Niemcy: CDU/CSU wygrywa, ale... mocno traci! WYNIKI

Zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Według sondażu exit poll w głosowaniu do Parlamentu Europejskiego najsilniejszy w Niemczech wciąż jest blok partii chadeckich CDU/CSU. Traci on jednak znacząco w porównaniu z rokiem 2014. Na CDU - partię kanclerz Angeli Merkel - i siostrzaną bawarską CSU głosowało 28 proc. wyborców. Jest to najgorszy wynik tego ugrupowania w wyborach ogólnokrajowych w historii. Rezultat jest niższy od tego sprzed pięciu lat o 7,3 pkt proc. Poparcie dla chadeckiego bloku przekłada się na 28 miejsc w europarlamencie - o 6 mniej niż w mijającej kadencji.

Szefowa CDU Annegret Kramp-Karrenbauer przyznała, że wynik wyborczy nie odpowiada ambicjom ugrupowania. Przyczynę słabego rezultatu dostrzega w "mało przekonującej pracy rządu federalnego". Zdaniem przewodniczącej CDU "brakuje tam dynamiki i przekonania, którego oczekują obywatele".

Największym zwycięzcą eurowyborów w Niemczech okazali się Zieloni. Według exit poll głosowało na nich 22 proc. obywateli, o 11,3 pkt. proc. więcej niż w roku 2014. Jeśli rezultaty się potwierdzą, ta partia podwoi liczbę swych mandatów w PE - do 22.

"Jest to sygnał dla większej ochrony klimatu"

- powiedziała czołowa kandydatka ugrupowania Ska Keller, komentując wynik.

"Rozumiemy to jako zadanie, by wreszcie zadbać o działania w tej dziedzinie"

- dodała.

Z kolei największą porażkę ponieśli socjaldemokraci, tracąc 11,8 pkt proc. Rezultat SPD - 15,5 proc. - daje tej partii 15 miejsc w Parlamencie Europejskim.

"Wynik nie może pozostać bez konsekwencji"

- skomentował krótko sekretarz generalny ugrupowania Lars Klingbeil. Szefowa SPD Andrea Nahles pogratulowała Zielonym, a zwracając się do członków swojej partii, powiedziała: "Głowa do góry."

Poniżej oczekiwań wypadła też narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec (AfD), na którą głos oddało 10,5 proc. Niemców. Jest to wynik o 3,3 pkt proc. lepszy niż w poprzednich wyborach, ale sondaże dawały antyimigracyjnemu i antyislamskiemu ugrupowaniu od 12 do 14 proc. poparcia. AfD będzie miała w Parlamencie Europejskim 10 posłów.

Przewodniczący partii Alexander Gauland mimo to jest zadowolony.

"Cieszy nas dwucyfrowy wynik"

- powiedział. Dodał też, że udało się go osiągnąć mimo zmasowanego ataku na AfD ze strony pozostałych ugrupowań i próbę wiązania jego partii ze skandalem w Austrii.

Pozostałe dwie partie reprezentowane w Bundestagu: liberalna FDP i postkomunistyczna Lewica zdobyły po 5,5 proc., co przekłada się na 5 mandatów w każdym przypadku.

W związku z tym, że w RFN w wyborach europejskich nie obowiązuje próg wyborczy, mandaty zdobyły też drobne partie: Wolni Wyborcy (Freie Waehler) - 2, satyryczna Die Partei - 2, Partia Ochrony Zwierząt (Tierschutzpartei) - 2, Ekologiczna Partia Demokratyczna (OeDP) - 1, Niemiecka Partia Rodzin (Familienpartei) - 1, Volt - 1, Piraci - 1.

Frekwencja wyborcza wyniosła 59 proc. i była wyższa o 10,9 pkt. proc. niż w poprzednich eurowyborach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polska i Rumunia jako "szczypce" dla Rosji. "Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TVP Info

  

Polska i Rumunia to "szczypce" dla Rosji - tak uważa amerykański politolog George Friedman. Mówił o tym w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem w programie "Minęła 20". Rozmowa dotyczyła m.in. roli Polski, Węgier i Rumunii we współczesnej Europie.

"Rumuni i Polacy mają swoje interesy narodowe, tak jak Amerykanie, żeby ostatecznie doprowadzić do tego, by Europa nie została zdominowana militarnie przez żadną konkretną pojedynczą siłę. W Rumunii tego typu problematyka się mocno uwidoczniła w poprzednich latach. Węgrzy nie są z nami zgodni pod tym względem. Polska broni Niziny Środkowoeuropejskiej, a Rumunia Karpat i Morza Czarnego"

- podkreślił.

Jak uważa Friedman, Polska i Rumunia odgrywają tu szczególną rolę. Chodzi o bycie "szczypcami" dla Rosji.

"Karpaty przeszkadzają Rosjanom w rejonie Morza Czarnego, a Nizina Środkowoeuropejska to przeszkoda w drodze na zachód. Polska i Rumunia trzymają swego rodzaju szczypce wobec Rosjan, którzy nie mogą w ten sposób posunąć się na zachód. Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl