Pojawiają się niepokojące doniesienia! Chodzi o problemy z głosowaniem w wyborach do PE

zdjęcie ilustracyjne / © European Union 2018 - European Parliament". (Attribution-NonCommercial-NoDerivatives CreativeCommons licenses creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/).

  

Niepokojące sygnały docierają do nas z Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że tysiące obywateli państw Unii Europejskiej mieszkających na Wyspach, w tym Polacy, informowały o problemach z oddaniem głosu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zamieszanie wynikało ze skomplikowanej procedury rejestracji wyborców.

Unijni obywatele mają na mocy europejskich traktatów prawo głosowania w wyborach samorządowych oraz do Parlamentu Europejskiego w innym państwie członkowskim.

W tym drugim przypadku nie wystarcza jednak sam wpis do rejestru wyborców; na mocy brytyjskich przepisów konieczne jest wypełnienie dodatkowego formularza, w którym wnioskodawca zobowiązuje się do tego, że nie weźmie udziału w głosowaniu w żadnym innym państwie UE. Takie rozwiązanie ma na celu uniknięcie tego, by migranci głosowali dwukrotnie: w kraju obecnego zamieszkania i w kraju pochodzenia.

Procedura ta była źródłem problemów już w poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku, kiedy powszechnie krytykowano ją za nadmierne skomplikowanie i utrudnianie skorzystania z prawa do głosowania.

Wyciągając wnioski z zamieszania sprzed pięciu lat, część władz samorządowych w Wielkiej Brytanii zdecydowała się w tym roku na przypomnienie obywatelom UE o dodatkowej formalności, wysyłając im pocztą niezbędny formularz (EC6/UC1).

Pierwotnie Wielka Brytania miała jednak nie brać udziału w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego ze względu na planowane na koniec marca br. wyjście z Unii Europejskiej, co sprawiło, że część przygotowujących się na ostatnią chwilę samorządów nie udostępniła odpowiednich wniosków.

W efekcie wiele osób skarżyło się w mediach społecznościowych, że odmówiono im prawa głosu, bo nie wypełniły niezbędnego formularza.

Na problemy wskazywała m.in. prawniczka imigracyjna Agata Patyna, która relacjonowała, że „powiedziano, że powinna głosować w swoim państwie członkowskim”.

„Dzwoniłam wczoraj do rady dzielnicy i potwierdzili, że będę mogła głosować. Dzwoniłam dzisiaj ponownie: podobno nie mieli wystarczająco dużo czasu, aby rozesłać formularze do wszystkich obywateli UE. Teraz nic z tym się nie da zrobić”.
- napisała w komunikacie.

W niektórych, skrajnych przypadkach wyborcy złożyli odpowiednie wnioski w terminie, ale urzędnicy nie zdążyli się nimi zająć na czas, pozbawiając tym samym prawa głosu wnioskodawców, którzy dopełnili wszelkich formalności.

Biuro Parlamentu Europejskiego w Wielkiej Brytanii przypomniało, że w takiej sytuacji możliwe jest wprowadzenie pilnej korekty w rejestrze wyborców przez zwrócenie się szefa komisji wyborczej do urzędników z prośbą o sprawdzenie niezbędnej dokumentacji i daty wpłynięcia pisma.

Poświęcony doniesieniom o trudnościach z głosowaniami hasztag #DeniedMyVote (pozbawiony głosu) bił w czwartek rekordy popularności na Twitterze w W. Brytanii.

„Właśnie rozmawiałam w komisji wyborczej z mieszkającym w moim okręgu wyborczym mężczyzną z Polski, który mieszka tu od lat, ale nie pozwolono mu zagłosować, mimo że jest w spisie wyborców. To skandaliczne!”.
- napisała na Twitterze pierwsza minister Szkocji Nicola Sturgeon.

Oburzenie wyrazili także przedstawiciele partii politycznych oraz aktywiści, m.in. reprezentująca obywateli UE grupa the3million.

Te wybory europejskie są niebywale istotne dla wielu z nas, bo to być może ostatni raz, kiedy możemy głosować w ogólnokrajowych wyborach, zanim nasze prawa zostaną zredukowane tylko do decydowania o dziurach w drogach i wywozie śmierci w wyborach samorządowych, i to tylko jeśli będziemy mieli szczęście.
- tłumaczyła w rozmowie z PAP Maike Bohn z the3million.

Rzecznik Electoral Commission, państwowej komisji odpowiedzialnej za organizację wyborców, tłumaczył problemy tym, że „bardzo późna informacja ze strony rządu na temat udziału Wielkiej Brytanii w tych wyborach wpłynęła na to, ile mieliśmy czasu na poinformowanie obywateli o tym procesie oraz ile oni mieli czasu na dopełnienie formalności (związanych z głosowaniem)”.

Ten proces (rejestracji wyborców) może być prostszy dla obywateli i komisja wyborcza opowiedziała się za (takimi zmianami) po poprzednich wyborach europejskich w 2014 roku, ale to zależy od zmian w prawie wyborczym, które mogą być wprowadzone jedynie przez rząd i parlament.
- podkreślono.

Jednocześnie przez cały czwartek trwa jeszcze internetowa rejestracja do udziału w polskich wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wpisu można dokonać na stronie www.ewybory.msz.gov.pl, wybierając jedną z 33 komisji wyborczych utworzonych w tym celu dla Polaków w W. Brytanii.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Eutanazja dla dzieci poniżej 12 lat. Rzecznik Praw Dziecka: To nieludzkie i nieprawdopodobne

/ shatyartypodi

  

Z holenderskiego raportu wynika, że 84 proc. pediatrów tego kraju chciałoby zapisu w prawie, który by dopuszczał eutanazję dzieci w wieku 1-12 lat! Ten pomysł, uważa rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak, jest nieludzki i nieprawdopodobny. Przypomniał, że w Konwencji o prawach dziecka zawarte są wszystkie podstawowe prawa dotyczące dzieci - m.in. prawo do życia, zdrowia, edukacji, wychowania w rodzinie, a także prawo do ochrony przed demoralizacją, wyzyskiem czy przestępstwami.

Rzecznik praw dziecka w rozmowie z Polską Agencją Prasową odniósł się do raportu trzech holenderskich szpitali uniwersyteckich, z którego wynika, że 84 proc. pediatrów w tym kraju chce wprowadzenia eutanazji dla nieuleczalnie chorych dzieci w wieku 1-12 lat, za zgodą ich rodziców. W oparciu o ten raport Stowarzyszenie Holenderskich Pediatrów zaapelowało do parlamentu o nowelizację przepisów dotyczących eutanazji.

Mikołaj Pawlak, powołując się na Konwencję o prawach dziecka, ocenił pomysł wprowadzenia takiego przepisu jako "nieludzki i nieprawdopodobny". Przypomniał, że w Konwencji zawarte są wszystkie podstawowe prawa dotyczące dzieci - m.in. prawo do życia, zdrowia, edukacji, wychowania w rodzinie, a także prawo do ochrony przed demoralizacją, wyzyskiem czy przestępstwami.

Mimo że, jak przekonywał Pawlak, w różnych krajach prawa Konwencji są różnie interpretowane, to - jego zdaniem - holenderski pomysł eutanazji dla dzieci w wieku 1-12 lat jest "wprost sprzeczny z prawami wynikającymi z Konwencji".

Ustanowienie takiego przepisu byłoby - ocenił RPD - "sprzeczne z zapisem o bezwzględnej ochronie życia dzieci i obowiązku zapewnienia również dzieciom doświadczonym chorobami psychicznymi i fizycznymi najlepszej opieki i pomocy medycznej".

W nawiązaniu do holenderskiego raportu na portalu zajmującym się bioetyką BioEdge cytowano wypowiedź dr. Eduarda Verhagena, który przekonywał, że w przypadku wprowadzenia nowych przepisów w tym roku objęłyby one 5-10 dzieci.

"Szczególnie w przypadków dzieci poważnie chorych - których fazie umierania może towarzyszyć dużo bólu i cierpienia i u których proces umierania może zająć tygodnie - wielu rodziców i lekarzy chciałoby przyspieszenia lub skrócenia tego procesu"

- mówił Verhagen.

Portal podkreślał, że liczba przepytanych do raportu lekarzy była niewielka. Według BioEdge każdego roku ze śmiercią dzieci zmagających się z nieuleczalnymi chorobami styka się w Holandii około 60 lekarzy. Anonimowo skonsultowano 38 z nich - w ostatnich latach zajmowali się 359 przypadkami nieuleczalnie chorych pacjentów. Lekarze uznali, że w 46 z tych przypadków lepsza byłaby eutanazja.

Obecnie holenderskie prawo dopuszcza - wyłącznie za zgodą rodziców - eutanazję niemowląt do ukończenia przez nie 1 roku życia oraz dzieci między 12 a 16 rokiem życia.

Holandia była krajem, który jako pierwszy w 2002 r. zalegalizował eutanazję osób poniżej 18. roku życia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl