Wysoki stan Dunajca - spływy przełomem rzeki wstrzymane

Przełom Dunajca widziany z Sokolicy / Jerzy Opioła [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Z powodu dużego przypływu wody do Jeziora Czorsztyńskiego w nocy z czwartku na piątek z zapory rozpocznie się większy zrzut wody, co spowoduje podniesienie się jej poziomu w Dunajcu. Spływy turystyczne przełomem rzeki zostaną w piątek wstrzymane – informują pienińscy flisacy.

"Zgodnie z komunikatem Zespołu Elektrowni Wodnych w Niedzicy o zwiększeniu zrzutu wody z zapory spływy turystyczne będą w piątek wstrzymane. Jeżeli prognozy się potwierdzą, od soboty znowu będzie można korzystać ze spływu przełomem Dunajca" – powiedział PAP szef pienińskich flisaków Jerzy Regiec.

Regulamin flisacki określa bezpieczny poziom wody w Dunajcu dla organizowania spływów turystycznych. Jeżeli na przystani flisackiej w Sromowcach woda sięga powyżej 225 cm, to spływ jest zawieszany.

Do zbiornika czorsztyńskiego dopływa teraz niemal trzy razy więcej wody niż z niego odpływa, dlatego konieczne jest zwiększenie zrzutów

– podano Zespole Elektrowni Wodnych w Niedzicy.

"W związku z tym, że dopływy są duże, nie będziemy w stanie utrzymać odpływu na takim poziomie jak dotychczas. Dlatego usługi turystyczne na Dunajcu poniżej zapory będą wstrzymane, bo zrzut wody będzie trzy razy większy niż obecnie. Zawiadomiliśmy już organizatorów spływów po polskiej i słowackiej stronie. Od soboty planujemy przywrócenie zwykłej przepustowości zapory" – powiedział PAP pracownik elektrowni.

Po opadnięciu wody przystanie flisackie będą czyszczone z naniesionego rumoszu skalnego. Przed uruchomieniem spływu przepłyną łodzie kontrolne, a flisacy spenetrują dno i koryto Dunajca. Ewentualne przeszkody zostaną usunięte.

Spływ przełomem Dunajca to jedna z największych atrakcji Małopolski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Zamykane fabryki w Chinach. Zabraknie leków w Polsce?

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Po zamknięciu w Chinach kilkunastu fabryk wytwarzających substancje farmaceutyczne, w Polsce brakuje ponad stu leków, kolejne wkrótce zdrożeją – pisze dzisiejszy "Dziennik Gazeta Prawna".

W ostatnich tygodniach chińskie władze zamknęły, ze względów ochrony środowiska, kilkanaście fabryk wytwarzających substancje czynne do leków. "Odbije się to na sytuacji polskich pacjentów" – ostrzega DGP.

Z Chin pochodzi blisko 80 proc. substancji czynnych używanych w przemyśle farmaceutycznym; największe firmy jak Polpharma kupują półprodukty z różnych źródeł, wielu mniejszych opiera się wyłącznie na chińskich produktach.

Już teraz widać braki ponad 100 produktów leczniczych, zwłaszcza tych stosowanych przy cukrzycy, chorobach tarczycy, serca, a także leków przeciwbólowych.

"Apteki otrzymują sygnały, że będzie jeszcze gorzej. A na pewno drożej. Bo im mniej fabryk w Chinach i mniej substancji czynnych, tym produkt droższy"

- pisze DGP w artykule "Chiński problem polskich pacjentów".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl