Jak wyglądało uszczelnianie systemu podatkowego w czasach PO-PSL? "Nie było klimatu do zmian prawa"

Mateusz Szczurek / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Były minister finansów Mateusz Szczurek jest przesłuchiwany przez komisję śledczą ds. VAT. Jak twierdzi, uszczelnianie systemu podatkowego nie powinno być jedynym priorytetem rządu. Zdradził też kulisy rządów PO-PSL: "Nie było klimatu do zmian prawa" - powiedział.

Komisja śledcza ds. VAT przesłuchuje byłego ministra finansów Mateusza Szczurka. Szczurek funkcję szefa resortu finansów pełnił od 2013 do 2015 roku. Za jego kadencji wprowadzono odwrócony VAT na kilka rodzajów towarów, między innymi na stal i elektronikę.

Szczurek na początku przesłuchania wygłosił swobodne oświadczenie.

"W obszarze komisji wiele działań uszczelniających może mieć i najczęściej ma negatywne konsekwencje dla swobody działalności gospodarczej. Tak samo zwiększenie swobody działalności gospodarczej, ułatwienie jej, może wpływać i często wpływa również na zdolność państwa do efektywnego ściągania podatków"

- podkreślał i dodał, że przykładem może być tutaj domniemanie uczciwości podatnika, dbałość o płynność firm w kryzysie czy m.in. ułatwień dla zaufanego podatnika czy szybszych zwrotów podatków.

Szczurek podkreślał także, że uszczelnianie systemu podatkowego nie powinno być jedynym priorytetem rządu.

"Ściąganie podatków jest jednym z kluczowych działań Ministerstwa Finansów i rządu i bez tego nie ma sprawnego państwa, ale jednocześnie nie jest to jedyny priorytet, on nie powinien być jedynym priorytetem"

- mówił.

Odnosząc się do krótkoterminowych rozwiązań uszczelniających systemu podatkowego, Szczurek wykazał się szczerością.

"Nie było klimatu do strzelania z biodra ad hoc zmianami prawa, które ograniczają, wprowadzają nowe obowiązki wobec podatnika, ograniczają swobodę działalności gospodarczej, bez założeń i konsultacji prowadzonych porządnie"

- powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosyjscy urzędnicy dostali podwyżki

zdjęcie ilustracyjne / 3dman_eu CC0

  

W Rosji pensje wysokich rangą urzędników państwowych wracają do poziomu z 2015 roku. Po raz pierwszy nie ukazał się w tym roku antykryzysowy dekret prezydenta o zmniejszeniu pensji urzędników o 10 procent.

Kreml uzasadnił przywrócenie płac nadwyżką budżetową.

O tym, że dekret nakazujący obniżenie pensji nie ukazał się w tym roku - po raz pierwszy na przestrzeni czterech lat - poinformował dziś portal gospodarczy RBK. Źródła zbliżone do Kremla i do rządu Rosji potwierdziły, że od 1 stycznia br. pracownicy administracji (kancelarii) prezydenta i kancelarii rządu otrzymują pensje w takiej wysokości, w jakiej dostawali je przed 1 maja 2015 roku.

W 2015 roku prezydent Władimir Putin podpisał dekret o czasowym obniżeniu o 10 procent pensji najwyższych rangą urzędników państwowych. W dokumencie mowa była o prezydencie, premierze, wicepremierach i ministrach rządu, szefach służb specjalnych, sekretarzu Rady Bezpieczeństwa. Cięcia dotyczyły także prokuratora generalnego Rosji, szefa Komitetu Śledczego, rzecznika praw człowieka i członków Centralnej Komisji Wyborczej. W 2015 roku obniżono także pensje parlamentarzystów, pracowników administracji prezydenta i kancelarii rządu.

Kreml informując o obniżeniu płac wskazywał na „bieżącą koniunkturę gospodarczą”, czyli problemy budżetu wywołane zachodnimi sankcjami i spadkiem cen ropy.

Co roku Putin podpisywał dokument przedłużający cięcia. W 2019 dekret taki się nie pojawił, choć nie pojawił się także komunikat o przywróceniu płac do poprzedniego poziomu. W styczniu br. parlamentarzysta Władimir Żyrinowski, lider populistyczno-nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) mówił publicznie, że dochody deputowanych wzrosły o 10 procent, do 330 tys. rubli (ponad 5,1 tys. USD).

Z oficjalnych danych wynika, ze pensja Władimira Putina po przywróceniu jej do poziomu z 2015 roku wyniosłaby 741,5 tys. rubli (ok. 11,5 tys. USD), a pensja premiera Dmitrija Miedwiediewa - 593,2 tys. rubli (ok. 9,2 tys. USD). Jest to wyłącznie wysokość samych poborów rządzących. Wysokość comiesięcznych dodatków pieniężnych nie jest ujawniana.

Na pensje ministrów resortów siłowych i szefów służb specjalnych składa się według RBK wynagrodzenie podstawowe w wysokości 179,1 tys. rubli (ponad 2,7 tys. USD), comiesięczna nagroda w wysokości 1 mln rubli (15,5 tys. USD) i nagroda kwartalna w wysokości podstawowej pensji miesięcznej. Ogółem więc zarabiają oni miesięcznie ponad 1,24 mln rubli (19,2 tys. USD).

RBK podaje, że od 2002 roku przeprowadzono dziesięć podwyżek wynagrodzenia prezydenta i premiera i że wzrosło ono ogółem ponad jedenastokrotnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl