Wicepremier Rosji poinformował, że ropa naftowa standardowej jakości jest już dostarczana do zakładów na Białorusi, na Słowację i Węgry. - Jeśli chodzi o ostateczne opróżnienie rurociągu ze strony białoruskiej, to uzgodniono w pełnym zakresie "mapę drogową" i zaczęła już ona być realizowana w Połocku. Przygotowywane są przez stronę białoruską odpowiednie zbiorniki w celu uwolnienia ropy nieodpowiedniej jakości z rurociągu z Polską - powiedział Kozak.

Oświadczył, że "z polskimi kolegami nie udało się ostatecznie porozumieć w sprawie sposobu i warunków opróżnienia rurociągu" z nieodpowiedniej jakości surowca.

Dziennik "Wiedomosti" podał, powołując się na źródła, że Polska "odmawia uzgodnienia tranzytu ropy przez swoje terytorium". Gazeta powołała się na dwóch urzędników rosyjskich i źródła w białoruskim koncernie naftowym Biełnaftachim. Dziennik zaznacza, że nie otrzymał w tej sprawie komentarza polskiego PERN.

Powołując się na urzędnika unijnego, "Wiedomosti" piszą też, że w rurociągu na terenie Polski pozostaje około 400 tys. ton zanieczyszczonej ropy. Źródło to twierdzi, że obecnie nie ma planu, co robić z tym surowcem, i że jednym z wariantów jest przechowywanie go na terytorium Niemiec. Jednakże w Niemczech nie ma obecnie wolnych zbiorników - twierdzi to źródło.

Moskiewski dziennik cytuje wypowiedź premiera RP Mateusza Morawieckiego, który ocenił, że dostawcy rosyjscy popełnili bardzo duże błędy biznesowo-operacyjne i muszą za to odpowiedzieć finansowo.

Morawiecki poinformował także, że "odbywają się obecnie bardzo trudne, bardzo twarde negocjacje z Rosją, z firmami rosyjskimi".

Polskie ministerstwo energii podało ze swej strony, że minister Krzysztof Tchórzewski wystąpił do szefa rosyjskiego resortu energetyki Aleksandra Nowaka o pilne działania w sprawie jak najszybszego przywrócenia drożności systemu i dostaw czystej ropy rurociągiem Przyjaźń.

Od 19 kwietnia rurociągiem Przyjaźń płynęła z Rosji w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa; w surowcu wykryto przekroczenie norm chlorków organicznych. Tranzyt ropy wstrzymał m.in. polski PERN oraz ukraińska Ukrtransnafta, a 30 kwietnia także białoruski operator. W sumie w rurociągu Przyjaźń na terenie Rosji, Białorusi, Polski i Ukrainy zgromadziło się ok. 5 mln ton zanieczyszczonej ropy, z tego ok. 1 mln – na Białorusi.