Prof. Rosław Szaybo – patriota i artysta – wspomnienie

Prof. Rosław Szaybo (trzeci od lewej) w trakcie obrad jury / Weronika Wierzchowska/Fundacja GDZIE

  

Wystarczyło kilkanaście minut, aby z ponad 60 nadesłanych prac na konkurs „Pułkownik Kukliński – Zwycięska Misja” prof. Szaybo przewodniczący jury, (w którym zasiadali m. in. Andrzej Fogtt i Szczepan Sadurski), wyłuskał siedem najlepszych plakatów. Jak urzeczona przyglądałam się konkursowemu procesowi. Pan Profesor bez wahania dokonywał kolejnych selekcji, aby w końcu wybrać ten jeden - zwycięski. Pamiętam Jego słowa o wybranej pracy. Skonstatował, że dzieło pochodzi z najlepszej szkoły polskiego plakatu, (którą nota bene Szaybo tworzył razem z mistrzem – Henrykiem Tomaszewskim).

7 listopada 2015 r. podczas konferencji i wręczania głównej nagrody Rosław Szaybo serdecznie gratulował zwycięzcy umiejętnego ukazania idei konkursu. Plakat Wojciecha Korkucia – na którym z pękającej czerwonej głowy gen.Wojciecha Jaruzelskiego, jak w micie o Zeusie i Atenie, wyłania się twarz płk. Ryszarda Kuklińskiego – rozpoznaje wielu.

Plakat Wojciecha Korkucia

To wtedy też, bez wahania, Pan Profesor przyjął zaproszenie przewodniczenia kolejnemu konkursowi, tym razem poświęconemu rtm. Pileckiemu. Jury miało wówczas o wiele więcej roboty, bo prac było ponad 150 i nadeszły z całego świata (z Ekwadoru, Japonii, Kanady, USA, Niemiec, Ukrainy i Polski). Mimo to wystarczyła chwila, by w natłoku prac błyskawicznie wypatrzył faworyta. Wybór okazał się – jak zazwyczaj – trafny, bo reszta oceniających ostatecznie potwierdziła ten werdykt.

Godzinami potrafił mówić o oglądanych pracach – o ich poziomie, spójnej kompozycji i ciekawym ujęciu tematu. Nikt nie miał wątpliwości, że plakat Zbigniewa Babińskiego jest – jak to ujął Profesor - „małym pomnikiem dla uczczenia wielkiego żołnierza”.

Plakat Zbigniewa Babińskiego

Poproszony o napisanie kilku zdań do katalogu pokonkursowego skreślił nastepujące słowa:

Szanowni Państwo,

Mój prapradziadek Józef Szaybo urodził się w 1841 roku. W wieku 22 lat, jako rotmistrz kawalerii, walczył w Powstaniu Styczniowym w 1863 roku. Uznano go za bohatera.

Mój ojciec, Janusz Szaybo, urodził się w 1904 roku. Był legionistą , a w 1939 walczył we Francji na linii Maginota. Wzięty do niewoli niemieckiej, za działalność konspiracyjną na terenie obozu jenieckiego (słynne Bataliony Odry) wraz z dwudziestoma innymi polskimi oficerami został zesłany do Mauthausen i tam zamordowany (wbrew konwencji genewskiej). Bohater.

Ja, urodzony w 1933 roku, widziałem początki wojny w 1939 roku; przeżyłem też Powstanie Warszawskie. Byłem wtedy świadkiem wielkiego bohaterstwa powstańców i zwykłych mieszkańców Warszawy. Bohaterami byli też Polacy ratujący Żydów.

Nastanie w naszej Ojczyźnie reżimu komunistycznego po zakończeniu wojny oznaczało prześladowania i śmierć tych najlepszych, którzy byli w opozycji do narzuconego systemu władzy. Tych najlepszych było wielu: zarówno znanych jak i bezimiennych. Ich wszystkich przez dziesięciolecia starano się wymazać z pamięci Narodu. Wśród nich niezłomnego BOHATERA – rtm. Pileckiego.

Ponieśli śmierć, walcząc o to, ŻEBY POLSKA BYŁA POLSKĄ.

Gdy zaproponowano mi rolę przewodniczenia jury w konkursie na plakat „Rotmistrz Pilecki – Bohater Niezwyciężony. Raport z Auschwitz”, poczułem się zaszczycony. Praca była owocna, bo do oceny plakatów powołano ludzi zdolnych i odpowiedzialnych w swych osądach i wyborach. Nadesłano 150 prac z całego świata, co udowadnia, że warto takie konkursy organizować. Szeroko nagłośnione informacje o tym przedsięwzięciu niewątpliwie przybliżyły wielu osobom postać i wartość czynu rtm. Pileckiego.

Moim założeniem jako przewodniczącego jury było uhonorowanie prac, które w czytelny i dydaktyczny sposób przekażą wagę trudnego tematu, a także wyeliminowanie banału i łatwych rozwiązań. Po uważnym rozpatrzeniu przez jury nadesłanych prac do ostatecznej selekcji wybrano 41, a następnie 19 i z tej grupy wyłoniono zwycięzców konkursu. Jury było zgodne co do werdyktu. Tak więc pierwsza i bezapelacyjna nagroda przypadła Zbigniewowi Babińskiemu z Elbląga za niezwykle prostą, czytelną w przekazie pracę. Znakomitą graficznie, a do tego wykonaną w najlepszej tradycji polskiego plakatu. Dzieło to stało się małym pomnikiem dla uczczenia BOHATERSKIEGO ŻOŁNIERZA.

Gratuluję nagród i wyróżnień także pozostałym autorom.

Rosław Szaybo, Przewodniczący Jury

Warszawa, 17 października 2016r

Wiadomość o śmierci prof. Rosława Szaybo przyjęłam ze smutkiem. Odszedł ktoś, kto był dla moich poczynań filarem i podporą. Dla mnie, ponadto, drogowskazem i nauczycielem. Dla artystów, których prowadził po twórczej drodze – Mistrzem.

Małgorzata Kupiszewska, koordynator Projektu Rotmistrz Pilecki – Bohater Niezwyciężony.

Prof. Rosław Szaybo (13 sierpnia 1933 - 21 maja 2019) – polski plakacista, fotograf, projektant płyt i książek. Absolwent ASP w Warszawie m.in. w pracowni plakatu Henryka Tomaszewskiego i malarstwa Wojciecha Fangora. Dyrektor artystyczny CBS w Londynie (1972-1988). Projektował płyty dla takich wykonawców jak: Elton John, Carlos Santana, Duke Ellington, Johnny Mathis, Janis Joplin, Leonard Cohen, Bob Marley, Miles Davis, duet Simon&Garfunkel, Krzysztof Komeda czy Czesław Niemen. Do jego  najsłynniejszych prac należą okładki płyty Judas Priest „British Steel” (z palcami zaciskającymi się na żyletce) i debiutanckiego albumu The Clash. Prowadził Pracownię Fotografii Kreacyjnej na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie. Laureat licznych nagród oraz juror konkursów polskich i zagranicznych, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych na wydziale Sztuki Mediów. W 2018r. został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Projekt Rotmistrz Pilecki – Bohater Niezwyciężony, Fundacja GDZIE
Tagi

Wczytuję komentarze...

Budka udzielił wywiadu telewizji TVN. Jego stylizacja wywołała salwy śmiechu! Zobaczcie sami

Borys Budka / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Politycy Platformy Obywatelskiej chętnie udzielają wywiadów telewizji TVN. Jak jednak dobrze wyglądać, gdy żar leje się z nieba, a dziennikarze zaskoczą posła w trakcie wypoczynku? Borys Budka znalazł na to sposób, wsuwając tylko "górę" od garnituru. Ruszyła lawina komentarzy. Według niektórych, to... odzwierciedlenie działań Platformy Obywatelskiej.

Zdjęcie, na którym Borys Budka udziela wywiadu w koszuli, krawacie i marynarce, a także... w krótkich spodenkach i japonkach obiegło już cały internet. Pochwalił się nim sam poseł Budka, licząc chyba na to, że internauci uśmiechną się, widząc jego "stylówkę". Ale niekoniecznie wyszło tak, jak sobie wymarzył.

Zdjęcie wrzucili do sieci także politycy Prawa i Sprawiedliwości. Krzysztof Sobolewski użył hasła telewizji TVN "Cała prawda całą dobę", pokazując, że jednak niekoniecznie ujawniony został na antenie prawdziwy obraz Borysa Budki. W telewizji nie ma co bowiem liczyć na ujawnienie jego krótkich spodenek, a raczej pokazany będzie od pasa w górę.

Z kolei wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że zdjęcie przedstawia obraz propozycji Koalicji Obywatelskiej.

"W wąskim kadrze mają wyglądać poważnie lecz wystarczy nieco tylko oddalić kadr by okazało się, że w istocie to żart i plaża"

- napisał.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl