Polityczny skandal pomoże Kurzowi?

Sebastian Kurz / https://twitter.com/sebastiankurz

  

Skandal polityczny w Austrii może utrudnić budowę sojuszu partii skrajnej prawicy w przyszłym europarlamencie, ale też pomóc kanclerzowi Sebastianowi Kurzowi, wzmacniając jego partię po wymuszonych skandalem wyborach w jego kraju – ocenia portal Politico.

Kurz zapowiedział w sobotę przeprowadzenie przedterminowych wyborów parlamentarnych tak szybko, jak to możliwe, w związku ze skandalem, jaki wywołało opublikowanie nagrania, na którym jego zastępca Heinz-Christian Strache z populistyczno-prawicowej Austriackiej Partii Wolności (FPOe) oferował państwowe kontrakty rzekomej inwestorce z Rosji w zamian za pomoc w uzyskaniu przez jego partię lepszego wyniku w wyborach.

Portal wskazuje, że na dłuższą metę skandal może Kurzowi wręcz pomóc. Kanclerz jest najbardziej popularnym politykiem w Austrii i sprawa może wzmocnić pozycję jego Austriackiej Partii Ludowej (OeVP) w wyniku nowych wyborów, jeśli zdoła pozyskać głosy niezadowolonych wyborców FPOe. „Pytanie brzmi: jak powstałby rząd bez FPOe w coraz bardziej zbałkanizowanym krajobrazie politycznym Austrii?” – czytamy.

Politico wskazuje, że OeVP utrzymuje wyraźną przewagę w krajowych badaniach opinii publicznej, uzyskując 33-34 proc. poparcia w sondażach sprzed wybuchu afery. Socjaldemokraci, którzy rywalizują z Kurzem, osiągnęli blisko 27-procentowy wynik, a FPOe zajęła trzecie miejsce z niewiele ponad 26 proc. poparcia.

Urzędnicy i komentatorzy w sąsiednich Niemczech i innych krajach Europy wezwali Kurza do porzucenia FPOe, argumentując, że zagrożona jest jego własna wiarygodność.

Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen dołączył do głosów potępiających zachowanie Strachego i przyjął wezwanie Kurza do przeprowadzenia nowych wyborów, podkreślając, że „Austriacy mają prawo mieć rząd, któremu mogą zaufać, rząd ceniony i szanowany w Europie i na całym świecie” oraz oceniając, że trzeba „odbudować to zaufanie, a ta odbudowa jest możliwa tylko dzięki nowym wyborom”.

Zdaniem portalu skandal może przełożyć się na sytuację polityczną również poza granicami Austrii, bo od lat skrajnie prawicowe partie Europy stały w obliczu oskarżeń o współpracę za kulisami z Rosją.

Biorąc pod uwagę, że skrajnie prawicowi liderzy we Włoszech i Francji realizowali podobną strategię przyjazną Rosji, w nadchodzących dniach będą mogli sami stawić czoło niewygodnym pytaniom 

– wskazuje.

Sprawa ta może również skomplikować wysiłki na rzecz zjednoczenia skrajnie prawicowych partii Europy w ramach nowego sojuszu politycznego po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Komentatorzy oczekiwali, że FPOe dołączy do partii Liga wicepremiera Włoch Matteo Salviniego oraz francuskiego ugrupowania Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, a także być może Fideszu premiera Węgier Viktora Orbana, tworząc największą w PE „grupę eurosceptyczną”.

Strache odegrał kluczową rolę w koordynowaniu kontaktów między stronami, ale w następstwie skandalu inni przywódcy prawdopodobnie spróbują zdystansować się od Austriaków 

– wskazuje Politico.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Każdy by chciał rozmawiać z prezesem Kaczyńskim”. Patryk Jaki „usadził” polityków Platformy

Jarosław Kaczyński / twitter.com/pisorgpl

  

Debata politycznych liderów byłaby jak zderzenie rowerzysty z ciężarówką, zawodnik wagi średniej walczy z zawodnikiem wagi superciężkiej – ocenił w niedzielę Patryk Jaki (PiS). Wypowiedź to pokaz arogancji. Dowodzi, że się boicie – stwierdziła Joanna Mucha (PO-KO).

Europoseł PiS Patryk Jaki był pytany w programie w Polsat News o to, dlaczego miałoby nie być debaty liderów, dlaczego nie mieliby dyskutować np. Grzegorz Schetyna z Jarosławem Kaczyńskim czy Małgorzata Kidawa-Błońska z Mateuszem Morawieckim.

"To jak zderzenie rowerzysty z ciężarówką. (...) Może to porównanie powinno być lepsze, ale w tej chwili Małgorzata Kidawa-Błońska ma problem, żeby dobrze reprezentować elektorat Platformy, bo 50 proc. tego elektoratu jej nie rozpoznaje. Znajmy proporcje w polityce"

- powiedział Jaki.

"Nie może być tak, że zawodnik wagi średniej walczy z zawodnikiem wagi superciężkiej. Póki co. (...) My nie mamy żadnego problemu z dyskutowaniem. (...) Chcielibyście, rozumiem, każdy by chciał, rozmawiać z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, jak będzie miał w życiu taki dorobek jak on, to myślę, że będzie mógł porozmawiać" - dodał Jaki.

Posłanka PO-KO Joanna Mucha w reakcji na wypowiedź Jakiego, stwierdziła, że dawno nie widziała takiego pokazu arogancji ze strony żadnego polityka.

"Jeśli chodzi o debatę, to w tej wypowiedzi widać – oni się strasznie boją, panicznie boją. Wszyscy pamiętają debatę z 2007 r. Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, która odmieniła losy kampanii wyborczej. Teraz doskonale wiedzą, że mamy przytłaczające argumenty dotyczące tego, w jaki sposób wygląda dzisiaj Polska, w jaki sposób mogłaby wyglądać" – powiedziała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl