Hulajnogi znikną z chodników?

Zdjęcie ilustracyjne / E-Roller © wien.gv.at; Eurocomm-PR mat. pras.

  

- Sugerowałabym przeniesienie hulajnóg z chodników wyłącznie na ścieżki rowerowe; do tego obowiązek jazdy w kasku i określenie minimalnego wieku użytkownika - mówi w opublikowanej dziś rozmowie z "Dziennikiem Gazeta Prawna" minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

"Co do hulajnóg, to już kilka miesięcy temu odbyliśmy rozmowę z ministrem Adamczykiem (minister infrastruktury Andrzej Adamczyk - red.), by jeszcze przed sezonem wiosennym spróbować zająć się tym problemem" - mówi w rozmowie z "DGP" Emilewicz.

Jak tłumaczy, "gdy w Ministerstwie Infrastruktury był jeszcze wiceminister Marek Chodkiewicz, informował nas, że jest gotowy z odpowiednią legislacją".

"Nie chcę wchodzić w kompetencje innego resortu. Sprawa jest jednak ważna, gdyż chodzi o bezpieczeństwo użytkowników dróg i pieszych oraz niepewność przedsiębiorców, prowadzących tego typu działalność. Ja dodałabym tu jeszcze aspekt estetyki miast. W Warszawie mamy już trzy-cztery firmy, które oferują taką usługę, a ich hulajnogi są porzucane byle gdzie, stwarzając niebezpieczeństwo dla ruchu przede wszystkim pieszego" - mówi Emilewicz.

Pytana, jakie zmiany by zaproponowała, powiedziała, że "sugerowałaby przeniesienie hulajnóg z chodników wyłącznie na ścieżki rowerowe".

"Do tego obowiązek jazdy w kasku i określenie minimalnego wieku użytkownika. Gdy widziałam, jak moje 7-letnie dziecko jeździ, stwierdziłam, że jeszcze długo się na to ponownie nie zgodzę. Przydałyby się też jakieś stacje dokujące, w których użytkownicy mogliby zostawiać hulajnogi. To jednak moje obserwacje, a w przypadku zaangażowania w poszukiwanie rozwiązań dbam o to, aby te kwestie szeroko konsultować z samymi zainteresowanymi stronami, wówczas wachlarz propozycji jest znacząco szerszy, tego również wymaga odpowiedzialność wynikająca z funkcji publicznej, którą mam zaszczyt pełnić"

- powiedziała szefowa MPiT.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosja: Dłuższy areszt dla studenta z USA

/ pixabay.com/falco

  

Rosyjski sąd przedłużył o kolejne sześć miesięcy areszt dla amerykańskiego studenta Trevora Reeda, który w sierpniu zeszłego roku dopuścił się, według rosyjskich służb mundurowych, napaści na policjanta w Moskwie - poinformował "New York Times".

Dziennik porównuje zatrzymanie 28-letniego Reeda z Teksasu, byłego żołnierza piechoty morskiej, do sprawy innego marines Paula N. Whelana, który w 2018 roku został w Rosji oskarżony o szpiegostwo. Zatrzymanie obu Amerykanów, jak podkreśla "NYT", może posłużyć Moskwie do próby zaaranżowania wymiany więźniów z USA.

Rodzina Reeda nie zgadza się z zarzutami rosyjskiego sądu i wzywa rząd USA do interwencji.

- Trevor jest obywatelem amerykańskim, którego uwięziono za coś, w co nie wierzymy - powiedział ojciec Reeda - Ponieważ uważamy, że zarzuty są fałszywe, chcielibyśmy, aby rząd USA dokładnie przyjrzał się sprawie.

Gazeta opisuje, że bliscy amerykańskiego studenta twierdzą, iż przetrzymywanie go tak długo w areszcie jest nieproporcjonalne do postawionych mu zarzutów. Ponadto na wtorkowej rozprawie sąd odrzucił propozycję ojca Reeda wpłacenia kaucji w wysokości 15 tys. dolarów i zapewnienie, że przez cały proces 28-latek pozostanie w Rosji.

Reed zakończył służbę w piechocie morskiej w 2016 roku, a w maju 2019 roku udał się do Moskwy, aby uczyć się języka rosyjskiego i spędzić jakiś czas ze swoją dziewczyną - Rosjanką, którą poznał na wakacjach w Grecji. Zgodnie z oświadczeniem wydanym przez jego rodzinę, 15 sierpnia ub.r. uczestniczył w przyjęciu kolegów jego partnerki, na którym zachęcano go do wypicia dużej ilości wódki. 28-latek twierdzi, że nie pamięta, co wydarzyło się później.

Według rosyjskiego sądu Amerykanin został zatrzymany przez policję po napaści na jednego z funkcjonariuszy. Zarzut postawiono mu zgodnie z art. 318 rosyjskiego kodeksu karnego, który mówi o "stosowaniu przemocy przeciwko przedstawicielowi władzy, zagrażającej jego życiu lub zdrowiu". Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

W rosyjskim areszcie nadal przebywa 48-letni Paul Whelan, który został zatrzymany przez rosyjskie służby bezpieczeństwa 28 grudnia 2018 roku pod zarzutem szpiegostwa. MSZ Rosji ogłosiło wówczas, że Amerykanina zatrzymano na gorącym uczynku. Nie wskazano, na rzecz jakiego państwa prowadzone były domniemane działania szpiegowskie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts