Bez zaufania ani rusz

  

Debata nad rozwojem polskiego rynku kapitałowego ma wiele aspektów. Wiąże się ona z takimi kwestiami jak rozwiązania prawne, standardy corporate governance, ich wpływ na wzrost gospodarczy i szerszy dostęp do kapitału. One wszystkie są niezwykle ważne. Każdy rynek funkcjonuje bowiem w określonym kontekście regulacyjnym i to ów kontekst w dużej mierze decyduje, czy poszczególni interesariusze są dobrze chronieni, a ich interes skutecznie zabezpieczony. Należy przy tym pamiętać, że w wypadku rynku kapitałowego przedmiotem transakcji często są nadzieje i przekonania.

Głównym powodem nabycia określonego instrumentu finansowego jest najczęściej właśnie nadzieja, liczymy bowiem, że w przyszłości jego cena wzrośnie i będziemy mogli zrealizować zyski. Nie chodzi zatem o własności użytkowe, pewną immanentną funkcjonalność kupowanego przez nas przedmiotu. I tu pojawia się zasadnicza trudność. Jak wybrać te aktywa, które w przyszłości zdrożeją, zapewniając oczekiwaną stopę zwrotu?

Współczesna teoria finansów podsuwa nam różne narzędzia wyceny niemal każdego z nich, w tym celu wymagana jest jednak poważna wiedza. Nie tylko ekonomiczna, ale także z zakresu statystyki czy ekonometrii. Mówiąc wprost, to nie są rzeczy łatwe dla zawodowców, nie mówiąc już nawet o laikach, którzy nie rozróżniają opcji od kontraktów futures. Oni muszą komuś zaufać i najlepiej, aby ten ktoś działał w ich najlepiej pojętym interesie. To znaczy, aby brał pod uwagę skłonność do ryzyka, horyzont inwestycyjny czy cel, na jaki jest ona podejmowana. Innymi słowy, aby chciał realnie pomóc, a nie tylko wyciągnąć pieniądze i skasować prowizję. 

Rynek kapitałowy, czy szerzej finansowy, od lat zmaga się z problemami natury etycznej. Jedni chcą szybko zarobić, więc traktują drugich jak... owce do strzyżenia. Światowe krachy finansowe powodowane są głównie skrajną nieuczciwością, zwykłym cwaniactwem i totalnym darwinizmem społecznym. Także w Polsce mieliśmy do czynienia z podobnymi zachowaniami. Niestety. 

Nie czas i miejsce, aby o nich pisać w szczegółach, faktem jest jednak, że aby polski rynek kapitałowy się rozwijał, konieczny jest wzrost zaufania. A zaufanie to aktywo, na które nie da się zapracować z dnia na dzień. Trzeba się o nie starać systematycznie, często całymi latami. Tym bardziej że ciężko wypracowane, bardzo łatwo może zostać zaprzepaszczone. Aby inwestorzy, w tym zwykli ludzie, zdecydowali się zainwestować na giełdzie, potrzebują prawdziwych doradców. Ludzi, którzy pomogą im wybrać najlepiej, jak to możliwe. 

Oczywiście nikt nie może dawać gwarancji zysku, można jednak, używając najlepszej wiedzy, doradzać i wspierać. Kluczem jest chęć budowania długoterminowej relacji, pewnej więzi, która poddana próbie, zbuduje trwały fundament zaufania. To praca nie na miesiące, ale na lata. Bez odrobienia tej lekcji ciężko będzie o większą aktywność na rynku niezawodowych inwestorów. Może warto także pomyśleć o szerszej edukacji, np. banki mogłyby organizować dla swoich klientów szkolenia z wiedzy o rynku. Otwarte, bezpłatne i przystępne. Wiele osób nigdy nie zainwestuje na giełdzie, bo zwyczajnie nie wie jak, nie orientuje się w elementarnych zagadnieniach ekonomicznych i w związku z tym nie chce wchodzić w ten nieznany świat. To również problem do przepracowania. 

Strategia rozwoju rynku kapitałowego to zatem także kwestia zaufania i wiedzy, a nie tylko regulacji. One są ważne, ale ostatecznie decyzję podejmuje człowiek, który musi mieć poczucie, że wie, co robi. A jeśli nie czuje się pewnie, to przynajmniej ma obok siebie kogoś, kto mu pomoże. Warto zachęcać Ministerstwo Finansów i inne instytucje pracujące nad strategią rynku do położenia na to większego akcentu. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl