Ruszył z siekierą na policjanta. Jest wyrok w sprawie 35-latka

/ pixabay.com/CC0/WilliamCho

  

W środę Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał 35-letniego Grzegorza S. na 10 lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa policjanta na służbie. W sierpniu 2018 r. S. podczas interwencji policji w jednej z podwrocławskich miejscowości zaatakował jednego z funkcjonariuszy siekierą.

Do zdarzenia doszło w dniu 3 sierpnia 2018r. w jednej z podwrocławskich miejscowości. Podczas wykonywania czynności służbowych przez policję, Grzegorz S. rzucił się na jednego z funkcjonariuszy z Komisariatu w Kątach Wrocławskich i trzymaną w ręku siekierą dwukrotnie zamachnął się w kierunku głowy pokrzywdzonego. Dzięki szybkiej reakcji i uchyleniu się od ciosów, pokrzywdzony uniknął uderzenia.

- Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że miał siekierę w rękach, bo rąbał drewno. Zaprzeczył, by kierował siekierę w stronę policjantów. Dodał,  że jedynie podniósł siekierę do góry, gdy policjanci chcieli go zatrzymać

- mówiła kilka miesięcy temu rzecznik wrocławskiej prokuratury, Małgorzata Klaus.

Oskarżony zarzuconego mu czynu dopuścił się działając w warunkach powrotu do przestępstwa, tzw. recydywy. Był on uprzednio skazany przez sąd za znęcanie się nad swoimi rodzicami na karę 2 lat pozbawienia wolności.   

Sąd Okręgowy we Wrocławiu w środę skazał Grzegorza S. oskarżonego o usiłowanie zabójstwa funkcjonariusza Policji w związku na karę 10 lat pozbawienia wolności, zgodnie z wnioskami zaproponowanymi przez prokuraturę.Wyrok nie jest prawomocny.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: prokuratura.wroclaw.pl, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Rejs Grety Thunberg obciąża klimat! Cała prawda o "ekologizmie" nowej ikony zielonych

/ European Parliament from EU [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Konserwatywny niemiecki tabloid "Bild" krytykuje nastoletnią klimatyczną aktywistkę Gretę Thunberg za rejs przez Atlantyk do Nowego Jorku. Bezemisyjna w założeniu podróż wcale taka nie jest. Obciąża klimat w dużo większym stopniu niż myślano - ujawnia gazeta.

"Żeglarska wyprawa szwedzkiej ikony klimatycznej Grety Thunberg (16 l.) obciąża atmosferę dużo bardziej, niż się spodziewano. Jacht oceaniczny Malizia II ma przetransportować aktywistkę z brytyjskiego Plymouth do Nowego Jorku, gdzie chce ona wziąć udział w konferencji klimatycznej ONZ. Bez prysznica na pokładzie. I nawet bez toalety. Ale przede wszystkim bez CO2. Okazuje się jednak, że podróż powrotna Grety zaburzy jej indywidualny bilans emisji dwutlenku węgla"

- drwi najpoczytniejszy niemiecki dziennik.

Rzecznik kapitana prowadzącego jacht Grety, zawodowego żeglarza Borisa Hermanna, poinformował, że łódź zostanie sprowadzona z powrotem do Europy przez pięć osób, które do Nowego Jorku... muszą się dostać samolotem. "Oczywiście, że tam polecimy. Przecież nie da się inaczej" - mówi rzecznik. Również Hermann w drodze powrotnej wybierze samolot.

"Dobrego lotu!" - życzy "Bild" i oblicza, że gdyby "klimatyczna Greta" i jej ojciec Svante, który jej towarzyszy na Atlantyku, po prostu kupili bilety lotnicze do Nowego Jorku i z powrotem, to obciążyliby klimat czterema podróżami w powietrzu. Pięciu żeglarzy i kapitan - to natomiast sześć podróży i odpowiednio wyższa emisja CO2 per capita.

Na tym jednak nie koniec. Jeszcze jedna okoliczność rzuca cień na bilans klimatyczny Grety Thunberg - podkreśla tabloid. Głównym sponsorem Malizii II jest Yacht Club de Monaco.

"Akurat Monako! Które nie ma nic wspólnego z ochrona klimatu. W księstwie odbywają się wyścigi Formuły 1, zanieczyszczając atmosferę ogromną ilością spalin. Jachtklub jest z kolei ojczyzną gigantycznych łodzi z silnikami diesla, które należą do największych klimatycznych złoczyńców"

- ironizuje tabloid. Przypomina też, że monarchia jest szczególnie dumna z oferowania przystani dla jednej czwartej ze stu najbardziej luksusowych jachtów na świecie.

"Greta zapewniła księstwu reklamę. Monako jest światowym symbolem beztroskiej konsumpcji i marnotrawstwa. Ludzie śledzący rejs Szwedki mogą pomyśleć, że mikroskopijna monarchia jest dla niej wzorcowym przykładem podejścia do ochrony klimatu"

- pisze "Bild".

Przed wyruszeniem w podróż Greta Thunberg alarmowała, że czasu na zatrzymanie globalnego wzrostu temperatur zostało bardzo mało. Z kolei jej kapitan - Boris Hermann, oświadczył, że rejs ma uświadamiać dwie rzeczy:

"Zastąpienie paliw kopalnych przez odnawialne źródła energii nie jest sprawą łatwą. Jednak opanowanie tego wyzwania może być świetną przygodą".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl