W Waszyngtonie rozmowy o Polsce

/ asteinfest

  

W poniedziałek, 20 maja, w siedzibie amerykańskiego Kongresu w Waszyngtonie odbędzie się ważne spotkanie poświęcone Polsce.

Kongres Polonii Amerykańskiej zorganizował w Waszyngtonie spotkanie zatytułowane „Bolesna przeszłość Polski oraz jej obiecująca przyszłość”, które odbędzie się o godz. 16:00 czasu lokalnego w budynku Cannon House (121 Cannon House Office Building) na teranie kongresu USA.

Spotkanie otwarte jest dla gości z zewnątrz.

"Każdy kongresmen posiada przynajmniej dwa biura. Jedno w Waszyngtonie, a drugie lokalne. Wyborca może zadzwonić do obu biur i rozmawiać z przedstawicielami danego polityka, może też zapraszać ich na spotkania, które uważa za ważne" - tłumaczy w korespondencji dla Niezalezna.pl Małgorzata Schulz.

Tak było w przypadku spotkania, który odbędzie się w poniedziałek. Wszyscy członkowie amerykańskiego Senatu i Izby Reprezentantów byli zaproszeni przez Kongres Polonii Amerykańskiej.

W poniedziałek, w Waszyngtonie wykład o historii Polski wygłosi profesor Marek Chodakiewicz z Instytutu Polityki Międzynarodowej (Institut of World Politics). Profesor Chodakiewicz jest autorem licznych książek o tematyce historycznej i politycznej. Wykładał między innymi na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. Jest szefem katedry Studiów Polskich imienia Tadeusza Kościuszki w Instytucie Polityki Międzynarodowej w Waszyngtonie.

Drugim prelegentem jest Ian Brzeziński, syn Zbigniewa Brzezińskiego który będzie mówił o inicjatywie Trójmorza. Ian Brzeziński jest ekspertem do spraw amerykańskiej polityki zagranicznej i spraw wojskowych.

Uczestnicy spotkania otrzymają książkę Anny Poray zatytułowaną „Polacy, którzy narażali życie, ratując Żydów podczas drugiej wojny światowej.” Jest to kronika zawierająca spis faktów, sytuacji i nazwisk ratujących i uratowanych. Na jej wstępie jest fragment z obwieszczeń ulicznych z czasu II wojny światowej, gdzie była zamieszczana groźba Niemców, że za pomoc i ukrywanie Żydów grozi kara śmierci. Polska była bowiem jedynym krajem, w którym podczas wojny za ratowanie Żydów groziła kara śmierci, ale wielu Polaków nie wahało się pomagać.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Poznań dronem walczy ze smogiem

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W Poznaniu rozpoczęły się badania jakości powietrza przy użyciu specjalistycznego drona. Pomiary będą realizowane do połowy grudnia. Prezydent Poznania uważa, że skutecznym sposobem na walkę ze spalaniem toksycznych odpadów w piecach mogłyby być wyższe mandaty.

Projekt "Skończmy ze smogiem w Poznaniu", zakładający monitorowanie jakości powietrza z użyciem drona, zwyciężył w ostatniej edycji PBO. Jego realizacją zajmuje się wyłoniona w przetargu firma LTA Design z Gliwic. Zadaniem specjalistów jest wykonanie analizy spalin z palenisk domowych za pomocą bezzałogowego systemu latającego. Czas i lokalizacja badań są uzgadniane z poznańską strażą miejską, zaś obszary pomiarów typuje się pod kątem największej liczby zgłaszanych interwencji.

W poniedziałek władze miasta zaprezentowały sprzęt, który do połowy grudnia będzie wykonywał badania jakości powietrza. Dron będzie nadlatywać nad kominy i dokonywać pomiaru. Następnie przeprowadzana będzie analiza, która pomaga wykryć w spalinach emitowanych z komina danej posesji związki chemiczne, które z dużym prawdopodobieństwem wskazują na spalanie odpadów (formaldehyd, chlorowodór, lotne związki organiczne oraz pyły zawieszone - PM 2,5 oraz PM 10). Pomiary te mają pomóc w skuteczniejszym wykrywaniu przypadków łamania prawa i karaniu osób zatruwających środowisko.

Zastępczyni Komendanta Straży Miejskiej w Poznaniu Marta Hyżak-Spychała przypomniała, że strażnicy dokonujący kontroli posiadają stosowne upoważnienia wydane na podstawie przepisów Prawa ochrony środowiska przez prezydenta miasta Poznania.

Mogą wejść na teren nieruchomości i pomieszczeń, gdzie znajdują się urządzenia grzewcze. Mają prawo do żądania wyjaśnień, informacji i dokumentów, a także pobierania próbek. Nieudostępnienie nieruchomości do kontroli jest zagrożone karą pozbawienia wolności do trzech lat

– tłumaczyła.

Dodała, że osoba, która spala niedozwolone odpady w domowym palenisku, może zostać ukarana m.in. mandatem do 500 zł. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak podkreślił w poniedziałek, że „dron to bardzo efektywne narzędzie, pomagające eliminować sytuacje, w których spalane są różnego rodzaju niedozwolone substancje. Dzięki niemu udało nam się skontrolować skutecznie wiele nieruchomości”.

Jego zdaniem skutecznym sposobem na walkę ze spalaniem toksycznych odpadów w piecach mógłby być wzrost kwoty mandatów.

Będę dążył do tego, aby ustawodawca dał możliwość zwiększenia wysokości tych mandatów. Gdyby stawki były znacznie wyższe, jak ma to miejsce w innych krajach Europy, moglibyśmy skuteczniej zwalczać zjawisko spalania odpadów. Przy najbliższej okazji będę rozmawiał na ten temat z panią minister Jadwigą Emilewicz

– zaznaczył Jaśkowiak.

Dotychczas przy użyciu drona sprawdzono już ok. 8600 budynków. Do szczegółowej kontroli wytypowano 23 nieruchomości, w sześciu przypadkach aparatura potwierdziła spalanie materiałów zabronionych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl