Kopacz wiedziała o kłopotach z paliwami

/ Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

- We wrześniu 2014 r. ówczesna marszałek Sejmu Ewa Kopacz spotkała się z przedstawicielami branży paliwowej, wspominaliśmy wtedy, że jest straszny problem na rynku paliw - zeznała przed komisją śledczą ds. VAT prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych Halina Pupacz.

Wiceprzewodniczący komisji Kazimierz Smoliński (PiS) przypomniał o pikiecie przed Sejmem zorganizowanej przez Izbę Paliw Płynnych w 2014 r., pytał, czy po tej pikiecie doszło do spotkania z ówczesną marszałek Sejmu Ewą Kopacz, na której izba mogłaby przedstawić swoją sytuację.

Świadek wyjaśniła, że protest nie dotyczył szarej strefy: był zorganizowany przez firmy, które operowały na rynku oleju opałowego. Protest - jak mówiła - dotyczył kontroli przeprowadzonych za lata 2003, 2004, 2005, na podstawie które nałożono wiele sankcyjnej akcyzy za błędy formalne w oświadczeniach. I to - jak powiedziała - dotknęło wielu uczciwych przedsiębiorców.

"Wtedy pani marszałek spotkała się z przedstawicielami branży i mieliśmy okazję, żeby na tym krótkim spotkaniu wspomnieć o tym, że jest straszny problem w paliwach ciekłych i innych, czyli na rynku oleju napędowego i benzyn (...). Mówiliśmy o szarej strefie (...) i prosiliśmy panią premier o spotkanie z branżą już w zakresie problemu, jakim jest ogromna skala szarej strefy"

- powiedziała Pupacz.

Dodała, że wówczas Kopacz, jako marszałek Sejmu, wyraziła zgodę na spotkanie, ale potem została premierem i do tego spotkania nie doszło, podobnie jak do spotkania ani z ówczesnym ministrem finansów Mateuszem Szczurkiem. Było natomiast szereg spotkań m.in. z byłymi wiceministrami finansów Jarosławem Nenemanem, Maciejem Grabowskim i Agnieszką Królikowską oraz wicepremierem Januszem Piechocińskim - wymieniała świadek.

"Na pewno problem, jaki był na naszym rynku, był bardzo dobitnie (...) przez niektórych przedsiębiorców opisywany i prezentowany" - podkreśliła. Mówiła, że rada Polskiej Izby Paliw Płynnych cały czas dążyła do tego, by szukać rozwiązań, które zahamują rozrost szarej strefy na rynku paliw.

Wskazywała, że początkowo u małych i średnich przedsiębiorców nie było świadomości nadużyć i oszustw na rynku. "To pewnie funkcjonowało na jakiejś określonej części rynku, kiedy nabrało takich rozmiarów, że w sposób bezpardonowy, bezczelny działały sobie podmioty, które wiadomo, że w ocenie wielu firm, były nieuczciwymi podmiotami, to pewnie to się zmieniło" - oceniła.

Dodała, że w 2007 r. "mówiło się" o zmianie przeznaczenia oleju opałowego, niepłaceniu podatku akcyzowego, stawkach zerowych dla pewnych grup petrochemicznych.

"Wydaje się, że jednak, że pewne organy państwowe już wtedy identyfikowały (...) te działania, o których pewnie nawet tacy szeregowi członkowie izby nie mieli żadnej wiedzy (...). 2013, 2014 r., jak drastycznie następowały spadki sprzedaży i na stacjach, i sprzedaży hurtowej, było (to) widać jak w soczewce"

- powiedziała świadek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Ściągają spaloną iglicę z dachu kościoła

/ PrtSc/ youtube

  

Rano straż pożarna ściąga spaloną iglicę kościoła we wsi Frednowy (Warmińsko-mazurskie). W czasie burzy w nocy z soboty na niedzielę w wieżę kościoła uderzył piorun.

Jak poinformował oficer prasowy straży pożarnej w Iławie Krzysztof Rutkowski wieża, w którą uderzył piorun była murowana, zwieńczona drewnianą iglicą.

"Iglica runęła na dach, na szczęście nie spowodowała pożaru dachu, udało nam się szybko opanować sytuację"

- powiedział strażak. spalona iglica wciąż leży na dachu kościoła, dlatego strażacy w niedzielę rano rozpoczęli ściąganie jej z dachu.

Rutkowski w rozmowie z PAP dodał, że pożar strawił drewniane schody wieży ale zamocowany tam dzwon nadal wisi.

"W czasie pożaru, w uzgodnieniu z proboszczem, strażacy wynieśli też ruchome elementy wyposażenia świątyni. Na szczęście pożar się nie rozprzestrzenił"

- dodał Rutkowski.

Kościół we wsi Frednowy, w który uderzył piorun, zbudowano w latach 1754-68.

W nocy z soboty na niedzielę przez woj. warmińsko-mazurskie przechodziły gwałtowne burze, straż pożarna interweniowała ponad 200 razy. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl