Szef MSZ zaprezentował polską wizję UE

/ twitter.com/MSZ_RP

  

Szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz oświadczył w Berlinie, że jednym z zagrożeń dla Unii Europejskiej jest protekcjonizm gospodarczy. Opowiedział się też za wzmocnieniem roli parlamentów narodowych w procesie podejmowania decyzji we Wspólnocie.

Zdaniem polskiego ministra, siła Wspólnoty zależna jest od wzrostu gospodarczego.

Powinniśmy dążyć do integracji sektora usług i walczyć z nadużyciami podatkowymi

 - powiedział Czaputowicz w Berlinie występując na 22. Międzynarodowym Forum Europejskim organizowanym przez niemieckie MSZ i telewizję Westdeutscher Rundfunk (WDR).

Zagrożeniem jest protekcjonizm, często wprowadzany pod pretekstem ochrony praw pracowniczych. Konkretnie mam na myśli unijną dyrektywę dotyczącą pracowników delegowanych

- dodał.

Czaputowicz zastrzegł, że Polska nie ma nic przeciwko ochronie praw pracowników.

Tylko czy to aby nie jest inna nazwa na protekcjonizm?

 - pytał retorycznie.

Zdaniem ministra, parlamenty narodowe powinny mieć większy wpływ na podejmowane w UE decyzje, ponieważ ich skład najlepiej odzwierciedla przebieg procesów demokratycznych. Z kolei instytucje unijne powinny działać w ścisłych ramach określonych przez traktaty - uważa szef polskiej dyplomacji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Sprawą śmierci 11-miesięcznego Szymona zajmie się prokuratura? Rodzice złożyli zawiadomienie

Szymon / Skandaliczne słowa Dulkiewicz! Porównała działania PiS do... stalinizmu. WIDEO

  

Podejrzenie o popełnieniu przestępstwa w związku ze śmiercią 11-miesięcznego Szymona w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie złożył we wtorek w Prokuraturze Rejonowej w Warszawie pełnomocnik rodziców dziecka adwokat Arkadiusz Tetela. Szymon przebywał w szpitalu przy ul. Niekłańskiej od stycznia z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego. We wtorek pracownicy Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej w Warszawie poinformowali o śmierci 11-miesięcznego dziecka.

Mecenas Arkadiusz Tetela poinformował, że złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w związku ze śmiercią dziecka. Wyjaśnił, że chodzi o popełnienie błędu medycznego i narażenie dziecka na utratę zdrowia i życia. Ponadto przekazał, iż złożył w prokuraturze oraz w szpitalu wniosek, aby sekcja zwłok zmarłego chłopca została przeprowadzona w innej placówce, niż na Niekłańskiej.

Według informacji mec. Teteli w Prokuraturze Rejonowej w Radomiu prowadzone jest postępowanie dotyczące zdarzeń, do których miało dojść w szpitalu, do którego trafił Szymon po podaniu szczepionki przeciw pneumokokom. Mecenas Tetela wyjaśnił, że zanim dziecko zostało przewieziony do stołecznego szpitala, było w jednej z radomskich placówek szpitalnych. Podkreślił, że postępowanie prowadzone przez radomskich śledczych jest niejawne.

W związku ze śmiercią 11-miesięcznego Szymona, pacjenta Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej w Warszawie, lekarze, pielęgniarki i pracownicy placówki wystosowali wyrazy współczucia oraz kondolencje dla rodziny zmarłego dziecka. Zamieszczone one zostały w formie komunikatu na stronie szpitala. Dodano również, że szpital „nie będzie udzielał żadnych informacji związanych ze sprawą Szymona, m.in. ze względu na obowiązującą nas tajemnicę lekarską”.

Wcześniej, 10 czerwca, szpital wystosował komunikat dotyczący stanu zdrowia przebywającego na szpitalnym oddziale intensywnej terapii Szymona. W komunikacie poinformowano, że "w związku z wpływającymi do szpitala licznymi zapytaniami (...) informujemy, że Pacjent przebywa w naszym szpitalu na oddziale intensywnej terapii od 22 stycznia 2019 r. w stanie skrajnie ciężkim z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego".

W komunikacie zaznaczono, że w trakcie hospitalizacji odbyły się „kilkakrotnie konsylia lekarskie, wynikiem czego ustalono przyczynę choroby dziecka”.

„Na każde z konsyliów Rodzice mogli zaprosić wybranych lekarzy specjalistów. W pierwszym przypadku nie skorzystali z tego prawa. W kolejnych konsyliach wziął udział lekarz rekomendowany przez Rodzinę. O wynikach konsyliów Rodzice zostali drobiazgowo poinformowani, o czym świadczą ich podpisy”.
- czytamy w piśmie.

Szpital podkreślił również, że lekarzy obowiązuje tajemnica lekarska, a wszystkie informacje o stanie zdrowia dziecka „są w posiadaniu rodziców”. Zdaniem pracowników szpitala, spełnione były „wszystkie kryteria należytego szacunku i aktualnej wiedzy medycznej w procesie hospitalizacji”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl