W Muzeum Narodowym w Warszawie można już oglądać dzieła Augusta Zamoyskiego (1893–1970), jednego z najważniejszych polskich rzeźbiarzy XX w. Kolekcja rzeźb trafiła do zbiorów MNW dzięki staraniom samego muzeum, a także Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.

Warto zaznaczyć, że wolą samego Augusta Zamoyskiego było, aby jego kolekcja pozostała w nierozproszonym stanie, dzięki czemu możemy prześledzić ścieżkę twórczego rozwoju oraz jego burzliwą biografię rozpiętą między Europą a Brazylią, gdzie mieszkał i pracował w czasie wojny i później podczas swojej wieloletniej emigracji

 – napisał wicepremier, minister kultury Piotr Gliński w liście odczytanym podczas wernisażu.

Kuratorką pokazu w MNW jest Ewa Ziembińska. Jak podkreśliła, rzeźby przybyły do Polski z małej miejscowości Sylvanès w Pirenejach, gdzie ani nie były szeroko prezentowane, ani nie miały odpowiednich warunków przechowywania.

To jakby Zamoyski umarł po raz drugi

– stwierdziła Ziembińska, dodając, że pokaz w Muzeum Narodowym i planowana w październiku wystawa w Muzeum Literatury to wielkie święto historii sztuki, wspaniałe święto rzeźby.

Na ekspozycji w MNW znalazły się 93 prace pochodzące ze wszystkich okresów twórczości Augusta Zamoyskiego – od tych najwcześniejszych, powstałych jeszcze w jego rodzinnym Jabłoniu, po rzeźby z ostatnich lat życia (m.in. niezwykłe „Zmartwychwstanie”, które artysta przygotowywał na swój nagrobek w Saint-Clar-de-Rivière). Zachwycają posągi „Rhea” czy „Wenus”, wzruszają niewielkich rozmiarów rzeźby „Ból istnienia”, „Niesienie krzyża” czy „Wniebowstąpienie”, poruszają „Łza”, niesamowite akty czy „Ich dwoje”. Nie sposób przejść obojętnie obok postaci kard. Adama Sapiehy lub św. Jana Chrzciciela.

Oprócz dzieł rzeźbiarskich można oglądać rysunki i szkice Zamoyskiego oraz liczący ponad 200 obiektów zestaw jego narzędzi. Ekspozycji towarzyszy otwarty dla publiczności pokaz konserwatorski na żywo. Wystawa będzie czynna do 25 sierpnia.