Bałtyckie morświny zagrożone wyginięciem

/ AVampireTear [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)]

  

Bałtycka populacja morświna liczy jedynie ok. 500 osobników i jest uznana przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN) za krytycznie zagrożoną wyginięciem - przypominają ekolodzy z WWF w Międzynarodowym Dniu Morświna.

Międzynarodowy Dzień Morświna obchodzony jest każdego roku w trzecią niedzielę maja. Obchody dnia morświna to jeden z elementów realizacji założeń Konwencji Bońskiej i porozumienia ASCOBANS, którego nasz kraj jest sygnatariuszem. "Ma on na celu propagowanie wiedzy o morświnach oraz zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwa zagrażające bałtyckiej populacji tych ssaków. Jest to zatem doskonała okazja do szerszego zapoznania się z tym gatunkiem" - zwracają uwagę ekolodzy.

Magdalena Melaniuk z Fundacji WWF Polska podkreśliła, że morświn zwyczajny, to bliski krewniak delfina, jest jedynym gatunkiem walenia stale zasiedlającym Bałtyk.

Dorosłe osobniki osiągają do 180 cm długości i ważą do 70 kg. Morświn jest ciemnoszary lub czarny na grzbiecie, a kolory te stopniowo przechodzą w jaśniejsze barwy po bokach i od spodu. Od jego kuzyna, delfina odróżnia go przede wszystkim okrągła głowa, bez charakterystycznego "czoła", jak również krótka, trójkątna płetwa grzbietowa. Na wolności żyją do ok. 10 lat. Kluczowym zmysłem dla morświna jest echolokacja. Dzięki niej namierza przeszkody, odnajduje pożywienie i komunikuje się z innymi osobnikami.

Melaniuk zauważyła, że bałtycka populacja tego walenia liczy obecnie jedynie ok. pół tysiąca osobników i jest uznana przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody za krytycznie zagrożoną wyginięciem. Morświny były bardzo licznymi mieszkańcami Bałtyku w pierwszej połowie XX w. W dwudziestoleciu międzywojennym morświnów było tak dużo, że polskie władze wprowadziły specjalne premie za ich łowienie lub zabijanie. Zwierzęta te były traktowane jak szkodniki, które niszczą sieci i przetrzebiają stada ryb. Intensywne polowania, rozległe zlodzenia powierzchni Bałtyku, prowadzone na morzu działania wojenne, czy zanieczyszczenia chemiczne doprowadziły morświna bałtyckiego na skraj wyginięcia.

WWF informuje, że obecnie najpoważniejszym zagrożeniem dla morświnów jest przyłów, czyli przypadkowego zaplątanie się w rybackie sieci. - W rybołówstwie używa się syntetycznych, delikatnych tkanin, które nie odbijają emitowanych przez morświny dźwięków z odpowiednią mocą, a więc zwierzęta po prostu "nie widzą" sieci - tłumaczy Maria Jujka-Radziewicz z WWF.

Drugim zagrożeniem dla tych ssaków jest morski hałas. Intensywna żegluga, turystyka motorowodna, poszukiwania złóż, czy prowadzone detonacje na poligonach morskich powodują płoszenie tych zwierząt i utrudniają w żerowaniu.

Ekolodzy tłumaczą, że "polskie" morświny najczęściej widywane są w rejonie Zatok Gdańskiej i Puckiej oraz Zatoki Pomorskiej. Dostrzeżenie tych zwierząt w naturze jest jednak rzadkie. Przy powierzchni wody pojawiają się tylko, aby zaczerpnąć powietrza co trwa zwykle krótką chwilę.

Aktywiści z WWF razem ze Stacją Morską im. Profesora Krzysztofa Skóry Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego od dekady prowadzą działania na rzecz ochrony morświnów. Polskie plaże patrolowane są m.in. przez "Błękitny Patrol", który edukuje społeczeństwo o morświnach, zwraca uwagę na zagrożenia jakie im grożą i jak je chronić.

W 2015 r. przy współpracy z WWF został opracowany i zatwierdzony przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska program ochrony morświna. Rekomendowana jest w nim m.in. zmiana typów sieci, opracowanie planów zagospodarowania przestrzennego na morzu, ograniczenie hałasu i zanieczyszczeń w Bałtyku. Na morzu monitorowane są sieci "widma", w bazie danych gromadzone są dane nt. obserwowanych żywych i martwych morświnów. Kupiono również 300 pingerów - odstraszaczy akustycznych, które informują te ssaki o rozmieszczonych sieciach.

Ekolodzy apelują, że i my możemy włączyć się w ochronę tego gatunku. Wyjaśniają, że jeżeli zauważymy żywe bądź martwe morświny powinniśmy zgłosić to do Stacji Morskiej w Helu lub Błękitnego Patrolu WWF. "Jeśli zauważysz morświna wyrzuconego na brzeg, natychmiast poinformuj Stację Morska lub Błękitny Patrol, pilnuj spokoju zwierzęcia do momentu przyjazdu specjalistów, dbając o to, by jego ciało pozostało wilgotne (polewaj go delikatnie wodą lub obłóż np. mokrym ręcznikiem uważając, aby nie zalać otworu nosowego, który znajduje się na czubku głowy)" radzi Rafał Jankowski z WWF.

Żeglując i używając sonarów, wyłączajmy je po zauważeniu morświna, zanotujmy pozycję, odległość od łodzi i kierunek wędrówki morświna. "Podczas wakacji nad morzem staraj się wybierać mało inwazyjne formy odpoczynku, nie wpływaj motorówkami i skuterami na przybrzeżne, zatokowe wody" - apelują ekolodzy.

W Polsce morświny są chronione od 1984 r., aktualnie m.in. na mocy ustawy o ochronie przyrody z 2004 r. Wpisane są też do załącznika pierwszego rozporządzenia ministra środowiska ws. gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną. Oznacza to, że wymaga on ochrony czynnej, a morświny są ściśle chronione. Zabronione jest ich umyślne płoszenie czy zabijanie, transport żywych osobników, niszczenie ich siedlisk lub ostoi. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Minister apeluje ws. 500 plus

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa / twitter.com/MRPiPS_GOV_PL

  

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa zaapelowała do rodziców, aby już od pierwszego lipca drogą elektroniczną składali wnioski o wypłaty świadczenia 500 plus na pierwsze dziecko. Według niej, pozwoli to na szybką wypłatę pieniędzy.

Szefowa resoru podczas briefingu prasowego w Krakowie poświęconego przygotowaniom do wypłat świadczenia w województwie małopolskim zaapelowała też do samorządów, aby nie odczekały ustawowego czasu przewidzianego na rozpoczęcia wypłat 500 plus, ale rozpoczęły to najszybciej, jak to możliwe. Borys-Szopa zapewniła, że samorządy już na początku lipca otrzymają środki na wypłaty.

"Jest uproszczona formuła, w zasadzie te wnioski mogłyby być rozpatrywane od ręki"

- oceniła minister.

Wyraziła przekonanie, że "tak jak do tej pory, wszystkie samorządy staną na wysokości zadania".

"Będziemy na bieżąco monitorować napływające do nas informacje, i mamy nadzieję, że będą to informacje, iż pierwsze rodziny dostaną te 500 plus już w lipcu - bardzo zależy na tym premierowi i całemu rządowi" - zaznaczyła minister.

[polecam:https://niezalezna.pl/276105-wyplaty-nowego-500-juz-w-lipcu]

Wnioski o świadczenie drogą elektroniczną (za pośrednictwem bankowości internetowej, przez portal Emp@tia oraz platformę usług elektronicznych ZUS) będą przyjmowane od 1 lipca, papierową - od 1 sierpnia.

Według nowych zasad, od 1 lipca świadczenie 500 plus będzie przysługiwało na każde dziecko do 18 roku życia, bez kryterium dochodowego. Dotąd środki były przekazywane na drugie dziecko, zaś uzyskanie środków na pierwsze było uzależnione od dochodu w rodzinie. Teraz - jak mówiła minister - środki otrzyma dodatkowo ponad 6,8 mln dzieci. Wsparcie trafi w sumie do prawie 4,5 mln polskich rodzin.

Jak ocenił wojewoda małopolski Piotr Ćwik, "program 500 plus znakomicie się przyjął i sprawdził, środki są wypłacane, a ich beneficjentami stają się polskie rodziny". Zapewnił, że województwo małopolskie jest gotowe do tego, aby realizować to zadanie w poszerzonej formule.

Małopolska poseł PiS Urszula Rusecka przypomniała, że w województwie programem "Rodzina 500 plus" objętych jest ponad 600 tysięcy dzieci – w tym roku na ten cel przeznaczone będzie łącznie ponad 3 mld zł.

Obecni na briefingu przedstawiciele małopolskich samorządów zapewniali, że są przygotowani do obsługi dodatkowych wypłat pieniędzy w poszerzonej formule programu.

Jak mówił burmistrz Nowego Brzeska Krzysztof Madejski, w gminie tej praktycznie podwoi się liczba dzieci uzyskujących świadczenie.

"To bardzo ważny program, rodzice są zadowoleni i wdzięczni z tego tytułu, że program jest rozszerzany. Pieniądze wykorzystują oni w zasadzie w całości na rozwój swoich dzieci i dodatkowe zajęcia dla nich. Mamy niesamowity wzrost, jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe takie jak basen, treningi sportowe, lekcje języków obcych"

- mówił.

Wójt Korzennej Leszek Skowron zaznaczył, że program "Rodzina 500 plus" ma szczególne znaczenie dla gmin o charakterze rolniczym, jaką jest Korzenna. "Do tej pory korzystało 700 dzieci, teraz będzie ich 1200 - to sprawi, ze każda rodzina będzie miała wyrównane szanse i ich status społeczny bardzo się poprawi" - zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl