Trump promował też USA pod swoim przywództwem, mówiąc, że "nigdy nie było lepszych czasów", by inwestować w Stanach Zjednoczonych i robić z nimi interesy.

Po przylocie do Tokio Trump spotkał się z kilkudziesięcioma japońskimi i amerykańskimi przywódcami biznesu w rezydencji ambasadora USA. Podkreślił m.in., że Stany Zjednoczone i Japonia prowadzą wytężoną pracę, negocjując umowę handlową.

Powiedziałbym, że Japonia ma istotną przewagę od wielu, wielu lat, ale to jest OK 

- oświadczył Trump i dodał żartem: "może to dlatego tak mnie lubicie".

AP zwraca uwagę, że Trump grozi Japonii cłami na zagraniczne samochody i części samochodowe. Dawał do zrozumienia, że wprowadzi te karne cła, jeśli przedstawiciel handlowy USA Robert Lighthizer nie uzyska ustępstw w negocjacjach handlowych z Japonią i Unią Europejską.

W sobotę Trump optymistycznie mówił o negocjowanym obecnie porozumieniu handlowym z Japonią, wyrażając nadzieję, że wyeliminuje ono nierównowagę w wymianie handlowej, usunie przeszkody dla amerykańskiego eksportu oraz zapewni "równość i wzajemność" w relacjach między obu krajami. Wzywał japońskich przywódców biznesu do zwiększenia inwestycji w USA.

W programie wizyty prezydenta USA przewidziano dwustronne rozmowy o handlu i polityce wobec Korei Północnej z japońskim premierem Shinzo Abe; Trump ma też zagrać w golfa z szefem japońskiego rządu.

W poniedziałek prezydent z małżonką Melanią spotka się w pałacu cesarskim w Tokio, jako pierwszy zagraniczny przywódca, z intronizowanym 1 maja cesarzem Naruhito.