Partia Poroszenki zmienia nazwę

zdjęcie ilustracyjne / president.gov.ua

  

Blok Petra Poroszenki (BPP) Solidarność, partia byłego prezydenta Ukrainy, przed wyznaczonymi na 21 lipca wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi zmieniła dziś nazwę na Europejska Solidarność i postanowiła, że jej zjazd przedwyborczy odbędzie się 31 maja.

Poroszenko, który w kwietniowych wyborach prezydenckich ubiegał się o reelekcję, lecz przegrał na rzecz showmana Wołodymyra Zełenskiego, zaapelował do sił demokratycznych o zjednoczenie się przed wyborami.

- Powinniśmy zjednoczyć wszystkie siły demokratyczne, bo inaczej zrealizowany zostanie drugi scenariusz: ludzie, którzy będą głosowali na demokrację, na ugrupowania, które nie wejdą do parlamentu, oddadzą głosy naszym przeciwnikom

 - powiedział były prezydent.

Poroszenko opowiedział się także za odnową jego partii. - Klucz do odnowy i zwycięstwa to nowa partia z odnowionym kierownictwem, z ogromną reprezentacją społeczności, wolontariuszy i ochotników wojennych. To ludzie zdolni do efektywnego działania w nowych warunkach - oświadczył.

W II turze wyborów Poroszenko, który był prezydentem od 2014 roku, uzyskał niecałe 25 procent poparcia. Jego rywal Zełenski otrzymał ponad 73 procent głosów.

W wyniku przyspieszonych wyborów parlamentarnych nowy prezydent zamierza wprowadzić do Rady Najwyższej Ukrainy swoje ugrupowanie Sługa Narodu. Najnowsze sondaże dają mu przed wyborami pierwsze miejsce. Cieszy się ono ponad 33 procentami poparcia. Partia ta została założona w 2017 roku i nie ma struktur ani zaplecza politycznego.

Według opublikowanego w środę badania grupy Rating do Rady Najwyższej wchodzą również: prorosyjska Platforma Opozycyjna - za Życie (8,1 proc.), partia Poroszenki (6,4 proc.), Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko (5,5 proc.) oraz partia Siła i Honor byłego szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Ihora Smeszki (5,1 proc.). Pozostałe ugrupowania nie przekraczają 5-procentowego progu wyborczego.

Prezydent Zełenski rozwiązał parlament dzień po swojej inauguracji, która odbyła się w Kijowie 20 maja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bodnar znów się uaktywnił. Tym razem pisze list do prezydenta - apeluje o weto

Adam Bodnar / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar poinformował, że wysłał list do prezydenta Andrzeja Dudy z apelem o zawetowanie nowelizacji Kodeksu karnego. Zdaniem rzecznika, nowela ma szereg błędów, a część przepisów jest... "jawnie sprzeczna" z Europejską Konwencją Praw Człowieka.

W czwartek Sejm przyjął 41 poprawek Senatu do nowelizacji Kodeksu karnego, zaostrzającej kary m.in. za przestępstwa pedofilii. Ustawa trafiła teraz do podpisu prezydenta.

Bodnar był pytany w Radiu Zet, czy prezydent powinien zawetować nowelizację Kodeksu karnego.

"Ja wysłałem w piątek wieczorem list do pana prezydenta, apelując o zawetowanie nowelizacji Kodeksu karnego"

- oświadczył rzecznik.

Zdaniem Bodnara, za wetem przemawia kilka argumentów.

"Pierwszy jest taki, że ponieważ mieliśmy do czynienia ze zmianami w kodyfikacji, to nie powinny być one przeprowadzane w trybie zwykłym, nie wspominając o trybie niezwykle przyspieszonym"

- mówił Bodnar.

Rzecznik Praw Obywatelskich uważa również, że w nowelizacji znajduje się "szereg wad i błędów". Bodnar wskazuje m.in. na przepis wprowadzający karę dożywotniego więzienia bez możliwości przedterminowego zwolnienia. Z tego samego powodu jeden z sędziów "lamentował" na łamach Gazety Wyborczej. [polecam:https://niezalezna.pl/275842-lament-sedziego-na-lamach-gazety-wyborczej-wszystko-przez-nowe-przepisy-karne]

"Jest orzecznictwo strasburskie na ten temat, gdzie Trybunał jednoznacznie stwierdził, że brak tzw. prawa do nadziei, że nawet po 40, 50 latach się wychodzi na wolność, narusza konwencję. Czyli każda osoba, która byłaby skazywana na tego typu karę, z automatu miałaby wygraną sprawę w Strasburgu. Chyba nie o to chodziło"

- wskazywał Rzecznik Praw Obywatelskich.

"Jeżeli pan prezydent zdecydowałby się na zawetowanie nowelizacji Kodeksu karnego, to mógłby stworzyć dla Polski wielką rzecz - mianowicie powiedzieć jednocześnie, że chciałby powołać komisję kodyfikacyjną prawa karnego, komisję kodyfikacyjną prawa cywilnego. Komisję, do której zaprosiłby ekspertów, którzy zastanowiliby się, jak różne rozwiązania ze sfery prawa karnego powinny wyglądać, bo widać, że ministerstwo sprawiedliwości działa na zasadzie: my wiemy lepiej, nie chcemy z nikim konsultować, a jeżeli pojawiają się krytycy, to tym gorzej dla krytyków"

- ocenił Bodnar.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl