J. Kaczyński skomentował wypowiedź Grupińskiego. "PO traktuje politykę jak wielką manipulację"

Jarosław Kaczyński / screen z TVP Info

  

W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie odbyła się konferencja prasowa z udziałem prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wicepremier Beaty Szydło oraz szefa sztabu wyborczego PiS Tomasza Poręby. "PO potrafiła przysięgać, że nie podwyższy wieku emerytalnego i to zrobić. Potrafią złożyć deklarację "boguojczyźnianą", a następnie prowadzić politykę lewicową, a wręcz lewacką. Teraz mamy PO, która chce wprowadzać rewolucję. Czy będzie to służyło czemuś dobremu?" - pytał Jarosław Kaczyński.

Na początku konferencji prasowej zaprezentowano nowy billboard PiS. Hasło głosi: "W Europie głosuj za Polską".

"W pierwszej kolejności walczymy o polskie sprawy. Tak też w Polsce, jak i w Parlamencie Europejskim"

- powiedział Tomasz Poręba.

Później pokazano słynną w ostatnich dniach wypowiedź Rafała Grupińskiego z Platformy Obywatelskiej, który na niedawnym marszu mówił o tym, że nie można głośno mówić o sprawie związków partnerskich.

- "(...) Dzisiaj nie eksponujemy tego za bardzo. Może to Rafał robić w Warszawie, ale my nie możemy tego mówić w Pleszewie czy w Świebodzinie, tak? Bo nas przepędzą. Tu jest problem"

- mówił Grupiński.

 

Dzisiaj do tych słów odniósł się podczas konferencji prasowej prezes PiS, Jarosław Kaczyński, który przekonywał, że jest to "kolejny dowód na to, że PO traktuje politykę jako jedną wielką manipulację".

Jeżeli politykę traktuje się poważnie, to wtedy potrzebna jest wiarygodność. Jaki sens ma wrzucanie do urny kartki z poparciem dla jakiejś partii, jeżeli okazuje się, że ta partia mówi jedno, a robi drugie? To nie ma żadnego sensu. To wszystko fikcja i manipulacja. Platforma Obywatelska będzie na scenie pewnie jeszcze długo, ale te cechy powinny być znane społeczeństwu. PO potrafiła przysięgać, że nie podwyższy wieku emerytalnego i to zrobić. Potrafią złożyć deklarację "boguojczyźnianą", a następnie prowadzić politykę lewicową, a wręcz lewacką. Teraz mamy PO, która chce wprowadzać rewolucję. Czy będzie to służyło czemuś dobremu? Z całą pewnością nie. Może chodzić tylko o to, żeby wprowadzać w błąd środowiska LGBT, żeby uzyskać ich poparcie. Mamy do czynienia z kolejnym aktem, który z demokracją nie ma nic wspólnego"

- powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Z kolei Beata Szydło zadała politykom Koalicji Europejskiej kilka pytań.

"Polacy mają prawo wiedzieć, jaka jest prawda. Zadaję w tej chwili publicznie pytanie politykom Koalicji Europejskiej. Czy rodzice będą mieli prawo do wychowywania swoich dzieci, prawo do decydowania o przyszłości swoich dzieci? Czy będzie próba wprowadzania zasad i elementów seksualizacji dzieci, zgody by pary homoseksualne miały prawo do adopcji dzieci? To wypowiedzi prominentnych polityków, pan Trzaskowski, pani Nowacka, pan Rabiej. To pytanie zadajemy w imieniu Polaków"

- powiedziała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejna rezolucja ws. brexitu

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/daniel_diaz_bardillo

  

Parlament Europejski przegłosował kolejną rezolucję w sprawie brexitu, sygnalizując, że UE zgodzi się na jego odroczenie, jeśli władze Wielkiej Brytanii o to wystąpią i będzie ku temu odpowiedni powód.

"Parlament Europejski jest otwarty na ewentualne przedłużenie okresu negocjacyjnego przewidzianego w art. 50, jeżeli zażąda tego Zjednoczone Królestwo, pod warunkiem, że jest to uzasadnione i ma konkretny cel, taki jak uniknięcie brexitu bez porozumienia, przeprowadzenie wyborów powszechnych lub referendum, uchylenie art. 50 lub zatwierdzenie umowy o wystąpieniu"

- czytamy w komunikacie PE.

W przyjętym podczas sesji plenarnej przy 544 głosach za, 126 przeciw i 38 wstrzymujących się dokumencie eurodeputowani podkreślili, że popierają "uporządkowany brexit", czyli skoordynowany i zaplanowany proces występowania Wielkiej Brytanii z UE, realizowany zgodnie z wynegocjowaną przez obie strony umową.

"Dzisiaj wysyłamy silny sygnał, że nasze stanowisko jest niezmienne. Podobnie jak poprzedni Parlament Europejski, ten również nadal będzie bronił praw obywateli, nalegał na irlandzki mechanizm ochronny i uczciwe porozumienie finansowe między UE a Wielką Brytanią"

- oświadczyła po głosowaniach europosłanka Danuta Huebner (PO, EPL), która jako jedyna polska eurodeputowana jest członkinią grupy sterującej ds. brexitu.

Rezolucja potwierdziła poparcie nowego europarlamentu dla obecnej strategii UE przed kluczowym październikowym szczytem unijnych przywódców. Europosłowie zaznaczyli, że obowiązująca umowa o wystąpieniu ze Wspólnoty uwzględnia zarówno nieprzekraczalne granice negocjacyjne Zjednoczonego Królestwa, jak i UE.

W rezolucji zwrócono uwagę, że umowa chroni prawa obywateli europejskich i brytyjskich, przewiduje mechanizm rozliczeń finansowych wynikających z zobowiązań Zjednoczonego Królestwa wobec UE i reguluje kwestię wniosku Wielkiej Brytanii o okres przejściowy. Bez porozumienia żadna z tych kwestii nie będzie zagwarantowana. Eurodeputowani wyrazili obawy związane z wdrażaniem przez Wielką Brytanię systemu przyznawania statusu osoby osiedlonej obywatelom UE mieszkającym w tym kraju.

Porozumienie rozwodowe, o czym przypomnieli eurodeputowani, wprowadza niezbędny mechanizm ochronny, tzw. backstop, który ma na celu zagwarantowanie status quo w Irlandii poprzez utrzymanie w mocy pokojowego porozumienia wielkopiątkowego.

Europosłowie potwierdzili, że byliby gotowi powrócić do pierwotnej propozycji UE dotyczącej mechanizmu ochronnego obejmującego tylko Irlandię Północną (jednak na nią nie zgodziła się wcześniej Wielka Brytania). UE jest otwarta na dyskusję w sprawie "rozwiązań alternatywnych", jeżeli tylko będą one wiarygodne z prawnego i operacyjnego punktu widzenia oraz zgodne z mandatem negocjacyjnym UE.

Europosłowie podkreślają jednak, że nie wyrażą zgody na porozumienie pozbawione mechanizmu ochronnego zapobiegającego powrotowi twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną.

PE oświadczył, że biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w Zjednoczonym Królestwie, Brytyjczycy musieliby przyjąć pełną odpowiedzialność za "brexit bez porozumienia" oraz wynikające z niego konsekwencje.

"Scenariusz zakładający brak porozumienia nie usunąłby zobowiązań Zjednoczonego Królestwa dotyczących rozliczeń finansowych, ochrony praw obywateli oraz przestrzegania porozumienia wielkopiątkowego, co jest niezbędnym warunkiem zatwierdzenia przez Parlament wszelkich przyszłych stosunków między UE a Zjednoczonym Królestwem"

- ostrzega PE.

Wprawdzie PE nie bierze udziału bezpośrednio w negocjacjach, ale porozumienie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE i przyszłe umowy o stowarzyszeniu lub umowy międzynarodowe z Wielką Brytanią będą musiały zostać zatwierdzone przez eurodeputowanych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl