Dominatorzy - PGE VIVE obroniło tytuł najlepszej drużyny w Polsce

/ twitter.com/kielcehandball

  

Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce pokonali we własnej hali Orlen Wisłę Płock 32:25 (15:12) i po raz szesnasty, a ósmy z rzędu, zdobyli mistrzostwo Polski. W pierwszym meczu finału w Płocku był remis 26:26. Michał Daszek z Wisły odebrał po meczu nagrodę dla najlepszego zawodnika sezonu.

Remis w pierwszym spotkaniu sprawił, że przed pojedynkiem w Hali Legionów sprawa mistrzowskiego tytułu była otwarta. Kielczanie zagrali bez Władysława Kulesza, a w szeregach Wisły zabrakło Renato Sulica. Białorusin i Chorwat zostali zawieszeni na dwa spotkania. To kara za ich zachowanie podczas meczu w Płocku.

Spotkanie rozpoczęło się od udanych interwencji obu bramkarzy - Adama Morawskiego i Vladimira Cupary. Pierwszy do siatki trafił, w trzeciej minucie, hiszpański rozgrywający gości Ignacio Moya. Kielczanie odpowiedzieli bramkami Białorusina Arcioma Karaleka, Krzysztofa Lijewskiego i Mateusza Jachlewskiego. Po rzucie skrzydłowego PGE VIVE prowadziło 3:1 (siódma minuta). 60 sekund później rzut karny wykorzystał Hiszpan Julen Aguinaglade, powiększając przewagę.

Niemoc drużyny z Płocka przerwał dopiero w 10. min Ziga Mlakar, ale szczypiorniści Tałanta Dujszebajewa utrzymywali kilkubramowy dystans. Dwie minuty później przy wyniku 6:3 dla PGE VIVE o czas poprosił szkoleniowiec Wisły Xavier Sabate. Jego rady niewiele pomogły, gdyż kolejną bramkę dla obrońców tytułu zdobył Luka Cindric. W 14. min po rzucie z drugiej linii Alexa Dujshebaeva Wisła przegrywała już 3:8.

W zespole gości pierwszoplanową postacią był Mlakar. Słoweniec po 15 minutach miał już na koncie trzy bramki, ale jego koledzy mieli duże kłopoty z przedarciem się przez kielecką defensywę. Gospodarze, mimo że w ataku też nie ustrzegli się błędów, w 23. min po trafieniu Karaleka wygrywali 12:7. Dwie minuty później niecelny rzut oddał Alex Dujshebaev, a dla gości bramkę zdobył Rumun Dan Racotea i zmniejszyli oni straty do trzech bramek (9:12).

W 28. min rzutu karnego dla VIVE nie wykorzystał Arkadiusz Moryto. Z linii siedmiu metrów na 10 sekund przed końcem pierwszej połowy nie pomylił się natomiast Michał Daszek, czym ustalił wynik tej części na 15:12 dla PGE VIVE.

Druga odsłona rozpoczęła się od trafienia starszego syna trenera VIVE, ale w odpowiedzi Cuparę pokonał Lovro Mihic. W 33. min drugą karę dwóch minut otrzymał Marko Mamic. Trzy minuty później Morawski zatrzymał Alexa Dujshebaeva, a bramkarza VIVE pokonał Mateusz Piechowski i zrobiło się już tylko 16:18 patrząc ze strony płocczan.

Trzy minuty później na kieleckiej ławce zrobiło się trochę spokojniej. Po bramce Cindrica gospodarze odskoczyli na cztery trafienia (20:16), a po kolejnych dwóch trafieniach Chorwata zrobiło się 22:16. Od 44. minuty kielczanie musieli sobie radzić bez Blaza Janc. Słoweniec za faul na Daszku otrzymał bowiem czerwoną kartkę.

Orlen Wiśle udało się zmniejszyć straty do czterech bramek (19:23), ale miejscowi przetrwali trudniejsze chwile i po siódmym w meczu golu Alexa Dujshebaeva PGE wygrywało znowu różnicą sześciu bramek (25:19). Na sześć minut przed końcem po trafieniu Cindrica zrobiło się 28:21 i kieleccy fani rozpoczęli fetowanie sukcesu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prof. Szwagrzyk dla „Gazety Polskiej Codziennie”: Rakowiecka znów oddała ludzkie szczątki

Krzysztof Szwagrzyk / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

– Udało nam się odnaleźć szczątki ośmiu osób. Jedne są niekompletne, przy kilku nie znaleźliśmy żadnych artefaktów. Przy trójce z nich odnaleźliśmy natomiast resztki niemieckich mundurów, co absolutnie nie oznacza, że szczątki należały do osób narodowości niemieckiej – mówi „Codziennej” prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Zakończył się kolejny etap prac archeologiczno-ekshumacyjnych na terenie dawnego aresztu śledczego przy ul. Rakowieckiej 37 w Warszawie. Co przyniósł ten etap poszukiwań?
Odkryliśmy szczątki ośmiu osób w dwóch różnych lokalizacjach, pod spacerniakami, które zostały wcześniej rozebrane. Obie lokalizacje znajdowały się bardzo blisko szpitala więziennego, od strony ul. Kazimierzowskiej.

Czy znaleziono również jakieś artefakty pozwalające określić datę lub okoliczności śmierci tych osób?
Przy kilku nie znaleźliśmy nic. Przy trójce z nich natomiast były resztki mundurów niemieckich, co mogłoby oznaczać, że szczątki należą do osób narodowości niemieckiej, ale…

Ale Polaków również czasami chowano w niemieckich mundurach, aby m.in. utrudnić ich identyfikację?
Właśnie, dlatego dopiero po identyfikacji genetycznej będziemy mogli ustalić tożsamość tych osób. Te mundury niczego nie przesądzają.

Czy to był ostatni etap prac przy Rakowieckiej 37?
Absolutnie nie. Teraz przebadaliśmy duży obszar wokół szpitala więziennego. Pozostało nam dokończenie sprawdzenia terenu w rogu, od ul. Kazimierzowskiej. Następnie zamierzamy przeszukać obszar pod parkingiem, po lewej stronie od wejścia do więzienia, tam gdzie odbywają się wszystkie uroczystości. Wówczas zostanie do przebadania obszar wokół kwatery „N”. Po wykonaniu tych prac będziemy mogli powiedzieć, że ul. Rakowiecką 37 mamy przeszukaną. Wstępnie planujemy wrócić tutaj na jesieni i znowu poświęcić kilka tygodni na szukanie szczątków ofiar totalitaryzmów, które tutaj zostały pochowane.

Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl