Trwają wybory do Parlamentu Europejskiego. Jak oddać głos, aby był ważny?

Parlament Europejski - zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W niedzielę o godz. 7 rano rozpoczęło się głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których wybierzemy 52 europosłów spośród 866 kandydatów. Do zakończenia głosowania o godz. 21 trwa cisza wyborcza. Wybory odbywają się dzisiaj także w większości innych państw należących do Unii Europejskiej.

Do udziału w głosowaniu w Polsce uprawnionych jest 29 mln 994 tys. 623 wyborców; wybory odbędą się w 27 286 obwodach głosowania. Polacy przebywający podczas eurowyborów za granicą zagłosują w jednym ze 203 obwodów głosowania utworzonych poza granicami Polski; będą wybierali kandydatów z okręgu warszawskiego (obejmującego Warszawę i okoliczne powiaty).

Państwowa Komisja Wyborcza w dzień wyborów ma mieć cztery konferencje prasowe. Pierwsza z niedzielnych konferencji prasowych zaplanowana została na godz. 10, następna na godz. 13.30 kiedy podane zostaną dane o frekwencji z godz. 12. Trzecia konferencja ma być o godz. 18.30 - wtedy ma zostać podana frekwencja według stanu na godz. 17. Ostatnia konferencja PKW planowana jest na godz. 22.

Po zakończeniu ciszy wyborczej stacje TVP, TVN i Polsat podadzą szacunkowe wyniki wyborów oparte na badaniu exit poll, czyli na odpowiedziach udzielanych przez wyborców po wyjściu z lokalu wyborczego. Będą to informacje o procentowym poparciu dla ogólnopolskich komitetów wyborczych w skali całego kraju, podziale mandatów, frekwencji wyborczej oraz kandydatach, którzy zdobyli mandaty w PE.

W tegorocznych wyborach do PE w Polsce wybierzemy 52 europosłów, o jednego więcej niż poprzednio. Nową liczbę wybieranych w poszczególnych krajach europosłów ustalono przy założeniu, że w nowej kadencji europarlamentu nie będzie już brytyjskich posłów.

Wszystko jednak wskazuje na to, że na początku nowej kadencji europarlamentarnej, na początku lipca, Wielka Brytania wciąż będzie państwem członkowskim Wspólnoty. W związku z tym w nowym europarlamencie Polska obsadzi 51, a nie 52 mandaty. Zastosowane zostaną więc przepisy specjalnej ustawy, określającej zasady na jakich wskazany zostanie ten z wybranych posłów do europarlamentu, który nie obejmie mandatu.

Całkowita liczba kandydatów w wyborach do PE wynosi 866 osób, z czego 404 to kobiety. O jeden mandat powalczy średnio 17 kandydatów. Średnia wieku kandydatów do Parlamentu Europejskiego wynosi 46 lat. Najmłodszy kandydat ma 21 lat, a najstarszy - 80.

W eurowyborach listy we wszystkich 13 okręgach wyborczych zarejestrowało 6 komitetów. Z listą nr 1 w wyborach do PE wystartuje Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy, z nr 2 - Wiosna Roberta Biedronia, nr 3 wylosowała Koalicja Europejska PO PSL SLD .N Zieloni, a nr 4 - Prawo i Sprawiedliwość; nr 5 ma Lewica Razem - Partia Razem, Unia Pracy, Ruch Sprawiedliwości Społecznej, a nr 6 - Kukiz'15.


Aby w wyborach do Parlamentu Europejskiego oddać ważny głos, należy postawić znak X w kratce przy nazwisku jednego kandydata na karcie do głosowania. Do lokalu wyborczego trzeba wziąć dokument tożsamości.

Wyborcy mogą sprawdzić miejsce głosowania m.in. w urzędzie gminy, na stronie internetowej gminy, na stronie internetowej PKW, gdzie znajduje się pełen wykaz obwodów głosowania oraz wyszukiwarka.

Do lokalu wyborczego trzeba wziąć dokument tożsamości - dowód osobisty, a także każdy inny dokument z fotografią, który umożliwi komisji potwierdzenie tożsamości, np. legitymacja szkolna, książeczka wojskowa; dokument pozwoli na znalezienie wyborcy w spisie i dopuścić go do głosowania. Jeśli zaś wyborca będzie korzystał z zaświadczenia o prawie do głosowania, komisja dopisze go do spisu wyborców.

W lokalu wyborczym wyborcy otrzymają jednostronicową kartę do głosowania z listami kandydatów zarejestrowanymi w danym okręgu wyborczym (w kolejności zgodnej z wylosowanymi numerami). Na każdej liście będzie od pięciu do 10 nazwisk kandydatów. Na dole każdej karty znajdzie się informacja o sposobie głosowania.

Karta do głosowania na pierwszej stronie będzie opatrzona pieczęciami obwodowej komisji wyborczej oraz okręgowej komisji wyborczej.

Aby oddać ważny głos, należy wpisać znak X w kratkę znajdującą się po lewej stronie nazwiska wybranego kandydata. Za nieważny uznaje się głos, gdy wyborca w żadnej z kratek nie postawi znaku X lub zagłosuje na więcej niż jedną osobę.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami na karcie do głosowania można umieszczać dopiski w kratce i poza nią. Państwowa Komisja Wyborcza apeluje jednak, by wyborcy nie zamazywali kratek, a jedynie stawiali znak X przy nazwisku kandydata, na którego chcą zagłosować.

Nie wolno wynosić kart do głosowania poza lokal wyborczy, ani też odstępować komukolwiek takiej karty. Przepisy karne Kodeksu wyborczego mówią, że grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do lat 2. Do urny musi być wrzucona kompletna karta głosowania. Karta, której część została oderwana i niewrzucona lub wrzucona osobno, będzie uznana za nieważną.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Moskwa usłyszała słowa Zełenskiego. "Stanął po stronie Warszawy w sporze o historię"

Wołodymyr Zełenski / By Адміністрація Президента України, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=79549997

  

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stanął po stronie Polski w sporze o historię z Rosją, po raz pierwszy obciążając winą ZSRR za rozpętanie drugiej wojny światowej - pisze dzisiaj rosyjski dziennik "Kommiersant" komentując wizytę Zełenskiego w Polsce.

[polecam:https://niezalezna.pl/307923-zelenski-podziekowal-za-zaproszenie-na-obchody-wyzwolenia-auschwitz-to-dla-nas-niezmiernie-wazne]

W ocenie gazety "przyjaźń przeciwko Rosji pozostaje gruntem dla konsolidacji Warszawy i Kijowa".

"Kommiersant" podkreśla, że Zełenski, który wziął udział w obchodach 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, odwiedził Polskę już po raz drugi w trakcie swego urzędowania. Rosyjska gazeta zauważa, że Polska pozostaje jednym z ważniejszych dla Ukrainy państw, na które stawia ona w swojej polityce wobec krajów europejskich.

Dziennik wybija słowa Zełenskiego o tym, że "naród polski pierwszy odczuł na sobie konsekwencje zbrodniczego spisku reżimów totalitarnych", co doprowadziło do rozpoczęcia II wojny światowej. Zełenski "faktycznie uznał wspólną odpowiedzialność Niemiec i ZSRR za wybuch wojny" i "niedwuznacznie stanął po stronie Warszawy w sporze o historię z Moskwą" - ocenia "Kommiersant".

[polecam:https://niezalezna.pl/307936-zelenski-to-polska-pierwsza-odczula-konsekwencje-zbrodniczego-spisku-rezimow-totalitarnych]

Przytacza także wypowiedź Zełenskiego po rozmowach z prezydentem RP Andrzejem Dudą, iż obu stronom "udało się obniżyć emocje wokół wspólnej tragicznej przeszłości". Zełenski "dał do zrozumienia, że Ukrainie i Polsce udało się zbliżyć stanowiska w sprawie interpretacji historii" - zauważa "gazeta. Przypomina, że wyjaśnienie rozbieżności dotyczących historii było jednym celów wizyty Zełenskiego w Polsce.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts