Wyjątkowo mocne słowa Ziobry do opozycji: "Nie interesuje was dobro dzieci, tylko walka polityczna"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Dzisiaj w Sejmie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwrócił się wyjątkowo ostrymi słowami do posłów opozycji. Jego zdaniem rząd PO-PSL nie zrobił nic w ramach walki z pedofilią. - Nie interesuje was dobro dzieci. Was interesuje walka polityczna - mówił. - Za każdym razem odmawialiście poparcia zmian uderzających w pedofilów, które przedkładaliśmy. To służyło pedofilom - dodał.

Sejm debatował w drugim czytaniu nad projektem noweli Kodeksu karnego dot. m.in. kar za pedofilię. Pozostałe zmiany w tym obszernym projekcie zmiany Kodeksu karnego zakładają też m.in. wprowadzenie elastycznego wymiaru kar. Resort zaproponował wyeliminowanie kary 25 lat pozbawienia wolności, stanowiącej odrębny rodzaj kary. Wydłużono natomiast karę terminowego pozbawienia wolności do 30 lat, pozostawiając jako dolną granicę tej kary 1 miesiąc.

Szef resortu sprawiedliwości odpowiadając na pytania posłów podkreślił, że przez lata rządów PO-PSL towarzyszyła bezradność i bezczynność w zakresie walki z przestępczością.

"Przez osiem lat rządziliście. Co zrobiliście wówczas by zaostrzyć odpowiedzialność karną wobec pedofilów w sutannach i bez sutanny? Mieliście w rękach cały aparat państwa i machinę ustawodawczą i nic"

- mówił Ziobro do posłów opozycji.

"Daliście prezent pedofilom skracając o pięć lat bieg przedawnienia.(...) Za każdym razem odmawialiście poparcia zmian uderzających w pedofilów, które przedkładaliśmy. To służyło pedofilom. Byliście partią, obozem wspierającym pedofili w tym sensie. Mieliście w nosie osoby pokrzywdzone. W głębokim poważaniu"

- mówił Ziobro do posłów opozycji.

"Nie interesują was dzieci, was interesuje walka polityczna" - ocenił Ziobro.

Zdaniem Ziobry opozycja wykorzystuje zdarzenia ukazane w filmie braci Sekielskich do walki z Kościołem katolickim. "To jest wasz cel.(...) to nie o pedofilów tu chodzi, nie o dzieci pokrzywdzone. Pretekstem dla was jest walka z pedofilami" - dodał.

Ziobro odpowiadając na pytania posłów wskazał, że z badań wynika, że Polacy "chcą realnego zaostrzenia kar za najcięższe przestępstwa". "Chcemy surowiej karać sprawców zabójstw ze szczególnym okrucieństwem. O jaka szkoda, biedni zabójcy" - ironizował minister.

"Chcemy radykalnie zaostrzyć Kodeks karny, to wam się nie podoba. Dzisiaj gwałciciel kobiety może dostać najwyżej 15 lat więzienia. Dzięki tym zmianom będzie mógł trafić do pierdla na 30 lat, tak jest, do więzienia. Dla bandyty, gwałciciela, on nigdy nie powinien wyjść z więzienia. Ja bym takiego bandyty nigdy z więzienia nie wypuścił, jeśli chodzi o mnie. Tak jest, używając języka tych, których wy bronicie"

- mówił Ziobro zwracając się do posłów opozycji.

Minister podkreślił, iż "gwałciciel ze szczególnym okrucieństwem kobiety, który dopuszcza się takiego czynu, powinien siedzieć za kratami i nie zobaczyć już nigdy świata, takie powinno być prawo".

"Co to znaczy gwałt ze szczególnym okrucieństwem? To znaczy okaleczyć kobietę trwale, nie tylko na duszy, nie tylko w jej psychice, ale również na ciele. Kobiety są często okaleczane, cięte nożem, wydłubuje im się oczy w czasie gwałtu, łamie się im kończyny, są takie przypadki"

- mówił Ziobro.

"Używam języka, który jest językiem, który trafia do tych bandytów, którzy dopuszczają się takich czynów" - dodał Ziobro. Jak zaznaczył, tych dopuszczających się takich czynów "trzeba trzymać w więzieniu". "Jest to nakaz moralny, bo tak to czuję, bo taka jest sprawiedliwość" - podkreślił. 

W sobotę na oficjalnym profilu Tomasza Sekielskiego na kanale YouTube premierę miał dokument "Tylko nie mów nikomu", w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne.

W dwugodzinnym dokumencie braci Sekielskich znalazły się m.in. wywiady z ofiarami księży, zapis konfrontacji ofiar i księży, rozmowy z psychologiem i prawnikami. Można zobaczyć zdjęcia bohaterów sprzed lat, kamera towarzyszy im w podróżach do miejsc, w których – jak opisują – dochodziło do molestowania. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

III Rzesza i ZSRR zwalczały Polskę! Francuski dziennik opisuje naszą historię

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Historycy Wojciech Roszkowski i Paul Allen na łamach francuskiego dziennika „L’Opinion” opisują historię Polski, akcentując zwalczanie jej z jednej strony przez nazistowskie Niemcy, a z drugiej przez bolszewicką Rosję i komunistyczny Związek Radziecki. „Rosja powtarza kłamliwe argumenty czasów stalinowskich” – czytamy.

W artykule zatytułowanym „Nie wolno nam zmieniać pamięci historycznej”, który ukazał się w liberalnym "L'Opinion", historyk i ekonomista prof. Wojciech Roszkowski pisze, że „rosyjska polityka pamięci, prezentowana ostatnio tylko pozornie na nowo przez prezydenta Władimira Putina, oparta jest najczęściej na kłamstwie i agresji”.

Rosja powtarza kłamliwe argumenty czasów stalinowskich

– wtóruje mu amerykański historyk Paul Allen, autor książki: „Katyń. Stalinowska masakra i tryumf prawdy”.

[polecam:https://niezalezna.pl/307522-mocne-slowa-premiera-morawieckiego-w-jerozolimie-prawda-przegrala-z-polityka]

Allen podkreśla, że w przeciwieństwie do tego, co wybija rosyjska polityka historyczna, nie doszłoby do wybuchu II wojny światowej, gdyby nie pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku. Jak pisze, według narracji rosyjskiej „pakt Ribbentrop-Mołotow służył tylko obronie przeciwko możliwej agresji ze strony Polski, Francji i Wielkiej Brytanii”.

To stary argument wyciągnięty z podręczników napisanych jeszcze w czasach KGB i NKWD, które zdążyliśmy już poznać na pamięć. Rosjanie mają długą tradycję przerzucania winy na ofiary, mówiąc o nich o na przykład, że są "wrogami ludu". Tak właśnie określono m.in. polskich oficerów, którzy zostali pojmani w czasie wojny w 1939 r. i zamordowani w Katyniu w 1940 r.

– zauważa Alen.

Roszkowski przypomina najnowszą historię Polski, od odzyskania niepodległości po I wojnę światowej, po bitwę warszawską w 1920 roku i wrzesień 1939 roku, kiedy Francja i Wielka Brytania nie udzieliły Polsce pomocy militarnej mimo formalnych zobowiązań, a Armia Czerwona 17 września wkroczyła na terytorium Polski.

Polski historyk zaznacza, że Niemcy i Rosja nie chciały pogodzić się z niepodległością Polski. Podobną ocenę wyraża także Allen.

Niemcy zostały zmuszone w Wersalu do koncesji terytorialnych na rzecz odrodzonej Polski, natomiast Rosja bolszewicka, usiłując odbudować imperium rosyjskie w nowym kształcie ustrojowym, wysłała przeciw rodzącej się Polsce Armię Czerwoną

- przypomina Roszkowski, przytaczając cytat z dowodzącego wówczas ofensywą Michaiła Tuchaczewskiego: "Droga do światowego pożaru wiedzie przez trupa Polski”.

[polecam:https://niezalezna.pl/307491-teatr-jednego-aktora-na-swiatowym-forum-holokaustu-wydarzenie-uszyte-pod-jedna-narracje-rosyjska]

„Mogąc wybrać pokój europejski, gwarantowany z Francją i Wielką Brytanią, Stalin wybrał wojnę na spółkę z Hitlerem. Po tym, jak 1 września 1939 roku III Rzesza zaatakowała Polskę od zachodu i północy, szesnaście dni później Armia Czerwona najechała Polskę od wschodu. Sowiecka inwazja na Polskę z 17 września 1939 roku była pogwałceniem czterech umów międzynarodowych obowiązujących ZSRR: polsko-sowieckiego układu pokojowego z Rygi z marca 1921 roku, układu o wzajemnej nieagresji z maja 1934 roku, paktu Brianda-Kellogga z lipca 1929 roku i londyńskiej konwencji o określeniu napaści z lipca 1933 roku”

– przypomina prof. Roszkowski.

Niezależnie od ludobójczej polityki Niemiec, której ofiarą padło ponad pięć milionów obywateli Polski, w tym około 3 miliony polskich Żydów, władze ZSRR deportowały w nieludzkich warunkach do łagrów i na przymusowe osiedlenie prawie milion Polaków. Duża część deportowanych nie przeżyła tej operacji. Poza tym na mocy decyzji najwyższych władz ZSRR z marca 1940 roku sowiecka policja polityczna zamordowała około 22 tysięcy polskich oficerów w Katyniu i innych miejscach kaźni. Moskwa i Berlin współpracowały także w tępieniu polskich dążeń niepodległościowych na mocy umów między NKWD i Gestapo ze stycznia i marca 1940 roku

– podkreśla polski historyk.

„Dla Polaków wyzwolenie spod okupacji niemieckiej było jednocześnie początkiem zniewolenia komunistycznego. Reżim zależny od ZSRR zapanował w Polsce na następne 45 lat, przynosząc kolejne ofiary w społeczeństwie polskim”

– podsumowuje Roszkowski relacje polsko-niemiecko–rosyjskie.

[polecam:https://niezalezna.pl/307520-putin-chce-uspic-nasza-czujnosc-szczerski-prezydent-znakomicie-wybrnal-z-rosyjskiej-pulapki]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts