Dzieci zachorowały - rodziców ukarano

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/kfuhlert

  

Niezaszczepione dzieci zachorowały na odrę, ich rodziców ukarano grzywnami w wysokości 181 euro. Zdarzyło się to w Rimini we Włoszech, gdzie po raz pierwszy w kraju służba zdrowia zastosowała tzw. kary sanitarne przewidziane w ustawie o obowiązku szczepień.

Włoskie media podkreślają, że kierownictwo służby zdrowia w regionie Emilia-Romania zastosowało metodę twardej ręki wobec 15 rodzin, w których dzieci w wieku powyżej 6 lat zaraziły się odrą w tamtejszym ognisku choroby na początku roku.

Dotychczas wymierzano kary finansowe rodzicom dzieci za nieprzedstawienie w przedszkolach i szkołach obowiązkowych świadectw szczepień lub za ich sfałszowanie. Teraz zaś po raz pierwszy ukarano rodziców, których dzieci poniosły konsekwencje ich decyzji.

Zaoferowaliśmy rodzinom szczepienia. Następnie wobec ich odmowy w terminie 60 dni przewidzianym przez prawo przystąpiliśmy do działania 

- wyjaśnili przedstawiciele oddziału funduszu zdrowia cytowani na łamach lokalnego wydania dziennika "Corriere della Sera".

Gazeta podkreśliła, że ukarani rodzice zapowiedzieli, że będą zabiegać o uchylenie grzywny. Zaznaczyli zarazem, że to jedyny taki przypadek we Włoszech.

Wymierzenie tych kar zbiega się w czasie z decyzją władz miasta Rimini, które przyjęły rozporządzenie stanowiące, że kara za nieprzestrzeganie obowiązku szczepień dzieci do 6 roku życia wynosić będzie 50 euro dziennie.

Zwraca się uwagę, że zarówno Rimini i okolice to teren szczególnie prężnej działalności przeciwników szczepionek.

We Włoszech notuje się stały wzrost zachorowań na odrę. W pierwszym kwartale tego roku stwierdzono ponad 550 zachorowań.

Poprzedni rząd Paolo Gentiloniego wprowadził na mocy ustawy obowiązek szczepień, bez których dzieci nie są przyjmowane do żłobków i przedszkoli, a rodzice uczniów szkół mogą być karani finansowo.

Obowiązkowe szczepienia, które przewiduje ustawa, to te przeciwko błonicy, polio, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, tężcowi, krztuścowi, różyczce, śwince, ospie, odrze i bakterii haemophilus influenzae typ B.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

MOCNE! „Korzenie sitw akademickich sięgają stalinizmu. Do dziś wrogów eliminują bezwzględnie”

kadr z programu "Wywiad z chuliganem" Piotra Lisiewicza / fot. Telewizja Republika

  

Tak mocno o akademickich sitwach nie mówił jeszcze nikt! – Na uniwersytetach nie było mowy o rozliczeniu z komunizmem. Odwrotnie, u progu transformacji uniwersytety oczyszczono z nonkonformistów. Nowe kadry rekrutowane są od bardzo wielu lat na bazie „ustawianych” konkursów. I ta rekrutacja dokonuje się nie z powodów merytorycznych, a genetycznych i towarzyskich – mówi dr Józef Wieczorek, autor bloga akademickiego nonkonformisty. ZOBACZ ROZMOWĘ, KTÓRA OTWIERA OCZY! (FILM).

Ta rozmowa powinna wstrząsnąć wszystkimi, którzy decydują o stanie polskiej nauki. Dr Józef Wieczorek, geolog wyrzucony w 1986 r. Uniwersytetu Jagiellońskiego z powodu „negatywnego oddziaływania na młodzież akademicką”, wie o patologiach na polskich uczelniach więcej niż ktokolwiek inny w Polsce. Jest on autorem bloga akademickiego nonkonformisty, a także blogów poświęconych mobbingowi na uczelniach oraz lustracji – „Lustro nauki”.

Sprawa zawieszenia prof. Aleksandra Nalaskowskiego przez władze Uniwersytetu Toruńskiego za felieton o LGBT, to wierzchołek góry lodowej. Wcześniej rektor Uniwersytetu Poznańskiego Andrzej Lesicki oficjalnie potępił abp Marka Jędraszewskiego, b. wykładowcę tej uczelni. Co najbardziej szokujące, poparcie dla stanowiska Lesickiego ogłosiła Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Jej prezydium decyzję podjęło JEDNOGŁOŚNIE.

Kto naprawdę rządzi na polskich uniwersytetach?

Dlaczego mówi się o czystce na uczelniach w stanie wojennym, a milczy się o ważniejszej czystce z roku 1986, która stworzyła podwaliny pod obecny akademicki establishment?

Jak dyktatura tego establishmentu szkodzi krytyce naukowej, przez co polskie uczelnie zajmują katastrofalne miejsca w światowych rankingach?

Dlaczego uniwersytety budują setki olbrzymich budynków, a w żaden sposób nie przekłada się na poziom polskiej nauki?

Jak ustawia się konkursy na uczelniane stanowiska?

Jak niszczeni są ci, którzy ujawniają plagiaty ważnych osób?

Jak mobbingowani są doktoranci?

Jak to możliwe, że w 2019 r. historycy boją się pisać nawet o czasach stalinowskich, jeśli dotyczy to osób zatrudnionych na ich uniwersytecie?

Cała rozmowa w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” poniżej:
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Radio Poznań

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl