Przebierała się za mężczyznę, aby móc służyć w Legionach Polskich

Fragment dzieła Zofii Plewińskiej-Smidowiczowej "Pasterka białych niedźwiedzi", 1918 r. / fot. DESA Unicum/mat.pras.

  

Przebierała się za mężczyznę, aby móc służyć w Legionach Polskich. Zofia Plewińska-Smidowiczowa wykazywała się nie tylko na polu walki. Znana jest przede wszystkim jako pisarka i malarka. Jej praca „Pasterka białych niedźwiedzi” jest prawdziwą gratką dla kolekcjonerów. Oglądać ją można w DESA Unicum do 21 maja. Na wystawie Art Outlet prezentowane są również prace takich klasyków sztuki dawnej jak m.in. Jerzy i Wojciech Kossakowie, Ignacy Zygmuntowicz, Antoni Piotrowski czy Antoni Setkowicz.

Zofia Plewińska-Smidowiczowa była artystką niezwykłą. Tematy do swoich prac czerpała przede wszystkim z baśni i legend, tworząc kompozycje o charakterze ilustracyjnym. Często występuje w nich motyw stylizowanych ptaków, zwierząt i kwiatów. Jednocześnie płótna utrzymane są w tajemniczym, nieco sentymentalnym nastroju. Podobnie jest w przypadku obrazu „Pasterka białych niedźwiedzi” z 1913 roku. Twórczość Smidowiczowej odkrywana jest dziś na nowo. Artystka prywatnie była ciotką i matką chrzestną Wojciecha Plewińskiego, jednego z najbardziej znanych i cenionych polskich fotografów. 

Innym artystą, którego życiorys jest nietypowy jak na czasy w których żył, jest Aleksander Laszenko. W latach 1903-1904 odbył podróż dookoła świata. Ta życiowa wyprawa miała przełożenie na całą jego twórczość. Przypuszcza się, że artysta poznał Howarda Cartera, odkrywcę grobowca Tutanchamona. Dzięki tej znajomości malarz wykonał notatki i szkice w miejscu prowadzonych badań. Zainspirowany tą historią tworzył dzieła o tematyce orientalnej, w tym portrety beduinów i miejscowych kobiet. Na wystawie prezentowane są prace Laszenki „Naga hurysa” i „Zaułek w Jerozolimie”. 

Z kolei ulubionym motywem twórczości innego wybitnego artysty, Antoniego Piotrowskiego było życie na wsi. Malarz kilka lat spędził ze swoimi przyjaciółmi – Józefem Chełmońskim i Stanisławem Witkiewiczem – w pracowni urządzonej w warszawskim Hotelu Europejskim. Już w tym czasie wyprawiał się wielokrotnie na wieś (m.in. wyjazd z Chełmońskim na Podole), by malować pejzaże i życie mieszkających tam ludzi. Doskonale pokazuje to prezentowany na wystawie obraz „Na wsi” z 1916 roku. To, co charakterystyczne dla talentu malarza, i doskonale widoczne na płótnie, to nie tylko umiejętność znakomitego oddania piękna przyrody, ale również typowy dla twórcy zmysł narracyjny. 

Na wystawie prezentowanych jest ponad 100 obiektów, stanowiących reprezentatywny przekrój twórczości polskich mistrzów malarstwa m.in. Antoniego Michalaka, Władysława Jasieńskiego czy Henryka Haydena. 21 maja wszystkie obiekty zostaną zlicytowane. 

Wystawa Art Outlet: 26 kwietnia – 21 maja 2019, godz. 11-19 (poniedziałek-piątek) i godz. 11-16 (sobota), Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa, wstęp wolny

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: DESA Unicum, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zostawił telefon na miejscu włamania

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

11.08.19r., mieszkańcy Podwilka po powrocie do domu, zauważyli że ich samochód, stojący na posesji jest otwarty a obok leży pokrywa studzienki kanalizacyjnej. Drzwi pojazdu były podparte kamieniem wyrwanym ze schodów, a na dachu pojazdu leżał wyłączony telefon komórkowy.

Po podwórku biegał pies, który przed wyjazdem został zamknięty w domu. Okazało się, że drzwi do budynku zostały wyłamane łomem, który został zabrany z budynku gospodarczego i leżał obok wejścia. Sprawca nie zdążył nic ukraść i prawdopodobnie został spłoszony przez mieszkańców. Zaniepokojeni właściciele o całym zdarzeniu powiadomili policję. Po przyjeździe policjanci wykonali wszelkie niezbędne czynności i zabezpieczyli ślady oraz znaleziony telefon komórkowy, który jak się później okazało należał do 31-letniego mieszkańca Podwilka.

Następnego dnia rano mężczyzna został zatrzymany. Miał 2 promile alkoholu w organizmie. 31-latek nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania. Usłyszał zarzuty i odpowie teraz za zniszczenie mienia i włamanie, za co grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl