Wyrok dla radcy prawnego

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Wyrok 1,5 roku więzienia oraz 8-letni zakaz wykonywania zawodu radcy prawnego usłyszał Maciej G. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła mu zarzut nadużycia uprawnień przysługujących mu z racji pełnienia roli prokurenta dwóch spółek, które reprezentował oraz wyrządzenie im szkody na kwotę 2,4 mln zł.

Pod koniec kwietnia 2018 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Maciejowi G. Mężczyzna współpracował ze spółkami od 2007 r., początkowo jako aplikant radcowski, potem jako radca prawny. Jako ich prokurent zawarł bez wiedzy zarządu spółek umowy o tzw. success fee (wynagrodzenie w przypadku sukcesu, wygranej) z kancelarią prawną z nim związaną.

"Zarzuty aktu oskarżenia dotyczyły nadużycia w okresie od listopada 2011 r. do września 2013 r. oraz w okresie od drugiej połowy września 2013 r. do końca października 2014 r. udzielonych uprawnień przysługujących mu z racji pełnienia funkcji prokurenta samoistnego dwóch spółek prawa handlowego z siedzibą w Warszawie poprzez podpisanie wbrew woli prezesa w/w spółek umów o dodatkowe wynagrodzenie dla kancelarii z nim związanej od sukcesu w postępowaniu administracyjnym, a następnie podpisanie aktu notarialnego, którym poddano w/w spółki dobrowolnej egzekucji roszczeń wynikających z w/w umów oraz uznaniu odsetek od w/w kwot, czym wyrządził spółkom szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w łącznej kwocie ponad 2,4 mln zł"

- poinformował Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

Prokurator Łapczyński przekazał również, że przedstawiciele spółek nigdy nie wyrażali zgody na zawarcie tych umów, choć oskarżony wcześniej się o to zwracał.

"Nie mieli wiedzy na temat zawarcia tych umów oraz podjętych w celu ich zabezpieczenia działań aż do końca lipca 2015 r., kiedy to Maciej G. przedstawił spółkom dwie faktury wystawione tytułem tzw. success fee. Dochodzenie roszczeń z tytułu w/w umów oskarżony rozpoczął dopiero po zakończeniu współpracy z pokrzywdzonymi spółkami, które nastąpiło z ich inicjatywy"

- informuje Łapczyński.

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał Macieja G. za winnego popełniania zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę 1,5 roku pozbawienia wolności. Ponadto orzekł wobec niego 8 letni zakaz wykonywania zawodu radcy prawnego oraz zajmowania stanowiska prokurenta w jakiejkolwiek działalności prowadzonej przez przedsiębiorcę. Nakazał też obowiązek naprawienia szkody w łącznej kwocie ponad 2,4 mln zł na rzecz pokrzywdzonych spółek. Wyrok nie jest prawomocny.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włosi mówią kategorycznie "nie"

zdjęcie ilustracyjne / / pixabay.com/geralt/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Statek niemieckiej organizacji pozarządowej Sea Watch 3 z 42 migrantami, których 12 czerwca uratowano na Morzu Śródziemnym, stoi naprzeciwko portu na wyspie Lampedusa w oczekiwaniu na zgodę na zawinięcie do niego. Władze Włoch wykluczają taką możliwość.

W środę wieczorem pływająca pod banderą Holandii jednostka, łamiąc zakaz wydany przez władze w Rzymie, wpłynęła na włoskie wody terytorialne i nie zatrzymała się mimo takiego rozkazu wydanego przez włoskie służby, których łodzie patrolowe podpłynęły do niej. Następnie, gdy statek zbliżył się do wyspy, na pokład weszli funkcjonariusze Gwardii Finansowej, by wylegitymować załogę.

W czternastym dniu na morzu oświetlony statek czeka na zgodę, by wpłynąć na Lampedusę. Jego kapitan, 31-letnia Carola Rackete z Niemiec oświadczyła wcześniej, że podjęła decyzję o tym, by płynąć w kierunku włoskiej wyspy, ponieważ migranci znajdujący się na pokładzie są "u kresu sił".

"Nie zejdą na ląd" - oświadczył szef MSW, wicepremier Matteo Salvini, który zapowiedział, że zaangażuje siły porządkowe, by nie dopuścić do zejścia migrantów w porcie. "To prowokacja i akt wrogości" - ocenił.

Włoskie porty od roku są zamknięte dla jednostek organizacji pozarządowych ratujących migrantów na morzu. Salvini zarzuca NGO, że są "wspólnikami przemytników" ludzi z Afryki.

Media informują, że sytuację wokół Sea Watch 3 omówił rząd Giuseppe Contego, który szuka rozwiązania kryzysu. Komisja Europejska jest zaś w kontakcie z krajami członkowskimi Unii oczekując od nich deklaracji przyjęcia 42 migrantów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl