Trump z wizytą w Japonii

/ Geralt

  

Prezydent USA Donald Trump przybył w sobotę do stolicy Japonii Tokio z czterodniową wizytą państwową. Będzie pierwszym zagranicznym przywódcą, który spotka się nowym cesarzem Naruhito.

W drodze do Japonii z pokładu samolotu Air Force One Trump napisał w piątek na Twitterze, że "oczekuje na uhonorowanie w imieniu Stanów Zjednoczonych Jego Królewskiej Mości Cesarza Japonii" oraz, że w trakcie wizyty omówi kwestie handlowe i dotyczące bezpieczeństwa regionalnego z premierem Japonii Shinzo Abem, którego nazwał "swoim przyjacielem".

Trump wraz z małżonką Melanią zostali powitani w sobotę na lotnisku Haneda w Tokio przez szefa japońskiej dyplomacji Taro Kono, ambasadora USA w Japonii Williama F. Hagerty'ego i innych oficjeli - podała agencja Associated Press. Następnie amerykański prezydent udaje się na kolację z przedstawicielami biznesu do rezydencji ambasadora.

Audiencję u intronizowanego 1 maja cesarza Naruhito, którego era panowania otrzymała nazwę Reiwa, czyli Piękna Harmonia, przewidziano na poniedziałek. Trumpowie razem pojawią się w pałacu cesarskim.

W programie wizyty przewidziano dwustronne rozmowy o handlu i polityce wobec Korei Północnej z japońskim premierem; Trump ma z Abem rozegrać również partię golfa.

Zaplanowano także walki sumo, które prezydent USA będzie oglądał na żywo w towarzystwie japońskich gospodarzy.

Na wtorek przewidziano zaś inspekcję japońskiego niszczyciela śmigłowcowego klasy Izumo, znajdującego się od marca 2015 r. na wyposażeniu Morskich Sił Samoobrony Japonii. Prezydent USA ma odwiedzić główną bazę VII. Floty, która wchodzi w skład sił morskich USA na Pacyfiku, w japońskim porcie Yokosuka. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Polska i Rumunia jako "szczypce" dla Rosji. "Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TVP Info

  

Polska i Rumunia to "szczypce" dla Rosji - tak uważa amerykański politolog George Friedman. Mówił o tym w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem w programie "Minęła 20". Rozmowa dotyczyła m.in. roli Polski, Węgier i Rumunii we współczesnej Europie.

"Rumuni i Polacy mają swoje interesy narodowe, tak jak Amerykanie, żeby ostatecznie doprowadzić do tego, by Europa nie została zdominowana militarnie przez żadną konkretną pojedynczą siłę. W Rumunii tego typu problematyka się mocno uwidoczniła w poprzednich latach. Węgrzy nie są z nami zgodni pod tym względem. Polska broni Niziny Środkowoeuropejskiej, a Rumunia Karpat i Morza Czarnego"

- podkreślił.

Jak uważa Friedman, Polska i Rumunia odgrywają tu szczególną rolę. Chodzi o bycie "szczypcami" dla Rosji.

"Karpaty przeszkadzają Rosjanom w rejonie Morza Czarnego, a Nizina Środkowoeuropejska to przeszkoda w drodze na zachód. Polska i Rumunia trzymają swego rodzaju szczypce wobec Rosjan, którzy nie mogą w ten sposób posunąć się na zachód. Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl