Pozamiatane? Warriors wygrywają trzeci mecz z Portland

/ Cyrus Saatsaz [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Broniący tytułu koszykarze Golden State Warriors pokonali na wyjeździe Portland Trail Blazers 110:99 w trzecim meczu finału Konferencji Zachodniej NBA i w rywalizacji playoff do czterech zwycięstw prowadzą 3-0. Dla zwycięzców 36 punktów zdobył Stephen Curry.

Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, którzy w drugiej części gry prowadzili różnicą nawet 18 punktów. Warriors znani są jednak z zabójczej skuteczności w trzecich kwartach i znów to pokazali. Wygrali ją 29:13, a w ostatniej odsłonie wciąż spisywali się rewelacyjnie i potrzebują już tylko jednej wygranej, aby awansować do finału.

Niektórzy Curry'emu przypisują już nadludzkie moce

"Wojownicy" nadal muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Kevina Duranta, a w sobotę ich bohaterem był nie tylko Curry, ale również Draymond Green. 29-letni skrzydłowy uzyskał siódme w karierze triple-double w meczu play off. Złożyło się na nie 20 punktów, 13 zbiórek i 12 asyst.

Nawet nie wiem co powiedzieć o Draymondzie. To był jeden z jego najlepszych meczów w karierze. Niszczył wszystko na swej drodze

- przyznał szkoleniowiec Warriors Steve Kerr.

Popisy Draymonda Greena

Dla pokonanych najwięcej punktów - 23 - zdobył C.J. McCollum. Z obroną Warriors wciąż słabo sobie radzi Damian Lillard. Tym razem uzyskał 19 pkt, trafiając tylko pięć z 18 rzutów z gry.

We wszystkich 135 dotychczasowych przypadkach drużyna, która prowadziła 3-0 wygrywała rywalizację. W zaledwie trzech przegrywającym zespołom udało się doprowadzić do remisu 3-3. Czwarty mecz odbędzie się w poniedziałek, również w Portland.

W poniedziałek zamierzamy dać z siebie wszystko i tylko to się liczy

- powiedział trener Trail Blazers Terry Stotts.

W finale Konferencji Wschodniej Milwaukee Bucks prowadzą z Toronto Raptors 2-0. W niedzielę trzecie spotkanie w Kanadzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polska i Rumunia jako "szczypce" dla Rosji. "Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TVP Info

  

Polska i Rumunia to "szczypce" dla Rosji - tak uważa amerykański politolog George Friedman. Mówił o tym w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem w programie "Minęła 20". Rozmowa dotyczyła m.in. roli Polski, Węgier i Rumunii we współczesnej Europie.

"Rumuni i Polacy mają swoje interesy narodowe, tak jak Amerykanie, żeby ostatecznie doprowadzić do tego, by Europa nie została zdominowana militarnie przez żadną konkretną pojedynczą siłę. W Rumunii tego typu problematyka się mocno uwidoczniła w poprzednich latach. Węgrzy nie są z nami zgodni pod tym względem. Polska broni Niziny Środkowoeuropejskiej, a Rumunia Karpat i Morza Czarnego"

- podkreślił.

Jak uważa Friedman, Polska i Rumunia odgrywają tu szczególną rolę. Chodzi o bycie "szczypcami" dla Rosji.

"Karpaty przeszkadzają Rosjanom w rejonie Morza Czarnego, a Nizina Środkowoeuropejska to przeszkoda w drodze na zachód. Polska i Rumunia trzymają swego rodzaju szczypce wobec Rosjan, którzy nie mogą w ten sposób posunąć się na zachód. Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl