To ważny dzień dla tysięcy polskich rodzin. Tak politycy komentują rozszerzenie programu "Rodzina 500 Plus"

Beata Szydło i Stanisław Karczewski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Prezydent Andrzej Duda podpisał dziś rządową nowelizację ustawy, zgodnie z którą prawo do świadczenia 500 plus będą miały wszystkie dzieci i nastolatkowie do 18 lat. Program w nowej odsłonie obejmie 6,8 mln dzieci. Tę ważną dla Polaków chwilę skomentowali wicepremier Beata Szydło i marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

"Po pierwsze to jest realne wsparcie finansowe, materialne dla wielu polskich rodzin, ale po drugie to jest pokazanie całemu światu, Europie, że jesteśmy państwem, dla którego priorytetem jest rodzina. Tu nie bez kozery mówię o Europie, bo jesteśmy przez wiele państw członkowskich Unii Europejskiej wskazywani jako modelowy przykład państwa, które prowadzi mądrą politykę prorodzinną"

– powiedziała wicepremier Beata Szydło po podpisaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji rozszerzającej program "Rodzina 500 plus".

"Są kraje, które naśladują nasze programy i projekty, to wielka satysfakcja. Ale tą największą dumą i satysfakcją jest to, że przywróciliśmy nadzieję wielu polskim rodzinom na to, że mogą godnie żyć. Dla wielu polskich rodzin to jest ogromny skok cywilizacyjny"

– dodała.

"Dla Polski rodzina jest priorytetem i wszystkie te projekty, te programy społeczne, gospodarcze, które realizujemy, robimy dla polskich rodzin, bo ze wzrostu gospodarczego ma prawo korzystać każdy obywatel. Każda Polka i każdy Polak. Program 500 plus jest też programem prorozwojowym, programem, który w znakomity sposób wsparł rozwój gospodarczy Polski. A więc potrafiliśmy połączyć to, co dla wielu było niemożliwe: program społeczny, który nie jest kosztem, nie jest wydatkiem, ale jest inwestycją, inwestycją w rodzinę, inwestycją w dzieci"

– powiedziała.

Wicepremier podziękowała wszystkim, którzy tworzyli program 500 plus.

"Jestem dumna z tego, że mogłam stać na czele rządu, który ten wspaniały program wprowadził, i chcę bardzo serdecznie podziękować ministrom mojego rządu: tym wszystkim, którzy pracowali nad pierwszym 500 plus i tym, którzy teraz pracowali. To jest ten sam zespół, ten sam zespół Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: pani przewodniczącej komisji, pani marszałek, panu marszałkowi, panu prezydentowi za wsparcie. Przecież pamiętamy, że historia 500 plus zaczęła się w kampanii wyborczej w 2005 r., kiedy pan prezydent, jeszcze jako kandydat, stanął przed Polakami i powiedział, że będziemy wspierać polskie rodziny, a to był program PiS, program, który pan Jarosław prezes Kaczyński z nami przygotował. Ogromne podziękowania dla pana Jarosława Kaczyńskiego, dla pana prezydenta"

- powiedziała.

Do sprawy odniósł się również marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

"Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę rozszerzającą program 500plus. To ważny dzień dla tysięcy polskich rodzin ale i tych, którzy dopiero zastanawiają się nad tym, by stać się rodzicami - warto bo w rodzinie siła! Mówię to jako ojciec dwóch córek i dziadek 5 wnuków"

- napisał Karczewski na Twitterze.

Rozszerzenie programu "Rodzina 500 plus" także na pierwsze i jedyne dziecko, to jeden z projektów wchodzących w skład tzw. nowej piątki PiS. Obecnie świadczenie jest przyznawane na drugie i kolejne dziecko. Na pierwsze jest wypłacane tylko po spełnieniu kryteriów dochodowych – 800 zł netto miesięcznie na osobę w rodzinie lub 1200 zł netto w rodzinie, której członkiem jest dziecko z niepełnosprawnością.

Po rozszerzeniu programu 500 plus będzie przysługiwać na wszystkie dzieci do 18 lat. Prawo do świadczenia będą miały również dzieci umieszczone w placówkach opiekuńczo-wychowawczych (do 18 lat).

Wnioski o przyznanie świadczenia na nowych zasadach, czyli bez kryterium dochodowego, będzie można składać w dwóch formach: w wersji papierowej – od 1 sierpnia 2019 r., a w wersji elektronicznej – od 1 lipca 2019 r.

W przypadku złożenia wniosku w okresie lipiec-wrzesień 2019 r. świadczenie zostanie przyznane z wyrównaniem od 1 lipca 2019 r. Złożenie wniosku po 30 września 2019 r. oznaczać będzie przyznanie świadczenia od miesiąca złożenia wniosku, czyli bez wyrównania za miesiące minione, tj. lipiec i sierpień.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosyjscy urzędnicy dostali podwyżki

zdjęcie ilustracyjne / 3dman_eu CC0

  

W Rosji pensje wysokich rangą urzędników państwowych wracają do poziomu z 2015 roku. Po raz pierwszy nie ukazał się w tym roku antykryzysowy dekret prezydenta o zmniejszeniu pensji urzędników o 10 procent.

Kreml uzasadnił przywrócenie płac nadwyżką budżetową.

O tym, że dekret nakazujący obniżenie pensji nie ukazał się w tym roku - po raz pierwszy na przestrzeni czterech lat - poinformował dziś portal gospodarczy RBK. Źródła zbliżone do Kremla i do rządu Rosji potwierdziły, że od 1 stycznia br. pracownicy administracji (kancelarii) prezydenta i kancelarii rządu otrzymują pensje w takiej wysokości, w jakiej dostawali je przed 1 maja 2015 roku.

W 2015 roku prezydent Władimir Putin podpisał dekret o czasowym obniżeniu o 10 procent pensji najwyższych rangą urzędników państwowych. W dokumencie mowa była o prezydencie, premierze, wicepremierach i ministrach rządu, szefach służb specjalnych, sekretarzu Rady Bezpieczeństwa. Cięcia dotyczyły także prokuratora generalnego Rosji, szefa Komitetu Śledczego, rzecznika praw człowieka i członków Centralnej Komisji Wyborczej. W 2015 roku obniżono także pensje parlamentarzystów, pracowników administracji prezydenta i kancelarii rządu.

Kreml informując o obniżeniu płac wskazywał na „bieżącą koniunkturę gospodarczą”, czyli problemy budżetu wywołane zachodnimi sankcjami i spadkiem cen ropy.

Co roku Putin podpisywał dokument przedłużający cięcia. W 2019 dekret taki się nie pojawił, choć nie pojawił się także komunikat o przywróceniu płac do poprzedniego poziomu. W styczniu br. parlamentarzysta Władimir Żyrinowski, lider populistyczno-nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) mówił publicznie, że dochody deputowanych wzrosły o 10 procent, do 330 tys. rubli (ponad 5,1 tys. USD).

Z oficjalnych danych wynika, ze pensja Władimira Putina po przywróceniu jej do poziomu z 2015 roku wyniosłaby 741,5 tys. rubli (ok. 11,5 tys. USD), a pensja premiera Dmitrija Miedwiediewa - 593,2 tys. rubli (ok. 9,2 tys. USD). Jest to wyłącznie wysokość samych poborów rządzących. Wysokość comiesięcznych dodatków pieniężnych nie jest ujawniana.

Na pensje ministrów resortów siłowych i szefów służb specjalnych składa się według RBK wynagrodzenie podstawowe w wysokości 179,1 tys. rubli (ponad 2,7 tys. USD), comiesięczna nagroda w wysokości 1 mln rubli (15,5 tys. USD) i nagroda kwartalna w wysokości podstawowej pensji miesięcznej. Ogółem więc zarabiają oni miesięcznie ponad 1,24 mln rubli (19,2 tys. USD).

RBK podaje, że od 2002 roku przeprowadzono dziesięć podwyżek wynagrodzenia prezydenta i premiera i że wzrosło ono ogółem ponad jedenastokrotnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl