Lewandowski zagra o puchar, jego trener o posadę

/ facebook.com/rl9official

  

Choć kierownictwo Bayernu Monachium nie zapowiada zmiany na stanowisku trenera, zdaniem wielu posada Chorwata Niko Kovaca jest zagrożona. Być może zwycięstwo nad RB Lipsk w sobotnim finale piłkarskiego Pucharu Niemiec w Berlinie pomoże mu ją zachować.

Kovac przeniósł się do bawarskiego klubu z Eintrachtu Frankfurt latem ubiegłego roku. Jego początki były trudne - na półmetku sezonu ekstraklasy Bayern miał sześć punktów straty do prowadzącej wówczas Borussii Dortmund, wcześniej różnica była nawet większa. Pozycja Chorwata została osłabiona jeszcze bardziej po odpadnięciu w 1/8 finału Ligi Mistrzów po dwumeczu z Liverpoolem.

Ostatecznie jednak piłkarze z Monachium, w tym Robert Lewandowski, triumfowali w Bundeslidze i są o krok od zdobycia drugiego trofeum w tym sezonie.

Nie brak opinii, że nawet zdobycie pucharu nie uratuje trenera Kovaca

To, czego dokonał Niko Kovac - został mistrzem i wciąż może zdobyć Puchar Niemiec - jest wszystkim, tylko nie rozczarowaniem. Gdy przyszedł do klubu, sytuacja nie była łatwa. Z takimi okolicznościami trudno sobie radzić

- uważa kandydat na szefa zarządu Oliver Kahn, który może wkrótce zastąpić prezesa Karla-Heinza Rummenigge.

Kovac doprowadził swoich podopiecznych do finału DFB-Pokal po raz trzeci z rzędu. W poprzednich dwóch sezonach rywalizował o trofeum z Eintrachtem. W 2017 roku przegrał z Borussią Dortmund, a w 2018 pokonał... Bayern.

Nie mam recepty na Puchar. Nie ma żadnej łatwej drogi. Trzeba mieć trochę szczęścia w losowaniach, ale nie wolno lekceważyć żadnego rywala

- mówił niedawno Chorwat.

Klub z Bawarii jest faworytem sobotniego finału, ale też zdaje sobie na pewno sprawę z klasy rywala, z którym ostatnio nie radzi sobie najlepiej. W jedynej dotychczas pucharowej konfrontacji z RB Lipsk, w 2017 roku, monachijczycy zwyciężyli dopiero po rzutach karnych. W grudniu, przed własną publicznością, wygrali w lidze tylko 1:0 po golu Francuza Francka Ribery'ego w 83. minucie, natomiast w rewanżu 11 maja, w przedostatniej kolejce, padł bezbramkowy remis, który sprawił, że podopieczni Kovaca dopiero tydzień później zdobyli mistrzostwo.

Ribery oraz Holender Arjen Robben, niegdysiejsi "królowie skrzydeł" Bayernu, jeśli wystąpią w sobotę, rozegrają ostatni mecz w barwach Bayernu. Obaj ogłosili, że odejdą z klubu po zakończeniu sezonu.

Lewandowski jest już gotowy na mecz finałowy

Nieznana jest natomiast przyszłość Lewandowskiego, którego sprowadzeniem według mediów zainteresowane są m.in. Paris Saint-Germain i Manchester United. Najprawdopodobniej jednak Bayern nie chcąc tracić Polaka niebawem zaoferuje mu kontrakt na lepszych warunkach. Obecny obowiązuje do końca czerwca 2021 roku.

Lewandowski, który w tym sezonie został po raz czwarty w karierze królem strzelców Bundesligi, może być także najskuteczniejszy w Pucharze. Obecnie ma w tych rozgrywkach pięć goli, a lepszy od niego jest tylko Pierre-Michel Lasogga z wyeliminowanego już Hamburgera SV - Niemiec uzyskał sześć bramek.

Sobotni finał na Stadionie Olimpijskim w Berlinie rozpocznie się o godz. 20.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zarzuty dla Anny M. To ona miała rzucić się z nożem na dzieci

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa usłyszała 37-letnia mieszkanka Kramska, która na początku czerwca dźgnęła nożem swoje dzieci i siebie. Kobieta nie przyznała się do winy.

W wyniku ciosów nożem zmarł ośmioletni chłopiec, pięciomiesięczny trafił do szpitala z ranami ciętymi. Do szpitala została przewieziona również 37-latka. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie prok. Marek Kasprzak poinformował, że kobieta została przesłuchana w ub. tygodniu, po uzyskaniu zgody biegłych psychiatrów.

"Prokurator przedstawił Annie M. zarzut zabójstwa ośmioletniego Miłosza i usiłowania zabójstwa pięciomiesięcznego Patryka. Kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów"

– powiedział prok. Kasprzak.

Prokuratura nie ujawnia, jakie wyjaśnienia złożyła Anna M. Decyzją sądu kobieta trafiła na oddział psychiatryczny aresztu śledczego jako tymczasowo aresztowana na trzy miesiące. Rzecznik podał, że Anna M. zostanie prawdopodobnie przebadana przez biegłych psychiatrów, którzy m.in. ocenią, czy w chwili popełnienia czynu była poczytalna.

Przeprowadzona przed tygodniem sekcja zwłok ośmiolatka wykazała, że śmierć chłopca nastąpiła z powodu masywnego krwotoku wewnętrznego, spowodowanego ranami kłutymi klatki piersiowej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl