Nagroda Bookera dla pisarki z Omanu. To pierwsza arabska autorka z Man Booker Prize

/ Twitter.com/Man Booker Prize (@ManBookerPrize)

  

Omańska pisarka Jokha Al Harthi została laureatką Międzynarodowej Nagrody Man Booker za powieść "Celestial Bodies" - ogłoszono we wtorek w Londynie. Na krótkiej liście nominowanych była też zeszłoroczna laureatka nagrody, Olga Tokarczuk z powieścią "Prowadź swój pług przez kości umarłych"

Jokha al-Harthi jest omańską pisarką i wykładowcą literatury arabskiej na Sultan Qaboos University. Studiowała w Omanie i Wielkiej Brytanii. Jest autorką opowiadań, trzech powieści, kilku książek dla dzieci oraz prac literaturoznawczych. Jej książki zostały przełożone m.in. na angielski, włoski, niemiecki, serbski i koreański.

Nagrodzona Bookerem książka "Celestial Bodies" opowiada o losach omańskiej rodziny z miasta Al Awafi. Jej bohaterkami są trzy siostry i historia ich małżeństw przedstawiona na tle historii ostatnich kilku dekad, gdy Oman przechodził gwałtowne zmiany.

W tym roku na krótkiej liście nominowanych do Międzynarodowej Nagrody Man Booker, poza laureatką, znaleźli się: Olga Tokarczuk za brytyjską wersję książki "Prowadź swój pług przez kości umarłych" w przekładzie Antonii Lloyd-Jones, Francuzka Annie Ernaux za "The Years" (tł. Alison L. Strayer), Niemka Marion Poschmann za "The Pine Islands" (tł. Jen Calleja), Kolumbijczyk Juan Gabriel Vasquez za "The Shape of the Ruins" (tł. Anne McLean) i Chilijka Alia Trabucco Zeran za "The Remainder" (tł. Sophie Hughes).

Międzynarodowa nagroda Man Booker jest co roku przyznawana jednej książce, która w ciągu ostatniego roku została przetłumaczona na język angielski i opublikowana na terenie Wielkiej Brytanii i Irlandii. Autorzy i tłumacze są uznawani za równie istotnych dla tego procesu; zwycięzcy otrzymują do podziału główną nagrodę w wysokości 50 tys. funtów.

Polka weszła do ścisłego finału drugi rok z rzędu; w ubiegłym roku zwyciężyła w tym konkursie, otrzymując nagrodę za książkę "Bieguni" w tłumaczeniu Jennifer Croft.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sąsiedzi zatrzymanego są w szoku

zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

We wsi jeszcze długo będzie trauma po tym co się stało – tak mieszkańcy Mrowin komentują zatrzymanie mężczyzny podejrzewanego o brutalne zabójstwo 10-letniej dziewczynki, która mieszkała w tej wsi. - Niech go tu przywiozą, to my zrobimy z nim porządek - powiedział Polskiej Agencji Prasowej jeden z mieszkańców wsi.

O zatrzymaniu podejrzewanego o zabójstwo dziewczynki poinformował dziś minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wieczorem 22-letni mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Policja podała, że podejrzewany mężczyzna nie jest mieszkańcem powiatu świdnickiego.

Mieszkanka Mrowin w rozmowie z Polską Agencją Prasową powiedziała, że mieszkańcy miejscowości długo będą jeszcze zmagać się z traumą. - To co się stało, to jest coś strasznego. To było dziecko, sama mam syna w jej wieku, razem do klasy chodzili (...) To dziecko, ono miało całe życie przed sobą. Ta dziewczynka miał mieć jutro urodziny - mówiła kobieta.

Dodała, że z dziećmi w szkole rozmawiał psycholog. - Ale mój syn jeszcze w nocy się budzi i ciągle myśli o tym co się stało - zaznaczyła. Kobieta podkreśliła też, że jak ludzie we wsi się dowiedzieli o morderstwie, to płakali.

Mieszkańcy mówią, że pomimo informacji o zatrzymaniu podejrzewanego mężczyzny, ludzie we wsi nadal boją się wypuszczać dzieci same. - A to wiadomo, że to on, a jak jutro powiedzą, że go wypuszczają - powiedziała jedna z kobiet.

Mieszkaniec Mrowin podkreślił, że uwierzy w zatrzymanie sprawcy, jeśli podejrzany zostanie aresztowany. - Niech go tu przywiozą, to my zrobimy z nim porządek - dodał inny.

Jak informowała prokuratura w Świdnicy, przyczyną śmierci 10-letniej dziewczynki, której ciało znaleziono w czwartek w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny, były rany kłute klatki piersiowej i szyi; zbrodnia miała podłoże seksualne.

Ciało dziewczynki znaleziono w czwartek około godziny 17 w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny, gdzie mieszkała. Zwłoki znalazła kobieta, która była w lesie na spacerze.

Dziewczynka w czwartek około godziny 13 wyszła ze szkoły położonej w centrum wsi Mrowiny. Od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od miejsca, w którym mieszkała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl