Putin został ojcem bliźniaków

zdjęcie ilustracyjne / kremlin.ru

  

Była mistrzyni olimpijska w gimnastyce artystycznej Alina Kabajewa, o której mówi się, że jest partnerką 66-letniego Władimira Putina, urodziła bliźniaki w prywatnym szpitalu w Moskwie - donoszą niektóre media w Rosji.

Medialnych doniesień nie skomentowała ani gimnastyczka, ani nie odniósł się do nich Kreml. - Nie komentujemy tych plotek - powiedziała jedna z asystentek Kabajewej.

Portal dom2life przekazał jako pierwszy, że 36-letnia Kabajewa urodziła 7 maja dwóch chłopców. Cesarskie cięcie miał przeprowadzić słynny włoski lekarz.

Niektóre media rosyjskie, a także brytyjski „Daily Mail”, podały, że jedna z moskiewskich klinik VIP była specjalnie przygotowana na przyjęcie Kabajewej. Wszystkich pacjentów oraz połowę personelu medycznego przeniesiono z piętra, na którym przebywała gimnastyczka.

W 2014 r. Kreml poinformował o rozwodzie Putina z Ludmiłą, z którą był w związku małżeńskim przez 30 lat i z którą ma dwie córki.

W ubiegłym roku podczas telekonferencji dziennikarka z portalu Life News, należącego do medialnego holdingu Kabajewej, zapytała Putina, kiedy weźmie ślub i kto będzie jego wybranką. Putin odpowiedział: - Jako przyzwoita osoba będę musiał to zrobić wcześniej czy później.

Pierwsze spekulacje o związku Kabajewej z Putinem pojawiły się w 2008 roku. Pogłoski te nigdy nie zostały potwierdzone przez Kreml. W Moskwie plotkuje się, że Kabajewa i Putin mają też trzyletniego syna. Kreml wielokrotnie dementował te doniesienia.

Kabajewa, mistrzyni olimpijska w gimnastyce artystycznej, rzadko występuje publicznie i nie ujawnia szczegółów dotyczących życia prywatnego. W latach 2007-14 była deputowaną do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, z ramienia putinowskiej partii Jedna Rosja. Obecnie stoi na czele rady nadzorczej holdingu medialnego NMG.

Media należące do koncernu nie informowały o bliźniakach Kabajewej. Z kolei popularna gazeta „Moskowskij Komsomolec”, która na swoim portalu zamieściła tekst poświęcony bliźniakom Kabajewej, usunęła publikację i wszelkie wzmianki na ten temat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podano datę sekcji zwłok pilota

zdjęcie ilustracyjne / Erik Coekelberghs CC BY-SA 3.0

  

Na wtorek planowana jest sekcja zwłok 58-letniego Ralfa Burescha, pilota Jaka-52, który zginął w sobotę podczas Pikniku Lotniczego w Płocku (Mazowieckie), gdy jego samolot, z nieustalonych na razie przyczyn, spadł do Wisły. Sekcja odbędzie się w ramach śledztwa płockiej Prokuratury Rejonowej.

W sobotę podczas Pikniku Lotniczego w Płocku samolot Jak-52, wykonując korkociąg podczas przelotu nad Wisłą, rozbił się na rzece - pilot maszyny, obywatel Niemiec, zginął na miejscu. Pokazy Lotnicze, planowane wcześniej do niedzieli, zostały przerwane decyzją Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC). Okoliczności wypadku, oprócz prokuratury, wyjaśnia też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

- Śledztwo formalnie zostanie wszczęte dzisiaj w sprawie wypadku komunikacyjnego w ruchu powietrznym ze skutkiem śmiertelnym, czyli o czyn z art. 177 par. 2 Kodeksu karnego – powiedział w dziś prokurator rejonowy w Płocku Norbert Pęcherzewski. Jak dodał „sekcja zwłok pilota zaplanowana jest na jutro”.

Szef płockiej Prokuratury Rejonowej przyznał, że ze wstępnych oględzin zwłok wynika, iż „pilot musiał ponieść śmierć na miejscu, w trakcie uderzenia samolotu w wodę”. - Obrażenia były tego rodzaju, że bezcelową czyniły jakąkolwiek reanimację, tym bardziej, że ciało pilota przebywało bardzo długo pod wodą – podkreślił prokurator Pęcherzewski.

Zaznaczył, iż w związku z wypadkiem samolotu Jak-52 „czynności procesowe w niezbędnym zakresie, w ramach procedury polegającej na zabezpieczaniu dowodów, jeszcze przed formalnym wszczęciem postępowania, były wykonywane pod nadzorem prokuratorów przez ostatnie dwa dni”, czyli w sobotę i w niedzielę. Wyjaśnił, iż wspólnie z przedstawicielami Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL) dokonano m.in. oględzin miejsca zdarzenia oraz wraku samolotu, który został wydobyty z Wisły.

- Mamy zabezpieczoną kartę pamięci z kamery, która była w kabinie pilota – powiedział prokurator Pęcherzewski. Dodał, iż w ramach rutynowych czynności zabezpieczono także dokumentację, w tym dotyczącą organizacji płockiego Pikniku Lotniczego i lotów oraz dokumentację pilota Jaka-52, a także próbkę paliwa, którym tankowany był samolot. - Próbka ta będzie przekazana biegłemu celem przeprowadzenia badań jakościowych. To jest kwestia rutynowych działań, żeby sprawdzić każdy element, który mógł mieć wpływ, choćby teoretycznie, na przebieg zdarzenia - wyjaśnił.

Prokurator Pęcherzewski przyznał, że w ramach badania przyczyn wypadku Jaka-52 płocka Prokuratura Rejonowa jest gotowa do współpracy z organami śledczymi Niemiec, jeżeli będą one tym zainteresowane. - Jeżeli tamtejsze organa zwrócą się do nas o jakieś dokumenty, to oczywiście będziemy współpracowali. To są rutynowe procedury – oświadczył.

To drugi wypadek podczas Pikniku Lotniczego w Płocku. W 2011 r., w trakcie 5. edycji tej imprezy, na Wiśle rozbił się samolot akrobacyjny Christen Eagle II N54CE pilotowany przez kpt. Marka Szufę – pilot zginął na miejscu. Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące tego wypadku ustalając, że bezpośrednią jego przyczyną był błąd pilota. Nie stwierdzono błędów przy organizacji i zabezpieczeniu lotów.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl