Miedź żegna się z przytupem - nieprawdopodobny mecz w Krakowie!

/ http://miedzlegnica.eu

  

Piłkarze Miedzi Legnica, mimo wyjazdowego zwycięstwa nad Wisłą Kraków 5:4 w 37. kolejce, spadli z Ekstraklasy. Ustąpili o jeden punkt Wiśle Płock, która zremisowała u siebie z Zagłębiem Sosnowiec 0:0. Goście tego meczu już wcześniej stracili szansę utrzymania w lidze.

Wygrana w Krakowie nie uratowała  beniaminka przed degradacją. "Biała Gwiazda" zakończyła sezon na dziewiątym miejscu w tabeli. Goście zdawali sobie sprawę, że muszą to spotkanie wygrać i liczyć na porażkę Wisły Płock z Zagłębiem Sosnowiec. Tylko taki scenariusz zapewniał im pozostanie w gronie najlepszych drużyn w Polsce.

Piłkarze Miedzi zaczęli bardzo odważenie i uzyskali lekką przewagę. Gospodarze raczej nastawiali się na kontrataki. Po jednym z nich Paweł Brożek znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale wcześniej był na spalonym.

W 26. minucie Miedź stanęła przed ogromną szansą na objęcie prowadzenia. Za zagranie piłki ręką arbiter podyktował rzut karny. Mateusz Lis wyczuł jednak Petteriego Forsella i odbił kopniętą przez niego piłkę. Ta zmarnowana szansa zemściła się w 32. minucie. Marko Kolar dostał podanie 25 metrów przed bramką Miedzi i mocnym strzałem w górny róg pokonał Dżanajewa

Wisła długo nie cieszyła się z prowadzenia. Vullnet Basha sfaulował w polu karnym Forsella i arbiter po raz drugi w tym meczu wskazał na jedenasty metr. Egzekutorem rzutu karnego był Joan Roman, który zmylił Lisa i doprowadził do wyrównania. Hiszpan jeszcze przed przerwą oddał niezły, ale minimalnie niecelny strzał z około 20 metrów.

Druga połowa miała szalony przebieg. Przez pierwszy kwadrans dominowali wiślacy, którzy objęli prowadzenie po efektownej akcji strzale Savicevica zza pola karnego. Potem do ataku ruszyli zdesperowani legniczanie i w odstępie dwunastu minut zdobyli trzy bramki. Popis gry dali w tym okresie dwaj Hiszpanie – Juan Camara i Roman.

Gdy wydawało się, że jest już po meczu, Wisła zabrała się za odrabianie strat. W 76. minucie Tomislav Bozic sfaulował w polu karnym Pawła Brożka, a sam poszkodowany pewnie wykorzystał "jedenastkę". Potem Łukasz Burliga "główkując" trafił w poprzeczkę.

Już w doliczonym czasie gry po strzale głową Brożka piłka odbiła się od ręki Artura Pikka. Tym razem arbiter podyktował "jedenastkę" po analizie akcji na monitorze. Karnego wykorzystał Kolar, dla którego było to dwunaste trafienie w tym sezonie. Dzięki temu Chorwat został najlepszym strzelcem zespołu.

To nie był jednak koniec emocji, bo w dziesiątej minucie doliczonego czasu gry Paweł Zieliński zapewnił Miedzi zwycięstwo. W tym momencie goście nie mieli już żadnej nadziei na utrzymanie, gdyż chwilę wcześniej bezbramkowym remisem zakończył się mecz w Płocku.

W Legnicy wierzą w lepsze jutro

Wisła Kraków - Miedź Legnica 4:5 (1:1)

Bramki: 1:0 Marko Kolar (32), 1:1 Joan Roman (36-karny), 2:1 Vukan Savicevic (55), 2:2 Juan Camara (62), 2:3 Joan Roman (67), 2:4 Juan Camara (68), 3:4 Paweł Brożek (78-karny), 4:4 Marko Kolar (90+6-karny), 4:5 Paweł Zieliński (90+10).

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zmarł o. Jacek Pleskaczyński

/ jezuici.pl

  

Dzisiaj, 17 sierpnia br., zmarł w Kolegium przy ul. Rakowieckiej w Warszawie ojciec Jacek Pleskaczyński SJ. Odszedł do Pana w 71. roku życia, 42. powołania zakonnego i w 37. kapłaństwa.

Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie (ul. Rakowiecka 61), w środę – 21 sierpnia o godz. 11:00. Kondukt pogrzebowy do grobowca oo. Jezuitów wyruszy spod IV bramy Cmentarza na Powązkach o godz. 12:30.

Ojciec Jacek Pleskaczyński SJ urodził się w Lubiniu dnia 20 sierpnia 1948 roku w rodzinie Tadeusza i Haliny z domu Paprocka. Wraz ze swoimi dwiema siostrami, Jolantą i Anną, pożegnał w tym roku swoją Mamę i mimo choroby, która go ostatnio nie oszczędzała, przewodniczył Mszy św. pogrzebowej i wygłosił kazanie. Miesiąc temu Prezydent RP przyznał ojcu Jackowi „Krzyż Wolności i Solidarności”.

Szkołę podstawową i średnią (Technikum Chemiczne nr 1) ukończył w Lublinie, a potem studiował chemię na Politechnice Wrocławskiej oraz etykę w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił w Kaliszu 23 sierpnia 1977 roku i pierwsze śluby złożył 2 września 1979 roku. Po uzupełnieniu studiów teologicznych przyjął święcenia kapłańskie z rąk ks. bpa Zbigniewa Kraszewskiego w Warszawie dnia 31 lipca 1983 r. Trzecią probację odbył w latach 1993-1994 w Starej Wsi i ostatnie śluby w Towarzystwie Jezusowym złożył 8 grudnia 1995 roku w Lublinie na ręce o. Stefana Dzierżka SJ. Już w latach 70-tych inwigilowany był przez służby bezpieczeństwa PRL i konsekwentnie wspierał prześladowanych opozycjonistów.

Ojciec Jacek posługiwał najpierw w Lublinie (1982-1984), gdzie między innymi troszczył się o harcerzy. Następnie po rocznej pracy w Toruniu (1984-1985) został wysłany do Łodzi jako duszpasterz akademicki, asystent WŻCh i nauczyciel religii (1985-1993).

Podczas pracy w Łodzi angażował się w animowanie życia duchowego harcerzy, licealistów i kombatantów oraz współprowadził Duszpasterstwo Środowisk Twórczych, w ramach którego odbywały się cotygodniowe spotkania z przedstawicielami niezależnej kultury i działaczami środowisk opozycyjnych. Na prośbę o. Stefana Miecznikowskiego SJ opiekował się niezależną galerią sztuki pod nazwą „Nawa św. Krzysztofa”. Sprawował pieczę nad grupą samokształceniową Duszpasterstwa Akademickiego złożoną m.in. z działaczy Niezależnego Zrzeszenia Studentów Politechniki Łódzkiej. W styczniu 1986 r. współorganizował wystawę poświęconą piątej rocznicy strajków studenckich w Łodzi, a w maju 1989 r. objął opieką duszpasterską strajkujących studentów w okupowanym budynku tzw. „Akwarium” Politechniki Łódzkiej.

W latach 1986-1989 inicjował i organizował na Roztoczu obozy dla studentów i licealistów, podczas których odbywały się prelekcje i dyskusje z udziałem znanych działaczy opozycji antykomunistycznej. W latach 1975-1977 podlegał inwigilacji ze strony SB.

Po ukończeniu Trzeciej Probacji pracował jako kapelan szpitala MSWiA w Warszawie (1994-1999), a następnie jako misjonarz ludowy w Poznaniu (1999-2000) i duszpasterz akademicki oraz rekolekcjonista w Szczecinie (2000-2008). Powrócił do Warszawy w 2008 roku, gdzie dał się poznać jako kapelan w więzieniu na Rakowieckiej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: jezuici.pl

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl