Francuska prawica się odradza?

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Free-Photos

  

Prawicowa partia Republikanie (LR) prowadzi, zdaniem obserwatorów, bardzo dobrą kampanię przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, co zapowiada odrodzenie się partii po klęsce w ostatnich wyborach prezydenckich we Francji.

Jeżeli wierzyć sondażom, w wyborach europejskich LR z 14 proc. intencji głosowania znajduje się daleko za skrajnie prawicowym Zjednoczeniem Narodowym (RN) Marine Le Pen (dawny Front Narodowy) i prezydencką partią LREM. Obserwatorzy zwracają jednak uwagę, że jest to wynik o wiele lepszy niż na samym początku kampanii, kiedy Republikanie wydawali się skazani na niebyt, podobnie jak partia socjalistyczna, z którą przez dziesięciolecia wymieniali się u steru rządów.

Socjalistom, skłóconym do tego stopnia, że na czele swej listy postawili nienależącego do ich partii publicystę Raphaela Glucksmanna, grozi wynik niższy niż 5 proc., czyli poniżej progu wyborczego. Natomiast LR, którą prowadzi do wyborów konserwatywny, mało przedtem znany młody (33 lata) filozof Francois-Xavier Bellamy, udało się uciszyć wewnętrzne spory i, jak się wydaje, przyciągnąć część wyborców, którzy w 2017 roku głosowali na Le Pen lub na prezydenta Emmanuela Macrona.

Republikanie w kampanii wyborczej wzywają do opanowania trendów imigracyjnych i redukcji wydatków publicznych. Bellamy wysunął na pierwszy plan debaty takie tematy, jak obrona cywilizacji europejskiej i jej chrześcijańskich korzeni.

Początkowo komentatorzy uznali wysunięcie na pierwsze miejsca na liście LR Bellamy'ego za błąd. Przekonani byli bowiem, że w laickiej Francji, gdzie większość społeczeństwa nie ma nic przeciwko małżeństwom homoseksualnym i prawu do zapłodnienia in vitro dla takich par, filozof głośno wyrażający sprzeciw wobec tych praktyk musi być odrzucony.

Bellamy od początku podkreślał, że jego poglądy nie stanowią programu politycznego i że choć nie zgadza się z dokonywaniem aborcji na każde życzenie, nie wzywa do zmian we francuskim ustawodawstwie.

Okazuje się - jak powiedział prezes Fundacji im. Roberta Schumana Jean-Dominique Giuliani – że przywiązanie do wartości chrześcijańskich, choć nie znajduje odbicia w wyborach politycznych większości Francuzów, wciąż jest fundamentem, na którym opiera się ich mentalność.

Bellamy powtarza, że „Marine Le Pen chce pokonać Emmanuela Macrona, Emmanuel Macron chce pokonać Marine Le Pen, a my chcemy odpowiedzieć na niepokoje Francuzów”. Te niepokoje są jego zdaniem pochodną „nieposkromionej globalizacji” i niekontrolowanej imigracji.

Kierownik katedry Schengen Uniwersytetu Nantejskiego, Yves Pascouau, zauważa w dzienniku "Le Monde", że jeśli chodzi o imigrację, to programy RN, LR i LREM są bardzo podobne, z tą różnicą, że partia Le Pen przedstawia swój program w sposób brutalny, a LR liczy się z wymogami etyki i przepisów europejskich.

Natomiast - zdaniem Pascouau - partia Macrona charakteryzuje się największą hipokryzją, gdyż nie przestaje mówić o obowiązku humanitarnym i koniecznej solidarności europejskiej w tej sprawie. Jednocześnie, w trosce o usatysfakcjonowanie wyborców, którzy pragną umocnienia kontroli granicznych, wzywa (podobnie jak LR i RN - PAP) do reformy umów w sprawie strefy Schengen, do utworzenia ośrodków przyjmowania podań o azyl poza granicami UE i do ścisłego rozróżniania między imigrantami ekonomicznymi a politycznymi.

Obserwatorzy przypominają, że sondaże przed wyborami europejskimi często okazywały się we Francji zawodne. W 2009 roku, na tydzień przed głosowaniem, Zielonym zapowiadano poparcie na poziomie 8 proc. Po wyborach okazało się, że zdobyli ponad 16 proc. głosów - przypomniał obecny numer jeden listy Zielonych Yannick Jadot.

Komentator dziennika „Le Figaro” Guillaume Tabard napisał, że nawet jeżeli prawicy nie uda się uzyskać w wyborach lepszego wyniku, niż prognozowane w sondażach trzecie miejsce Republikanów, to obecna kampania, doprowadzając do pogodzenia skłóconych frakcji i przywódców, poprawiła „morale działaczy i wolę walki deputowanych i radnych. A to się liczy w partii, która od dziesięcioleci ma rozłam w genach, i ten obraz odzyskanej jedności będzie bardzo cenny w nowym rozdziale", który otworzy się po wyborach. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Łódź: Powstało nowe centrum wsparcia dla niepełnosprawnych

/ SGENET

  

Centrum wsparcia dla osób niepełnosprawnych i niesamodzielnych oraz ich rodzin powstało w budynku po wygaszonym gimnazjum przy Al. Pierwszej Dywizji w Łodzi. Na dwuletni projekt, który zaoferuje pomoc ok. 280 łodzianom - także w ich domach - pozyskano 2 mln zł z UE.

"Stworzyliśmy miejsce przyjazne i bezpieczne dla młodych ludzi. Jest tu m.in. duża sala, w której odbywają się zajęcia oraz można zjeść posiłek, pokój dla pielęgniarki, sala do rehabilitacji oraz pokój na indywidualne konsultacje np. z psychologiem. Z tej pomocy w ciągu dwóch lat skorzysta 24 młodych ludzi. To młodzież w wieku 14-28 lat"

– poinformowała Rzeczniczka Osób Niepełnosprawnych w łódzkim magistracie Katarzyna Tręda–Pisera.

Remont i wyposażenie pomieszczeń po wygaszonym gimnazjum przy Zespole Szkół Zawodowych Specjalnych kosztowało 150 tys. zł. Młodzież może przebywać w ośrodku od wczesnych godzin porannych, a po zajęciach, późnym popołudniem, jest odwożona do domu. W tym czasie rodzice niepełnosprawnych zyskują czas na tzw. wytchnienie.

W ramach dwuletniego projektu "Łódzkie Centrum Wsparcia", prowadzonego przez Sejmik Osób Niepełnosprawnych w partnerstwie z Miastem Łódź kolejne 260 osób niepełnosprawnych i niesamodzielnych – bez ograniczeń wiekowych – już korzysta lub będzie korzystało z opieki w domu. Asystenci będą pomagać im np. załatwić sprawę w urzędzie czy wyjść na spacer. Osobom starszym oraz niesamodzielnym świadczy się usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania, m.in. do domu dowożony jest im ciepły posiłek.

W sumie w ciągu dwóch lat z różnych form pomocy skorzysta ok 280 łodzian. Dodatkowo w biurze Rzecznika Osób Niepełnosprawnych przy ul. Sienkiewicza 5 w Łodzi oferowane będą konsultacje psychologa i prawnika. Projekt został w całości sfinansowany z funduszy unijnych – wysokość dotacji to 2 mln zł.

Jak podała koordynatorka projektu Emilia Pacześ z Łódzkiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych, nabór do projektu wciąż trwa; by z niego skorzystać należy odwiedzić biuro ŁSON przy ul. Piotrkowskiej 17.

Łódzki magistrat przypomniał też w środę, że w ramach projektu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS) są jeszcze wolne miejsca dla osób, które chcą skorzystać z opieki wytchnieniowej.

To oferta przeznaczona dla opiekunów ciężko chorych dorosłych łodzian. W razie potrzeby mogą oni nawet na 10 godzin (konkretną liczbę godzin wskazuje opiekun) zostawić swojego podopiecznego w domu pomocy społecznej. Osoba niesamodzielna będzie w tym czasie miała zapewniony obiad, opiekę personelu, rehabilitację oraz dwuosobowy pokój w jednym z DPS-ów w Łodzi - przy ul. Krzemienieckiej 7/9 lub przy ul. Rojnej 15.

Z usług opiekuńczych do końca roku może skorzystać w sumie 60 osób (240 godzin opieki). Na opiekę wytchnieniową przeznaczono 365 tys. zł, z czego dotacja UE wynosi 290 tys. zł. O szczegóły programu można dowiadywać się w łódzkim MOPS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl