Na Śląsku spada poziom rzek

/ Alicja

  

W sobotę rano poziom rzek na terenie woj. śląskiego opadał, spadało też zagrożenie powodziowe. Na południu regionu odwołano już większość alarmów przeciwpowodziowych; prognozy pogody nie sygnalizowały kolejnych większych opadów.

Jak przekazano w sobotnim porannym raporcie Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, na rzekach woj. śląskiego w sobotę rano stan alarmowy przekroczony był na pięciu stacjach pomiarowych, a stan ostrzegawczy - na ośmiu.

Stan alarmowy przekroczony był na Wiśle w Goczałkowicach o 3 cm (413 cm) i Bieruniu Nowym o 52 cm (382 cm), Iłownicy w Czechowicach-Dziedzicach o 46 cm (446 cm) oraz na Pszczynce w Mizerowie-Borkach o 1 cm (251 cm) i Brynicy w Brynicy o 42 cm (242 cm). Wszędzie utrzymywała się tendencja spadkowa lub stabilna.

Poziomy ostrzegawcze rano były przekroczone m.in. na Odrze w Chałupkach, Krzyżanowicach i Raciborzu-Miedoni, na Wiśle Skoczowie, na Białej w Czechowicach-Bestwinie, na Sole w Czechowicach-Dziedzicach, na Gostyni w Bojszowiach czy na Przemszy w Przeczycach.

W ostatniej dobie odwołano alarmy przeciwpowodziowe obowiązujące w Bielsku-Białej, powiatach cieszyńskim, bieruńsko-lędzińskim i pszczyńskim oraz gminach Jeleśnia, Świnna i Ślemień. Nadal obowiązywały alarmy w powiecie bielskim i gminie Rajcza.

Nadal obowiązywały pogotowia przeciwpowodziowe w Bielsku-Białej, powiatach cieszyńskim, żywieckim, bieruńsko-lędzińskim oraz na terenie sołectw Ruda i Turze w pobliżu Kuźni Raciborskiej.

W czwartek po południu wójt Wilkowic zarządził ewakuację 30 budynków mieszkalnych poniżej zapory na potoku Wilkówka (przy ul. Żywieckiej) – wobec zagrożenia przerwania zapory z uwagi na wady konstrukcyjne. Ewakuowano 85 osób, mieszkańcy trzech budynków zdecydowali się pozostać w domostwach i nie zgodzili się na ewakuację.

W sobotę służby wojewody przekazały, że sytuacja na zbiorniku w Wilkowicach stopniowo stabilizowała się, nie wymagając wsparcia Państwowej Straży Pożarnej. Zbiornik opróżniał się grawitacyjnie - w tempie zgodnym z wymaganiami instrukcji gospodarowania wodą na obiekcie hydrotechnicznym, nie więcej niż 20 cm na dobę.

Wody Polskie prewencyjnie zadysponowały do Wilkowic agregat pompowy wysokiej wydajności, który ma zostać włączony w przypadku stanów zagrożenia hydrometeorologicznego dla obiektu. Stan obiektu jest stale nadzorowany; sobotnie prognozy pogody – z ew. znikomym deszczem - były dla zbiornika korzystne. Ewentualny opad, jaki mógłby wystąpić, jest znikomy.

„Niezależnie wciąż istnieje zagrożenie bezpieczeństwa budowli hydrotechnicznej, a co się z tym wiąże również zagrożone jest bezpieczeństwo ludzi i mienia. W przypadku utrzymywania się obecnego tempa opróżnienia zbiornika, przewiduje się ewentualną możliwość powrotu ewakuowanych mieszkańców do swoich domów”

- napisano w informacji WCZK.

Ogółem w związku z opadami i silnym wiatrem od środy do piątkowego poranka Państwowa Straż Pożarna odnotowała w woj. śląskim 940 interwencje (m.in. w powiatach bielskim – 421, cieszyńskim – 192, żywieckim – 114), dotyczące m.in. podtopień budynków i dróg oraz wiatrołomów.

Przez cały piątek w związku z warunkami atmosferycznymi PSP interweniowała ogółem 160 razy:107 w związku z pompowaniem wody, 20 wobec skutków silnego wiatru i 33 razy - udrażniając przepusty, sprawdzając stany rzek czy wykonując inne prace zabezpieczeniowe. W sobotę wszystkie te działania były już zakończone.

Służby kryzysowe wojewody śląskiego przekazały w sobotę rano, że w regionie wszystkie drogi krajowe i autostrady były przejezdne. Kolej i lotnisko Katowice w Pyrzowicach działały bez zakłóceń. Również Tauron nie zgłaszał utrudnień w przesyle energii elektrycznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Timmermans o współpracy z Wojciechowskim. Jak zareagował na kandydata z Polski?

/ By Michael Thaidigsmann - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76392264; Telewizja Republika

  

Frans Timmermans został kandydatem na stanowisko wiceszefa Komisji Europejskiej ds. zielonego ładu. Oznacza to, że nie będzie już zajmował się praworządnością, ale przy sprawowaniu swojej nowej funkcji będzie musiał współpracować z komisarzem ds. rolnictwa, na którego kandydatem jest Janusz Wojciechowski. Timmermans zabrał głos, jak widzi ewentualną współpracę.

Holender, który w nowej Komisji Europejskiej ma nadzorować m.in. rolnictwo, był pytany, czy problematyczny jest dla niego fakt, że wobec Wojciechowskiego postępowanie prowadzi Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).

[polecam:https://niezalezna.pl/287456-timmermans-bedzie-musial-wspolpracowac-z-wojciechowskim-znamy-sklad-nowej-ke]

Odpowiedział, że nie widzi żadnego problemu w tym, by współpracować z Wojciechowskim. Wskazał, że stanowisko komisarza ds. rolnictwa będzie istotne w kontekście zmian klimatycznych.

"Jeśli chcemy dokonać zmian w Europie we właściwym kierunku, musimy zmienić wspólną politykę rolną" 

- powiedział.

Wyjaśnił, że chodzi o stworzenie "zrównoważonego" rolnictwa, które będzie funkcjonowało w poszanowaniu bioróżnorodności i będzie jak najlepiej wykorzystywało surowce naturalne.

"Nie widzę żadnych przeszkód, by z nim (Wojciechowskim) współpracować, gdy zostanie zaakceptowany przez Parlament Europejski"

- podsumował Timmermans.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl