Semenya obeszła przepisy dotyczące testosteronu i wystartuje w Diamentowej Lidze

/ Yann Caradec from Paris, France [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

  

Caster Semenya wystartuje w mityngu Diamentowej Ligi w kalifornijskim Stanford. Pobiegnie jednak nie na swoim koronnym dystansie, a na 3000 metrów. Zawody odbędą się 30 czerwca, a wybór konkurencji nie jest przypadkowy, bowiem bieg na 3000 m. nie wymaga sztucznego obniżania poziomu testosteronu.

1 maja Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) odrzucił apelację Semenyi ws. przepisów nakazujących biegaczkom z naturalnie podwyższonym poziomem testosteronu (hiperandrogenizm) jego farmakologiczne obniżenie pod groźbą zakazu startu na dystansach od 400 m do jednej mili (1609 m). Obostrzenia nie będą obowiązywać w sprintach oraz biegach na 5000 i 10000 m.

Kilka dni po decyzji CAS Semenya zwyciężyła w rywalizacji na 800 metrów w Diamentowej Lidze w Dausze, a następnie powiedziała, że nie będzie przyjmować żadnych leków na obniżenie poziomu testosteronu mówiąc:

Żaden mężczyzna czy żaden inny człowiek nie powstrzyma mnie od biegania. Będę dalej to robić. Mam zakończyć karierę w wieku 28 lat? Czuję się młoda, pełna energii.

Semenya znalazła sposób na dalsze starty bez obniżenia poziomu testosteronu

Zawodniczka z RPA po wejściu w życie nowych przepisów podtrzymała swoje stanowisko i jednocześnie poinformowała, że na koniec czerwca chce wystąpić w Kalifornii na 3000 m. Wśród jej rywalek będą m.in. mistrzyni świata i wicemistrzyni olimpijska na 5000 m Kenijka Helen Obiri (w Dausze zwyciężyła na 3000 m), a także Holenderka etiopskiego pochodzenia Sifan Hassan (była mistrzyni świata na 1500 m w hali) i Etiopka Genzebe Dibaba (halowa mistrzyni globu na 1500 i 3000 m).

Agent Semenyi zwrócił się z pytaniem, czy mogłaby pobiec na 3000 m. Odpowiedź brzmiała - oczywiście, że tak

- przyznał dyrektor zawodów Tom Jordan.

W kwietniu Semenya została mistrzynią kraju na 5000 m, ale dużo jej brakuje do najlepszych biegaczek na świecie w tej konkurencji. Z kolei na 3000 m lekkoatletki rywalizują w igrzyskach w biegu z przeszkodami. Mityng Diamentowej Ligi 30 czerwca odbędzie się nie jak zazwyczaj bywało w Eugene, w stanie Oregon, tylko w Stanford, bowiem pierwszy stadion jest przebudowywany pod kątem MŚ w 2021 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent Poznania z wotum zaufania

/ Platforma Obywatelska RP [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

  

Poznańscy radni udzielili prezydentowi Poznania Jackowi Jaśkowiakowi wotum zaufania. Głosowanie przeprowadzono po debacie nad raportem o stanie miasta, który przedstawił prezydent Poznania.

Za udzieleniem wotum zaufania głosowało 23 radnych, przeciw było 9, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Zgodnie z wprowadzoną w 2018 r. nowelizacją ustawy o samorządzie gminnym, prezydent miasta co roku do 31 maja przedstawia radzie raport o stanie miasta.

Debata nad raportem odbyła się w trakcie sesji rady. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak wskazał, że "w 2018 r. utrzymał się dotychczasowy, pozytywny trend rozwoju miasta". 

Z raportu wynika, że w 2018 r. w Poznaniu codziennie z przestrzeni miejskiej korzystało około 700 tys. osób. Były to nie tylko osoby mieszkające w mieście na stale, których jest ok. 540 tys., ale także osoby przebywające w Poznaniu tymczasowo, dojeżdżające w celu nauki lub pracy oraz turyści. W ub. roku w Poznaniu zamieszkiwało 50 tys. obywateli Ukrainy i stanowili oni najliczniejszą grupę cudzoziemców przebywających w mieście.

W raporcie wskazano, że Poznań staje się coraz bardziej umiędzynarodowionym miastem, a młodzi cudzoziemcy, których liczbę szacuje się na ponad 20 tys. powiększają liczbę młodzieży zamieszkałej w Poznaniu. W stolicy Wielkopolski w ub. roku zamieszkiwało ok. 150 tys. osób w wieku 15-29 lat, a uwzględniając dzieci w wieku poniżej 15 lat stanowili oni ponad jedną trzecią mieszkańców.

W 2018 r. w Poznaniu w 25 szkołach wyższych studiowało 110 tys. studentów, najwięcej - jedna trzecia - na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza (UAM). Działania na rzecz wsparcia rodzin z problemami opiekuńczo-wychowawczymi były realizowane w ramach miejskiego Programu wspierania rodziny i rozwoju pieczy zastępczej na lata 2017-2020. Funkcje opiekuńcze i wychowawcze rodziny wspierało 35 placówek opiekuńczo-wychowawczych, w tym wsparcia dziennego, prowadzone w formie opiekuńczej, specjalistycznej lub pracy podwórkowej.

W ubiegłym roku, według statystyki GUS, w Poznaniu urodziło się 6,2 tys. dzieci. Liczba dzieci w wieku żłobkowym do 3 lat wyniosła 24 tys. a dzieci w wieku przedszkolnym od 3 do 6 lat 21,2 tys. Instytucjonalna opieka żłobkowa była w Poznaniu sprawowana w 103 żłobkach, w tym 14 publicznych, 11 klubach dziecięcych oraz przez 56 dziennych opiekunów, zapewniających łącznie miejsca opieki żłobkowej dla ponad 4,9 tys. dzieci.

W raporcie przypomniano również, że w 2018 r. kontynuowano wdrażanie Polityki Senioralnej Miasta Poznania na lata 2017-2021. Miasto Poznań podejmowało działania w celu zapewnienia odpowiednich warunków życia i aktywności dla rosnącej grupy seniorów oraz przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu i pasywności tej grupy wiekowej.

Poszerzono miejski pakiet Poznań VIVA Senior, obejmujący m.in. projekty: Złota Rączka dla Seniora, Taksówka dla Seniora, Książka dla Seniora, czy miejska wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego. Realizowany był także miejski program Mieszkanie dla Seniora.

Prezydent. prezentując raport, mówił także o inwestycjach w komunikację zbiorową, remontach kluczowych torowisk i dbaniu o przestrzeń dedykowaną rekreacji, czy ofercie kulturalnej miasta.

Radna Małgorzata Dudzic-Biskupska (PO) wskazała, że radni głosują nad wotum zaufania dla prezydenta, ale "mieszkańcy miasta Poznania już udzielili prezydentowi wotum zaufania".

Krytycznie do raportu i działań prezydenta Poznania odnieśli się natomiast opozycyjni radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy głosowali przeciw wotum zaufania. Przemysław Alexandrowicz z PiS podkreślił w trakcie debaty, że "pan prezydent niezależnie od naszych chęci czy zamiarów bardzo utrudnia nam wyrażenie mu zaufania i akceptacji dla swoich działań, dla kierunku, w którym prowadzi miasto".

Z naszej perspektywy działania prezydenta stoją bardzo często w sprzeczności z jego deklaracjami działań otwartych, demokratycznych, dialogowych, reprezentowania mieszkańców miasta niezależnie od ich politycznych zapatrywań. Tymczasem bardzo szybko, jeszcze tak naprawdę na początku poprzedniej kadencji, pan prezydent zgrabnie i zdecydowanie podzielił mieszkańców Poznania na tych, których ceni i lubi, i na tych, mniej więcej jedną czwartą, których wydzielił, obdarzył pejoratywnym określeniem "kaczystów" i na każdym kroku i przy każdej okazji demonstrował do nich dystans oraz brak woli jakiegokolwiek dialogu

– mówił Alexandrowicz.

"Wyrażam żal, że pan prezydent nie zechciał prowadzić takiej polityki, jakiej w wielu wypowiedziach ogólnych deklarował, czyli tej otwartej i dialogowej. Oczywistym jest, że przy tak jednoznacznej, i jednoznacznie politycznie ukierunkowanej wizji funkcjonowania pana prezydenta, przy wielu działaniach, którym prezydent patronuje i które promuje, trudno nam mieć zaufanie do kierunku w jakim prowadzi poznańską wspólnotę samorządową"

- dodał.

Wyraził nadzieję, że jeśli nie radni opozycji, to "realia życia w mieście" skorygują "najbardziej błędne decyzje" Jaśkowiaka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl