Dziennik „Fakt” napisał, że Joanna Scheurig-Wielgus, posłanka Teraz!, ubiegająca się o mandat w europarlamencie w listy Wiosny Roberta Biedronia, trzy lata temu z powodu alergii oddała swoje dwie suczki: Czarną i Mambę, do schroniska. Później - jak napisała gazeta - pod tym samym schroniskiem posłanka walczyła o dobro zwierząt.

W oświadczeniu zamieszczonym jeszcze tego samego dnia na Facebooku Scheuring-Wielgus tłumaczyła, że na alergię cierpi „od 20 lat”, a decyzję o oddaniu czworonogów podjęła także z powodu przeprowadzki z domu z ogrodem do mieszkania, gdzie - jak stwierdziła - zwierzęta „nie miałyby przestrzeni”.

„Afera dotyczy tego, że blisko 3 lata temu zamiast przywiązać do drzewa, uśpić lub zostawić na autostradzie - co niestety się zdarza - znalazłam moim ukochanym psiakom Czarnej i Mambie dom w dobrym schronisku dla zwierząt”
- napisała Scheuring-Wielgus.

Oburzenie postawą posłanki wyraziły organizacje działające na rzecz zwierząt. W ich ocenie odpowiedź Scheuring-Wielgus na publikację "Faktu" jest „szokująca i niezrozumiała”.

„Słowa „w nowym mieszkaniu moje psy nie miałyby przestrzeni, do której były przyzwyczajone i po prostu by się męczyły” oraz „nikt nie chciał kundli” są dla nas nieetyczne i pokazują zupełny brak empatii dla zwierząt, które obdarzyły panią poseł miłością i zaufaniem”.
- napisały fundacje w liście.

Organizacje zwróciły też uwagę, że schroniska „istnieją, ponieważ w Polsce panuje ogromna, na skalę światową, bezdomność zwierząt”.

„Aktualnie przebywa w nich prawie 100.000 zwierząt. Te miejsca to ostateczność, a nie bezpieczna przystań. Oddanie najwierniejszych przyjaciół z domu, który kochają, do najgorszego dla nich miejsca jawi nam się jako okrutne i nieodpowiedzialne”.
- czytamy.

Autorzy listu przypomnieli również, że do tej pory znali Joannę Scheuring-Wielgus jako „osobę głośno deklarującą troskę o dobro zwierząt”.

„Zaistniała sytuacja szkodzi sprawie walki o prawa zwierząt podwójnie. Zaszkodziła zwierzętom pani posłanki i pokazała, że deklaracje polityków nie idą w parze z działaniami”.
- czytamy w liście.

Viva!, OTOZ Animals i Mondo Cane zwróciły się też do lidera Wiosny Roberta Biedronia o wyrażenie stanowiska w sprawie postawy Scheuring-Wielgus.

„Prosimy o wyrażenie pana stanowiska w tej sprawie, szczególnie, że to Wiosna, jako jedyna partia polityczna, deklaruje w swoim programie utworzenie stanowiska Rzecznika Praw Zwierząt. Niestety, po ujawnieniu historii psów pani posłanki deklaracja ta jawi się wyłącznie jako kolejna obietnica wyborcza”.
- uznały w liście.