrolowe podpłynęły do niej. Następnie, gdy statek zbliżył się do wyspy, na pokład weszli funkcjonariusze Gwardii Finansowej, by wylegitymować załogę.

W czternastym dniu na morzu oświetlony statek czeka na zgodę, by wpłynąć na Lampedusę. Jego kapitan, 31-letnia Carola Rackete z Niemiec oświadczyła wcześniej, że podjęła decyzję o tym, by płynąć w kierunku włoskiej wyspy, ponieważ migranci znajdujący się na pokładzie są "u kresu sił".

"Nie zejdą na ląd" - oświadczył szef MSW, wicepremier Matteo Salvini, który zapowiedział, że zaangażuje siły porządkowe, by nie dopuścić do zejścia migrantów w porcie. "To prowokacja i akt wrogości" - ocenił.

Włoskie porty od roku są zamknięte dla jednostek organizacji pozarządowych ratujących migrantów na morzu. Salvini zarzuca NGO, że są "wspólnikami przemytników" ludzi z Afryki.

Media informują, że sytuację wokół Sea Watch 3 omówił rząd Giuseppe Contego, który szuka rozwiązania kryzysu. Komisja Europejska jest zaś w kontakcie z krajami członkowskimi Unii oczekując od nich deklaracji przyjęcia 42 migrantów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl