We wtorek były premier i "jedynka" listy Koalicji Europejskiej do PE Włodzimierz Cimoszewicz wyraził na antenie TVN24 pogląd, że "w naszym kraju za cnotę uważa się obronę tego, żeby nie zwrócić tego, co się komuś należy, tylko dlatego, że był Żydem, do tego ofiarą Holokaustu".

Jarosław Kaczyński przypominał w radiowych Sygnałach Dnia, że w przeszłości Cimoszewicz był też m.in. wicepremierem, marszałkiem Sejmu oraz ministrem sprawiedliwości.

- Pełnił wiele ważnych funkcji. To pokazuje, w takim iluminacyjnym oświetleniu, III RP, jakość ówczesnych elit, to czym one się kierowały

 - powiedział prezes PiS.

Według niego, wypowiedź Cimoszewicza, to przykład "ojkofobii".

- Mamy tutaj do czynienie z taką niechęcią czy zgoła nienawiścią do własnej ojczyzny, do własnego narodu

 - ocenił.

- Z czego ona wynika? W wypadku pana Cimoszewicza sądzę, że to dosyć ławo wyjaśnić, ale nie będę snuł rozważań na ten temat, bo to zawsze jest sprawa trudna przenosić pewne sprawy z ojca na syna

 - powiedział Kaczyński. W jego ocenie, "postawienie na system komunistyczny" w okresie PRL "powodowało pewnego rodzaju zmiany w sposobie myślenia".

Prezes Prawa i Sprawiedliwości był też pytany o ustawę 447.

- To na pewno nie jest dobre wydarzenie dla Polski, chociaż w sensie prawnym oczywiście żadnych obowiązków dla Polski nie tworzy, w sensie prawnym rzecz jest całkowicie rozwiązana przez porozumienie z 1960 r. Natomiast tworzy to pewien problem polityczny

 - stwierdził Kaczyński.

Według niego, "jest jedna gwarancja, taka prawdziwa gwarancja", że Polska nie będzie "płacić za niemieckie zbrodnie".

- Bo to w gruncie rzeczy do tego się sprowadza, plus później za działania komunistów, które zresztą były efektem tych zbrodni, tego najazdu na Polskę. Tą gwarancją jest władza PiS, innej gwarancji tak naprawdę nie ma

 - oświadczył Kaczyński.

- Jeżeli my będziemy rządzić, to nie będziemy płacić, bo to byłoby niczym nieuzasadnione obciążenie, to byłaby też zbrodnia moralna, bo my byśmy się w ten sposób jakby przyznawali do odpowiedzialności za zbrodnie niemieckie i bolszewickie, komunistyczne, rosyjskie a nie ponosimy za to żadnej odpowiedzialności

 - mówił prezes PiS.