Jak podaje "Pudelek", na zorganizowanej przez celebrytkę kolacji w lokalu "Chłop i baba" pojawili się nieproszeni goście, którzy próbowali zakłócić wydarzenie.

Jeden z czterech mężczyzn był szczególnie agresywny i wdał się w szarpaninę z ochroną. Na miejsce przybyła policja, która zajęła się mężczyzną. Funkcjonariusze eskortowali też restauratorkę do hotelu. 

Jak podaje "Super Express" agresywny mężczyzna będzie musiał odpowiedzieć za swoje zachowanie. 

Chodzi o paragraf 51 kodeksu wykroczeń: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Na pewno trzeba będzie przesłuchać świadków

- powiedziała st. sierż. Małgorzata Łusiak z policji w Ostrowie Wielkopolskim.