Akcja niszczenia plakatów trwa od kilku dni, ale przybrała na sile w ostatnich godzinach. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości poinformował o tym na Twitterze. Sprawa trafiła na policję.

„W ostatnim czasie zniszczono kilkadziesiąt moich plakatów na słupach w Warszawie. Częściowo byli to "nieznani sprawcy", którzy „tylko” zrywali, po części na moje plakaty  nalepiano plakaty „Konfederacji”. Sprawę zgłoszono policji"

– czytamy we wpisie Czarneckiego.

Europoseł Czarnecki mówi Niezalezna.pl, że dzieje się tak m.in. na ulicach Śródmieścia, Mokotowa, Ursynowa, Wilanowa.

- Sprawcy są nieznani - przyznaje polityk w rozmowie z Niezalezna.pl, ale zwraca uwagę, że w niektórych miejscach na jego plakatach pojawiły się materiały Konfederacji. - To nie "dowód", ale "poszlaka" - dodaje.

Ryszard Czarnecki jest "dwójką" na warszawskiej liście Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego.