Mazurek komentuje zachowanie opozycji. I stawia sprawę jasno: kto poprze zaostrzenie prawa?

Beata Mazurek / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek stawia sprawę jasno - jeżeli komuś zależy na dobru dziecka, powinien poprzeć rozwiązania nowelizacji prawa karnego, które zakłada zaostrzenie kar za pedofilię. Tymczasem opozycja, zamiast stanąć po stronie dzieci, skupia się... na krytyce rządu.

Dziś Sejm debatował w drugim czytaniu nad projektem nowelizacji reformującego prawo karne, w tym m. in. zaostrzającego kary za pedofilię. Głosowanie nad tym projektem prawdopodobnie odbędzie się jeszcze dziś wieczorem. Wczoraj nad projektem pracowała komisja ustawodawcza, która wprowadziła do niego dziesięć poprawek.

Sprawa jest poważna i wydaje się, że dobro dzieci powinno być ponad politycznymi podziałami. Jednak w trakcie debaty posłowie z tzw. totalnej opozycji skupili się głównie na... krytyce rządu.

"Chciałabym zwrócić uwagę na tę zbiorową histerię, która jest udziałem opozycji w związku z rządowym projektem dotyczącym zmian w Kodeksie karnym. Ja przypomnę - te zmiany tak naprawdę mają chronić ofiary pedofilów, mają surowo karać pedofilów, więc jeśli rzeczywiście komuś zależy na dobru dziecka, na tym, żeby prawo było surowsze niż dotychczas, to powinien te rozwiązania przedstawione przez rząd poprzeć"

- podkreśliła Beata Mazurek, rzeczniczka PiS.

Opozycja mówiła dziś w Sejmie m.in. o tym, że - według nich - zmiany przeprowadzane są zbyt szybko.

"Każdy, kto chce, z projektem tej ustawy może się zapoznać. Jak Koalicja Europejska ma swoich przedstawicieli w Senacie, to tam może składać stosowne poprawki"

- zaznaczyła rzeczniczka PiS.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosyjscy urzędnicy dostali podwyżki

zdjęcie ilustracyjne / 3dman_eu CC0

  

W Rosji pensje wysokich rangą urzędników państwowych wracają do poziomu z 2015 roku. Po raz pierwszy nie ukazał się w tym roku antykryzysowy dekret prezydenta o zmniejszeniu pensji urzędników o 10 procent.

Kreml uzasadnił przywrócenie płac nadwyżką budżetową.

O tym, że dekret nakazujący obniżenie pensji nie ukazał się w tym roku - po raz pierwszy na przestrzeni czterech lat - poinformował dziś portal gospodarczy RBK. Źródła zbliżone do Kremla i do rządu Rosji potwierdziły, że od 1 stycznia br. pracownicy administracji (kancelarii) prezydenta i kancelarii rządu otrzymują pensje w takiej wysokości, w jakiej dostawali je przed 1 maja 2015 roku.

W 2015 roku prezydent Władimir Putin podpisał dekret o czasowym obniżeniu o 10 procent pensji najwyższych rangą urzędników państwowych. W dokumencie mowa była o prezydencie, premierze, wicepremierach i ministrach rządu, szefach służb specjalnych, sekretarzu Rady Bezpieczeństwa. Cięcia dotyczyły także prokuratora generalnego Rosji, szefa Komitetu Śledczego, rzecznika praw człowieka i członków Centralnej Komisji Wyborczej. W 2015 roku obniżono także pensje parlamentarzystów, pracowników administracji prezydenta i kancelarii rządu.

Kreml informując o obniżeniu płac wskazywał na „bieżącą koniunkturę gospodarczą”, czyli problemy budżetu wywołane zachodnimi sankcjami i spadkiem cen ropy.

Co roku Putin podpisywał dokument przedłużający cięcia. W 2019 dekret taki się nie pojawił, choć nie pojawił się także komunikat o przywróceniu płac do poprzedniego poziomu. W styczniu br. parlamentarzysta Władimir Żyrinowski, lider populistyczno-nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) mówił publicznie, że dochody deputowanych wzrosły o 10 procent, do 330 tys. rubli (ponad 5,1 tys. USD).

Z oficjalnych danych wynika, ze pensja Władimira Putina po przywróceniu jej do poziomu z 2015 roku wyniosłaby 741,5 tys. rubli (ok. 11,5 tys. USD), a pensja premiera Dmitrija Miedwiediewa - 593,2 tys. rubli (ok. 9,2 tys. USD). Jest to wyłącznie wysokość samych poborów rządzących. Wysokość comiesięcznych dodatków pieniężnych nie jest ujawniana.

Na pensje ministrów resortów siłowych i szefów służb specjalnych składa się według RBK wynagrodzenie podstawowe w wysokości 179,1 tys. rubli (ponad 2,7 tys. USD), comiesięczna nagroda w wysokości 1 mln rubli (15,5 tys. USD) i nagroda kwartalna w wysokości podstawowej pensji miesięcznej. Ogółem więc zarabiają oni miesięcznie ponad 1,24 mln rubli (19,2 tys. USD).

RBK podaje, że od 2002 roku przeprowadzono dziesięć podwyżek wynagrodzenia prezydenta i premiera i że wzrosło ono ogółem ponad jedenastokrotnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl