Tego występu w "Pytaniu na śniadanie" nie da się opisać, to po prostu trzeba zobaczyć. Tu nie tylko wokal Maryli Rodowicz wypadł blado, ale i "gra aktorska", bo o taką piosenkarka się pokusiła. Przy niej Dawid Kwiatkowski wypadł całkiem poprawnie.

Ponadto pewien niesmak budzi fakt, że piosenka opisuje uczucie między kobietą a mężczyzną. Internauci wytknęli, że Rodowicz i Kwiatkowskiego dzieli bardzo duża różnica wieku.

Maryla Rodowicz postanowiła wytłumaczyć się z wykonania, które obnażyło masę technicznych niedociągnięć.

Prawda, to nie była moja tonacjaAle to wyłącznie moja wina. Powinnam nalegać na wyższą tonację, ale zgodziłam się, bo Dawid tak chciał. Nic mnie nie usprawiedliwia. Powinnam być bardziej czujna i zrezygnować z projektu, który mi nie leżał

- tłumaczy Rodowicz cytowana przez Fakt.

Dla porównania warto obejrzeć oryginalną wersję piosenki w wykonaniu Lady Gagi i Bradleya Coopera.