Po godz. 12:00 na pl. Bankowym w Warszawie zebrali się uczestnicy organizowanego przez Koalicję Europejską marszu „Polska w Europie”. Frekwencja jednak ewidentnie nie dopisała.
[polecam:https://niezalezna.pl/271947-i-gdzie-te-tlumy-nieco-sie-przeliczyli-mizerna-frekwencja-na-marszu-polskaweuropie ]

Marsz Koalicji Europejskiej (współtworzonej m.in. przez PO, PSL, Nowoczesną, SLD i Partię Zieloni) wyruszy z pl. Bankowego i przejdzie na pl. Konstytucji. Na obu placach są ustawione sceny, na których planowane są wystąpienia m.in. liderów Koalicji Europejskiej.

W marszu udział bierze również szef Rady Europejskiej Donald Tusk, a także byli prezydenci: Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski. Zgromadzeni mają ze sobą biało-czerwone i unijne flagi, a także transparenty z symbolami partii i organizacji współtworzących Koalicję Europejską.

 Niezły popis dała Katarzyna Lubnauer:

Kiedy 30 lat temu odzyskaliśmy wolność, 20 lat temu weszliśmy do NATO, 15 lat temu weszliśmy do UE, byliśmy przekonani, że teraz już przyszłość będzie tylko w różowych barwach, ale ostatnie 4 lata pokazały nam jasno: nic nie jest dane raz na zawsze. Wolność, demokracja, przynależność do UE nie są dane raz na zawsze. Historia nie raz dawała nam w twarz. Wszystko zależy od tego, jakich dokonamy wyborów. Dlatego przed nami jest wybór. Wielki wybór. Jakiej Polski chcemy. Czy jesteśmy za Polską paździerzowego państwa PiS, w którym godzi się w godność ludzi, nauczycieli, gejów, lekarzy, sędziów czy niepełnosprawnych? Czy jesteśmy za paździerzową Polską PiS, w której codziennie niszczy się służbę zdrowia, odbiera nam prawo do niezależnych sądów, w której deformuje się edukację, uderza w przedsiębiorców, czy cenzuruje kulturę? Czy chcemy paździerzowego państwa PiS, w którym robi się srebrne interesy, a funkcjonariusze PiS zarabiają miliony? Czy chcemy paździerzowego państwa PiS? Więc wybór należy do nas. Szczególnie chciałabym zaapelować od kobiet, Polek. 100 lat temu dostałyśmy prawa wyborcze. Jest najwyższy czas, żebyśmy w pełni z nich skorzystały, poszły na te wybory. Bo nie pozwólmy, żeby za nas zadecydował ktoś, kto nie zna życia rodzinnego. Wieczny kawaler, który nie rozumie, jakie są nasze potrzeby. Nie pozwólmy, żeby ktoś nam mówił „popierajcie i nie przeszkadzajcie”. Nie zgodzimy się na to, żeby była morda w kubeł i do urn, a jak się nam nie podoba, to spieprzaj dziadu.
- mówiła rozemocjonowna Lubnauer.

 Dalej był już totalny odlot. Szefowa Nowoczesnej zaczęła w pewnym momencie pokrzykiwać:

Do cholery, to nasz kraj i my mamy prawo pytać i wymagać. Dlatego musimy zdecydować. Wybór należy do nas. Jeżeli chcemy Polski, w której nasze dzieci idą do praktycznej, nowoczesnej i przyjaznej szkoły, wybierzcie Koalicję Europejską. Chcecie, żebyście nasi bliscy, jeżeli zachorują, mieli prawo do wyzdrowienia i prawo do życia, wybierzcie Koalicję Europejską. Chcecie, żeby każdy był równy w stosunku do prawa, wybierzcie KE. Chcecie być dumni ze swojego wyboru, wybierzcie KE. 26 maja wszyscy zróbcie prezent na dzień matki i wybierzcie KE.
- grzmiała Lubnauer.