Większość Włochów chce zostać w UE

zdjęcie ilustracyjne / Hans CC0

  

60 procent Włochów uważa, że ich kraj powinien pozostać w Unii Europejskiej - taki wynik sondażu przedstawił dziś Instytutu Badań Eurispes. W analizie zwraca się uwagę na znaczny wzrost poparcia. W ciągu dwóch lat wzrosło ono o 12 punktów procentowych.

48,8 procent w 2017 roku, 60,9 proc. obecnie - taki odsetek Włochów wyraża przekonanie o konieczności pozostania w UE.

W raporcie przedstawionym na trzy dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego odnotowano, że w ciągu dwóch lat doszło do wzrostu bardziej wyważonych opinii na temat członkostwa Włoch i spadku skrajnych poglądów.

19 procent Włochów uważa, że przynależność do UE przynosi korzyści, podczas gdy 13 procent widzi efekty niekorzystne.

Połowa mieszkańców kraju twierdzi, że korzyści jest więcej niż niekorzyści. Odsetek tych pierwszych jest o 7 punktów procentowych większy niż przed dwoma laty.

Największymi optymistami są młodzi ludzie w wieku od 18 do 34 lat. Sześćdziesięciolatków i osób od nich starszych dostrzegających więcej plusów członkostwa niż minusów jest 15 procent.

40 procent Włochów zapytanych o to, co należy robić, gdy jakaś unijna reguła jest sprzeczna z interesami ich kraju, odpowiedziało, że należy ją zaakceptować oraz szanować i zarazem dążyć do jej zmiany. Jedna piąta ankietowanych jest zdania, że nie należy jej przestrzegać.

Jeśli chodzi o przyszłość Unii, ponad 39 procent Włochów uważa, że przetrwa ona mimo trudności. Jedna piąta sądzi zaś, że po Brexicie UE opuści następny kraj. 16 procent ankietowanych jest zdania, że UE rozpadnie się.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polska i Rumunia jako "szczypce" dla Rosji. "Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TVP Info

  

Polska i Rumunia to "szczypce" dla Rosji - tak uważa amerykański politolog George Friedman. Mówił o tym w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem w programie "Minęła 20". Rozmowa dotyczyła m.in. roli Polski, Węgier i Rumunii we współczesnej Europie.

"Rumuni i Polacy mają swoje interesy narodowe, tak jak Amerykanie, żeby ostatecznie doprowadzić do tego, by Europa nie została zdominowana militarnie przez żadną konkretną pojedynczą siłę. W Rumunii tego typu problematyka się mocno uwidoczniła w poprzednich latach. Węgrzy nie są z nami zgodni pod tym względem. Polska broni Niziny Środkowoeuropejskiej, a Rumunia Karpat i Morza Czarnego"

- podkreślił.

Jak uważa Friedman, Polska i Rumunia odgrywają tu szczególną rolę. Chodzi o bycie "szczypcami" dla Rosji.

"Karpaty przeszkadzają Rosjanom w rejonie Morza Czarnego, a Nizina Środkowoeuropejska to przeszkoda w drodze na zachód. Polska i Rumunia trzymają swego rodzaju szczypce wobec Rosjan, którzy nie mogą w ten sposób posunąć się na zachód. Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl